Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:45 09-03-2026

Prawa autorskie: 06.01.2026 Warszawa . Wojskowy Port Lotniczy Warszawa Okecie . Oswiadczenie premiera Donalda Tuska przed wylotem do Paryza . Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl06.01.2026 Warszawa ...

Wybory w KO. Są wyniki

Donald Tusk pozostaje przewodniczącym Koalicji Obywatelskiej. Uzyskał 97 proc. poparcia Znane są też nazwiska liderów struktur w regionach.

Co się wydarzyło?

W niedzielę, 8 marca, członkowie Koalicji Obywatelskiej wybierali liderów struktur powiatowych i regionalnych oraz przewodniczącego partii.

Dziś wicemarszałkini Sejmu Dorota Niedziela ogłosiła wyniki. Przewodniczącym Koalicji Obywatelskiej pozostał premier Donald Tusk.

W głosowaniu na przewodniczącego wzięło udział 16 tys. 695 osób (78 proc. członków partii uprawnionych do głosowania). Na premiera Tuska zagłosowało 16 tys. 316 osób, co stanowi 97 proc. wszystkich głosujących. 379 osób zagłosowało przeciwko.

Były to pierwsze wybory władz przeprowadzone w partii Koalicja Obywatelska – powstałej w październiku 2025 roku w wyniku połączenia Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej.

Znamy również liderów w 16 województwach.

Dolnośląskie

Ponownie wybrał dotychczasowy przewodniczący regionu Michał Jaros, pokonując wicemarszałek Sejmu Monikę Wielichowską niewielką liczbą głosów. Wielichowska zapowiedziała złożenie protestu wyborczego, wskazując m.in. na rzekome naruszenia zasad tajności głosowania oraz agitację w lokalu wyborczym.

Kujawsko-pomorskie

W woj. kujawsko-pomorskim wygrał Tomasz Lenz.

Lubelskie

W województwie lubelskim nową przewodniczącą została europosłanka Marta Wcisło. Zdobyła 662 głosy, pokonując posła Michała Krawczyka, na którego zagłosowały 633 osoby. Dotychczasowy szef partii w regionie, były poseł Stanisław Żmijan, nie startował w wyborach.

Lubuskie

Wojewoda lubuski Marek Cebula pokonał posła Waldemara Sługockiego, który był szefem regionalnym od 2016 r.

Łódzkie

W województwie łódzkim przewodniczącym struktur Koalicji Obywatelskiej został wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Był jedynym kandydatem na to stanowisko.

Małopolskie

W Małopolsce wygrał prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.

Mazowieckie

Zwyciężył Jan Grabiec.

Opolskie

Nowym szefem KO został były poseł i obecny członek zarządu województwa Robert Węgrzyn. Otrzymał 390 głosów, pokonując posła Tomasz Kostuś (180 głosów).

Podkarpackie

Na Podkarpaciu nowym przewodniczącym regionalnych struktur KO – nieoficjalnie – został poseł Paweł Kowal. Pokonał posłankę Joanna Frydrych przewagą ponad 140 głosów. Również tam rozpatrywany będzie protest wyborczy. Dotychczasowy lider KO na Podkarpaciu, poseł Zdzisław Gawlik nie startował w wyborach.

Podlaskie

Zachował funkcję Krzysztof Truskolaski.

Pomorskie

Funkcję przewodniczącego regionu utrzymał Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. Był jedynym kandydatem i zdobył 909 głosów spośród 988 oddanych. Struk kieruje samorządem województwa od 16 lat.

Śląskie

Wygrał marszałek województwa Wojciech Saługa. Nie miał kontrkandydatów.

Świętokrzyskie

Ponownie wygrał Artur Gierada, przewodniczący regionalnym strukturom ugrupowania od ośmiu lat. Głosowało na niego 96 proc. spośród osób, które wzięły udział w głosowaniu. Był jedynym kandydatem.

Warmińsko-mazurskie

Zwyciężył europoseł Jacek Protas, który był jedynym kandydatem na tę funkcję. Oddano za niego 93,18 proc. głosów (601).

Wielkopolskie

Nowym przewodniczącym struktur został poseł Jarosław Urbaniak. Uzyskał 1257 głosów. Pokonał poznańskiego posła KO, wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego wiceministra spraw zagranicznych Marcin Bosacki (522 głosy).

Zachodniopomorskie

Strukturami KO pokieruje Olgierd Geblewicz.

Przeczytaj także:

09:35 09-03-2026

Prawa autorskie: Photo by Iranian Press Center / AFPPhoto by Iranian Pre...

NYT: To amerykański Tomahawk uderzył w szkołę w Iranie

„The New York Times”: za atak na irańską szkołę dla dziewczynek w Minab 28 lutego są odpowiedzialne amerykańskie wojska. Zginęło 175 osób, w większości dzieci. Trump zaprzecza i zrzuca winę na Iran

Co się wydarzyło?

„New York Times” wskazuje, że za atak na szkołę w pierwszym dniu ataku na Iran odpowiada USA, a udowadniają to m.in. kolejne opublikowane nagrania z tego dnia. Gazeta zweryfikowała wideo, udostępnione w niedzielę, 8 marca, przez irańską agencję prasową Mehr, które przedstawia uderzenie pocisku manewrującego Tomahawk w bazę morską zarządzana przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej obok szkoły w mieście Minab 28 lutego.

„Armia amerykańska jest jedyną siłą biorącą udział w konflikcie, która używa pocisków Tomahawk” – pisze NYT. Dodaje, że dziesiątki pocisków Tomahawk zostało wystrzelonych przez okręty wojenne Marynarki Wojennej USA w kierunku Iranu od 28 lutego, kiedy rozpoczął się amerykańsko-izraelski atak na Iran.

To oraz inne dowody, m.in. zdjęcia satelitarne, wpisy w mediach społecznościowych i inne zweryfikowane nagrania wideo wskazują, że budynek szkoły podstawowej „został poważnie uszkodzony w wyniku precyzyjnego uderzenia, które miało miejsce w tym samym czasie, co ataki na bazę morską”.

Dziennikarze porównali elementy widoczne na nagraniu z ataku, o którym po raz pierwszy poinformował kolektyw badawczy Bellingcat, z nowymi zdjęciami satelitarnymi wykonanymi kilka dni po atakach w Minab.

„Film został nakręcony z placu budowy naprzeciwko bazy i pokazuje wydeptaną, gruntową ścieżkę przez trawiasty teren oraz sterty gruzu, widoczne również na najnowszych zdjęciach satelitarnych, co wzmacnia jego wiarygodność” – pisze gazeta.

Według NYT pocisk uderzył w budynek opisany jako klinika medyczna w bazie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

„Po trafieniu z budynku wystrzeliwują kłęby dymu i gruzu, a w oddali słychać krzyki. Gdy kamera przesuwa się w prawo, wokół szkoły podstawowej unoszą się już kłęby pyłu i dymu, co sugeruje, że została ona zaatakowana na krótko przed atakiem na bazę morską” – czytamy w analizie.

Według analizy NYT zdjęć satelitarnych ​​kilka innych budynków na terenie bazy morskiej również zostało trafionych precyzyjnymi uderzeniami.

To, że na nagraniach z ataku widać Tomahawki potwierdzają też eksperci ds. broni.

„Departament Obrony opisuje Tomahawki jako »dalekosiężne, niezwykle precyzyjne« pociski kierowane, które mogą pokonać dystans około 1600 kilometrów. Przed startem programuje się im konkretny plan lotu, a pociski same namierzają cele” – pisze NYT. Dodaje, że w pewnym sensie „przyznali się” do ataku amerykańscy wojskowi.

Generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, poinformował w środę (4.03) na konferencji prasowej, że siły amerykańskie przeprowadzały ataki w południowym Iranie w momencie ataku na bazę morską i szkołę. Nie określono dokładnie, o jakie miasto chodzi, jednak przedstawiona przez niego mapa obejmowała obszar, gdzie leży Minab.

„Wzdłuż osi południowej grupa uderzeniowa USS Abraham Lincoln nieustannie wywierała presję z morza na południowo-wschodnie wybrzeże i osłabiała potencjał marynarki wojennej na całej długości cieśniny” – cytuje NYT generała. Wcześniej, 2 marca podczas briefingu dla reporterów w Pentagonie mówił:

„Pierwszymi strzelcami na morzu były Tomahawki wystrzelone przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych”.

Jaki jest kontekst?

28 lutego, w pierwszym dniu izraelsko-amerykańskiej inwazji na Iran został przeprowadzony atak na szkołę podstawową w mieście Minab. Zginęło w nim 175 osób, w większości dzieci. Jest to najbardziej śmiercionośny przypadek ofiar wśród ludności cywilnej od początku ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran.

Wcześniej, prezydent USA Donald Trump na pokładzie Air Force One był pytany, czy Stany Zjednoczone zbombardowały szkołę. Powiedział, że atak na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minab rzekomo „dokonał sam Iran”.

Trump nie przedstawił dowodów na poparcie swoich twierdzeń i wyjaśnił swoje stanowisko tym, że irańskie pociski są, jego zdaniem, „bardzo nieprecyzyjna”. Komentując tę samą kwestię, sekretarz obrony USA Pete Hegseth stwierdził, że śledztwo jest w toku, ale dodał, że „jedyną stroną, która atakuje ludność cywilną, jest Iran”.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

17:17 08-03-2026

Prawa autorskie: US President Donald Trump speaks with the media aboard Air Force One during a flight from Dover, Delaware, to Miami, Florida, on March 7, 2026. (Photo by SAUL LOEB / AFP)US President Donald ...

Trump szantażuje Kongres. Chodzi o ustawę wyborczą

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zagroził w niedzielę, że nie podpisze żadnych innych aktów prawnych, dopóki Kongres nie uchwali popieranej przez niego ustawy wyborczej

Co się wydarzyło

„Jako prezydent nie podpiszę innych ustaw, dopóki ta nie zostanie przyjęta” – napisał Trump w niedzielę 8 marca 2026 w poście na swojej platformie Truth Social.

Chodzi o ustawę SAVE America Act, która „znacjonalizowałaby” głosowanie w wyborach w USA. Wymaga ona udowodnienia obywatelstwa podczas rejestracji do głosowania (pokazania prawa jazdy lub aktu urodzenia). Nakłada też kary na urzędników wyborczych, którzy zarejestrują kogokolwiek bez wymaganych dokumentów.

W lutym ustawa została przyjęta przez kontrolowaną przez Republikanów Izbę Reprezentantów, ale czeka ją trudna walka w Senacie. Co prawda również stuosobowy Senat kontrolują Republikanie, jednak do przyjęcia ustawy potrzeba co najmniej 60 głosów. To oznacza, że musiałaby ją poparzeć część z 47 demokratycznych senatorów, a to wydaje się mało prawdopodobne.

Trump zagroził, że w ogóle pominie Kongres i wyda dekret, który nakładałby wymóg identyfikacji wyborców.

Jaki jest kontekst

Dlaczego Trumpowi tak zależy na tej ustawie?

W listopadzie 2026 w Stanach Zjednoczonych odbędą się tzw. midterms. W środku kadencji prezydenta Amerykanie wybierają członków niższej izby Kongresu – Izby Reprezentantów, a także jedną trzecią składu izby wyższej, czyli Senatu. W wielu stanach odbywają się też wybory gubernatorów.

Sondaże pokazują, że to Demokraci mają większe szanse na większość w Izbie Reprezentantów. Liderzy Partii Demokratycznej twierdzą, że ustawa ma na celu ograniczenie liczby głosujących i osłabienie ich szans wyborczych.

„Demokraci twierdzą, że ustawa jest niepotrzebna i że będzie ona karać urzędników za problem, który praktycznie nie istnieje. Twierdzą również, że jej wymogi są tak uciążliwe, że mogą zniechęcić znaczną część Amerykanów do rejestracji lub głosowania, w tym kobiety, które zmieniają nazwisko po ślubie” – pisał niedawno „New York Times”.

13:18 08-03-2026

Prawa autorskie: China's Foreign Minister Wang Yi, who is also a member of the Political Bureau of the Communist Party of China Central Committee, attends a press conference on the country's foreign policy and external relations for the fourth session of the 14th National People's Congress (NPC) in Beijing on March 8, 2026. (Photo by Iori Sagisawa / POOL / AFP)China's Foreign Mini...

Chiński minister: „Wojna z Iranem nie powinna była wybuchnąć”

Chiny wzywają do natychmiastowego zawieszenia broni w Iranie

Co się wydarzyło

Podczas niedzielnej konferencji prasowej zorganizowanej przy okazji corocznego zgromadzenia chińskiego parlamentu minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi powiedział, że wojna USA z Iranem „nie przyniosła korzyści nikomu”.

Wang, określając Chiny jako „najważniejszą siłę pokoju, stabilności i sprawiedliwości na świecie”, powtórzył apel Pekinu o natychmiastowe zawieszenia broni. Miałoby to „zapobiec eskalacji sytuacji i uniknąć rozprzestrzeniania się ognia wojny”. „Historia Bliskiego Wschodu wielokrotnie pokazała światu, że siła militarna nie jest rozwiązaniem, a oręż rodzi jedynie nową nienawiść” – powiedział.

„Wszystkie strony powinny jak najszybciej powrócić do negocjacji i rozwiązać spory poprzez dialog” – dodał.

Szef chińskiej dyplomacji przedstawił też pięć zasad, które miałby prowadzić do rozwiązania obecnego kryzysu. Pekin domaga się poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej wszystkich państw regionu. Sprzeciwia się nadużywaniu siły, bowiem cywile nie mogą być ofiarami wojny, a świat nie może cofnąć się do „prawa dżungli”.

Chiny podkreślają też zasada nieingerencji — kategorycznie odrzucają próby obalania rządów, bo jak twierdzą o losie regionu powinni decydować jego mieszkańcy. Szef chińskiej dyplomacji wezwał do rozwiązania politycznego i powrotu do negocjacji. Zaapelował też do światowych mocarstw o „powrót na drogę sprawiedliwości” i wzięcie odpowiedzialności za pokój, zamiast dążenia do dominacji.

Wang zapewnił, że Chiny, jako strategiczny partner państw Bliskiego Wschodu, są gotowe współpracować na rzecz przywrócenia ładu w regionie w ramach Globalnej Inicjatywy Bezpieczeństwa.

Jaki jest kontekst

Od tygodnia trwa wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem. Opisujemy ją na bieżąco:

Przeczytaj także:

Sygnalizująca zaniepokojenie Chin wojną z Iranem wypowiedź szefa chińskiej dyplomacji pojawia się w niemal w przeddzień wizyty Donalda Trumpa w Pekinie. Wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa jest planowana na tego miesiąca.

„Chiny i Stany Zjednoczone są mocarstwami i żadne z nich nie może zmienić drugiego, ale możemy zmienić sposób, w jaki ze sobą współpracujemy” – stwierdził w niedzielę Wang Yi.

Przywódcy Iranu od dawna utrzymują bliskie stosunki z Pekinem. Chiny – podobnie jak wiele innych krajów – z niepokojem obserwują zabójstwo irańskiego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, a także gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i uderzenie w globalną gospodarkę spowodowane eskalacją konfliktu.

W piątek Trump powiedział, że nie będzie żadnego porozumienia z Iranem, z wyjątkiem „bezwarunkowej kapitulacji”, nie precyzując jednak konkretnych żądań.

10:51 08-03-2026

Europoseł Hetman: Czarnek ma fotowoltaikę na dachu

Europoseł Hetman z PSL ujawnił jako sasiąd Czarnka, że kandydat na premiera wskazany przez Kaczyńskiego ma na dachu domu instalację fotowoltaiczną. Pewnie teraz ją rozbiera – ironizował nawiązując do słów Czarnka o OZE-SROZE

W niedzielnym 8 marca 2026 programie „Kawa na ławę” w TVN24 dyskutowano o wskazaniu Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera w przyszłym rządzie PiS. Przedstawiciele koalicji rządowej i Konfederacji argumentowali, że ogłoszona 7 marca nominacja to ruch PR-owy, który ma zachęcić do powrotu wyborców PiS, którzy odpłynęli do obu Konfederacji. Czarnek jako „PiS-owski talib” (jak go nazwał Tomasz Trela z Lewicy) idealnie nadaje się do tej roli, ze swoim radykalnym przekazem – jak podsumowała Dorota Łoboda (KO) – antyunijnym, antyimigranckim, antykobiecym, antyukraińskim i antyekologicznym.

Co się wydarzyło

W tym momencie europoseł PSL Krzysztof Hetman odpalił polityczną bombę. Czarnek ma na swoim domu instalację fotowoltaiczną. Mam nadzieję, że po wczorajszym wystąpieniu będzie konsekwentny i w tej chwili siedzi na dachu i rozmontowuje instalację – mówił Hetman.

Wywołało to wesołość trójki przedstawicieli koalicji rządzącej i konsternację posła PiS Jana Dziedziczaka, który powiedział, że trzeba to sprawdzić. Po chwili przyjął linię obrony: decyzja o zakładaniu fotowoltaiki to wynik polityki obecnego rządu, który zabronił Polakom korzystania z węgla.

Hetman doprecyzował, że Czarnek założył baterie słoneczne jeszcze za rządów PiS. Pokazywał zebranym na telefonie komórkowym zdjęcie domu wiceprezesa PiS w google maps, ale kamera tego nie uchwyciła, zwłaszcza, że była tam nazwa ulicy i – jak powiedział prowadzący Konrad Piasecki – w grę wchodzi ochrona danych osobowych.

Przemysław Czarnek mieszka na obrzeżach Lublina w niedawno powstałym osiedlu domów jednorodzinnych.

„Okolica jest spokojna, urokliwa. Ludzie chętnie budują tu domy, bo żyje się jak na spokojnej wsi, a do centrum Lublina dojazd zajmuje zaledwie kilkanaście minut. O działkę w tej okolicy łatwo nie jest, ceny są dość wysokie”- pisał w 2024 roku „Fakt”. Na zdjęciu kilkunastu domów z osiedla tylko jeden ma instalację fotowoltaiczną.

Hetman – według jego własnych słów – jest sąsiadem Czarnka, choć „nie przez miedzę”. Z oświadczenia majątkowego europosła PSL wynika, że wraz z żoną ma 204-metrowy domu pod Lublinem.

Jaki jest kontekst

Powodem złośliwej satysfakcji przedstawicieli koalicji rządzącej są radykalnie antyekokologiczne treści swego rodzaju wystąpienia programowego, jakie w sobotę 7 marca wygłosił Czarnek po wskazaniu go jako przyszłego premiera, a w każdym razie „maszynisty”, który ma doprowadzić pociąg PiS do wyborczego zwycięstwa.

Przeczytaj także:

Agata Szczęśnia cytowała w OKO.press jeden z szokujących fragmentów, w którym odrzucenie OZE łączy się z odrzuceniem UE:

„Co musi zrobić silne państwo, stając u boku prezydenta Nawrockiego, który mówi: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy? Co ma to państwo zrobić? To państwo ma pojechać do Brukseli i powiedzieć – nie mamy już ETS w Polsce, nie ma żadnego ETS, wypowiadamy to, nasze firmy nie będą tego płacić!

Nie mamy żadnego miksu energetycznego waszego, żadnego Zielonego Ładu, żadnych OZE, sroze, dofinansowanych!

My mamy nasz miks węglowy, bo my mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. My mamy nasz węgiel!”.

Stoi to w radykalnej sprzeczności z korzystaniem przez Czarnka jako konsumenta z OZE. Trochę tak, jakby ktoś ujawnił, że kandydatka PiS nie daj Boże przerwala ciążę.

Nazwisko Przemysława Czarnka pojawia się – uwaga! – w 933 tekstach OKO.press (tutaj ich zestawienie), co wskazuje na jego rolę w polskiej polityce jako ideologa i praktyka skrajnie prawicowej ideologii, z ortodoksją katolicką w tle.

Przeczytaj także: