Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
"Chiny cieszą się, że na stałe otwieram Cieśninę Ormuz – napisał w środę Donald Trump na swojej platformie Truth Social. Radość jest więc chińska, a nie amerykańska. Amerykanie nie cieszą się być może dlatego, że cieśnina jest nadal zamknięta.
Donald Trump wybiera się z wizytą do Chin w dniach 14-15 maja i najwyraźniej już żyje tą wizytą. W środę na swojej platformie Truth Social napisał:
"Chiny są bardzo zadowolone, że na stałe otwieram Cieśninę Ormuz. Robię to również dla nich – i dla całego świata. Taka sytuacja już nigdy się nie powtórzy. Zgodzili się nie wysyłać broni do Iranu. Prezydent Xi mocno mnie przytuli, kiedy za kilka tygodni tam dotrę. Współpracujemy mądrze i bardzo dobrze! Czy to nie lepsze niż walka?”
Trump dodał jednak również, że „USA są bardzo dobre w walce, jeśli już muszą to robić”.
Kluczowe informacje w tym wpisie amerykańskiego prezydenta są dwie. Po pierwsze, jakoby Chiny zgodziły się nie wysyłać Iranowi broni. Trump mówił to już wcześniej w rozmowie z Fox Business. Wedle słów Trumpa, przywódca Chin Xi Jinping miał go poinformować o tym w liście.
Przypomnijmy, że Donald Trump grozi nałożeniem 50-proc. ceł na kraje, które będą dostarczać Iranowi broń.
Po drugie, Donald Trump we wpisie twierdzi, że „otwiera Cieśninę Ormuz”. Tymczasem cieśnina nadal jest zamknięta i na jej otwarcie wcale się nie zapowiada.
Dziś właśnie, w środę 15 kwietnia, Iran zagroził blokadą Morza Czerwonego, jeśli Amerykanie utrzymają blokadę irańskich portów.
„Irańskie siły zbrojne nie pozwolą na eksport ani import w Zatoce Perskiej i Omańskiej – oświadczył dowódca Centralnej Kwatery Głównej irańskich sił zbrojnych gen. Ali Abdollahi Aliabadi.
Dodał, że jeśli Stany Zjednoczone utrzymają blokadę morską i „stworzą niepewną sytuację dla statków Iranu oraz tankowców”, będzie to stanowić preludium do naruszenia zawieszenia broni, trwającego między USA i Iranem od 8 kwietnia.
Tymczasem "The Washington Post” pisze, że Stany Zjednoczone wysyłają na Bliski Wschód dodatkowe tysiące żołnierzy i to w najbliższych dniach, jak wskazują źródła gazety zaznajomione ze sprawą. Chodzi o to, żeby w ten sposób skłonić Iran do zawarcia porozumienia pokojowego, wywierając na niego wiekszą presję.
Skierowanych na Bliski Wschód ma być dodatkowo około 6 tys. amerykańskich żołnierzy.
Przeczytaj także: