0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:10 23-10-2026

Prawa autorskie: Fot. AFPFot. AFP

Trump oferuje Putinowi powrót Nord Stream. A Ukrainie – członkostwo w UE, ale nie w NATO

Stosunki USA i Ukrainy pogarszają się proporcjonalnie do ustępstw, które Amerykanie oferują Rosji. Chodzi o lukratywne umowy biznesowe, powrót Europy do dostaw rosyjskiego gazu, a także zablokowanie wejścia Ukrainy do NATO.

Co się wydarzyło

Jak podaje The Economist, administracja Trumpa rzuca wszystkie siły, żeby wynegocjować porozumienie pokojowe między Ukrainą i Rosją. Porozumienie niesprawiedliwe, bo opiera się na ustępstwach ze strony Ukrainy i dodatkowych fruktach dla agresora, czyli Moskwy.

Z informacji ukraińskich urzędników wynika, że na stole jest propozycja stworzenia strefy zdemilitaryzowanej w Donbasie. Rosja uzyskałaby dostęp do amerykańskiego runku, złagodzenie sankcji i normalizację stosunków politycznych.

Ukraina mogłaby liczyć na pakiet inwestycyjny i członkostwo w Unii Europejskiej – ale tylko w zamian za rezygnację z dołączenia do NATO. Według The Economist najnowszym prezentem od Amerykanów dla Putina jest oferta wznowienia sprzedaży rosyjskiego gazu do Europy oraz ponownego uruchomienia gazociągu „Nord Stream”.

Jak zauważa brytyjski dziennik, taka oferta nie leży w gestii Stanów Zjednoczonych i stanowi naruszenie prawa UE. „Rosja nie wydaje się skłonna do pokoju, rozpoczynając swoją najbardziej niszczycielską kampanię zimową. Najprawdopodobniej będzie grała na zwłokę, próbując wywalczyć natychmiastowe ustępstwa w sprawie sankcji” – pisze The Economist.

Ukraińscy negocjatorzy obawiają się, że wizja lukratywnych umów biznesowych, stępi czujność Amerykanów, a Putin dostanie to, czego potrzebuje, zanim w ogóle usiądzie do stołu negocjacyjnego.

Jaki jest kontekst

Trump dokonał 9 października zwrotu w relacjach z Putinem i w zamian za umowy handlowe z Rosją zaczął naciskać Ukrainę, by skapitulowała. Jak twierdzi The Economist, prezydent, spanikowany fatalnymi wynikami sondaży przed wyborami połówkowymi, padł ofiarą „udanej rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej”. Wysłannicy Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, nie rozumieją imperialistycznych motywacji Putina i próbują go przekonać do pokoju ofertami ekonomicznymi.

Pierwszym ostrzeżeniem dla Ukrainy było spowolnienie Stralinków. Potem Trump wycofał się z ustawy Grahama, która nakładała na Rosję – i współpracujące z nią kraje – surowe sankcje. Chłopcem do bicia stał się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który odmówił wstrzymania ataku na rosyjskie rafinerie, w sytuacji, w której Moskwa zaciekle atakuje infrastrukturę cywilną i energetyczną Ukrainy. A to wszystko tuż przed kolejną zimą.

Źródło brytyjskiego dziennikarz stwierdziło, że Trump tworzy fatalną sytuację dla Ukrainy, bo jest „uzależniony od idiotów”. Rosja wcale nie jest zainteresowana pokojem. 21 października Władimir Putin ogłosił tylko, że rozważy powrót do trójstronnych rozmów USA-Ukraina-Rosja. Natomiast nie będą one dotyczyć rozejmu, tylko "nowej architektury bezpieczeństwa w Europie”.

Przeczytaj także: