0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:39 10-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Brendan SMIALOWSKI / AFPFot. Brendan SMIALOW...

Trump zaostrza groźby wobec Grenlandii

Prezydent USA kolejny raz powtórzył swoje groźby dotyczące przejęcia Grenlandii. W odpowiedzi zareagowali liderzy pięciu grenlandzkich partii, którzy wydali wspólne oświadczenie.

Co się wydarzyło?

Donald Trump ponownie zasugerował użycie siły w celu zajęcia duńskiego terytorium autonomicznego. „Jeśli tego nie zrobimy, Rosja lub Chiny przejmą Grenlandię. A Rosji ani Chin nie będziemy mieć za sąsiada” – powiedział prezydent USA podczas spotkania w Białym Domu z z dyrektorami firm naftowych i gazowych, które dotyczyło przyszłości sektora naftowego w Wenezueli.

Przeczytaj także:

W odpowiedzi na słowa Trumpa w piątek wieczorem (9 stycznia) liderzy pięciu grenlandzkich partii politycznych w parlamencie wydali wspólne oświadczenie. „Nie chcemy być Amerykanami, nie chcemy być Duńczykami, chcemy być Grenlandczykami” – oświadczyli.

I dodali: „O przyszłości Grenlandii muszą decydować Grenlandczycy”.

W przyszłym tygodniu sekretarz stanu USA Marco Rubio spotka się z ministrem spraw zagranicznych Danii i przedstawicielami Grenlandii. W piątek rozmawiał za to z Markiem Rutte, sekretarzem generalnym NATO. Jak podały służby prasowe NATO dyskutowali oni o "znaczeniu Arktyki dla naszego wspólnego bezpieczeństwa i o tym, jak NATO pracuje nad wzmocnieniem naszych zdolności na Dalekiej Północy”.

Jaki jest kontekst?

Trump już kilkakrotnie zapowiadał przejęcie (lub odkupienie) Grenlandii od Danii. Pierwszy raz w 2019 roku podczas pierwszej prezydentury. Według „Guardiana” sondaże pokazują, że tylko 7 proc. Amerykanów popiera ideę militarnej inwazji USA na to terytorium.

W odpowiedzi na groźny Trumpa duńska premier Mette Frederiksen stwierdziła ostatnio, że ​​atak USA na Grenlandię oznaczałby „Koniec NATO”. W piątek Trump nawiązał do tej wypowiedzi i stwierdził: „Gdyby nie ja, nie byłoby teraz NATO”.

Przypomnijmy, że także podczas szczytu w Paryżu liderzy państw „koalicji chętnych” we wspólnym oświadczeniu ws. zapędów Trumpa dotyczących przejęcia wyspy ogłosili, że „tylko Dania i Grenlandia mogą decydować o sprawach Danii i Grenlandii”. Przywódcy europejscy przypomnieli, że bezpieczeństwo i suwerenność Arktyki są kluczowe dla stabilności NATO.

W opublikowanym oświadczeniu (jego oryginał w języku angielskim można przeczytać m.in. na stronie duńskiej szefowej rządu) politycy ogłosili, że zamierzają – tak jak inne państwa członkowskie NATO – zwiększyć swoją obecność, działania i inwestycje na rzecz zapewnienia Grenlandii bezpieczeństwa oraz „odstraszyć przeciwników”.

Jak pisaliśmy we wtorek (6 stycznia) w OKO.press premier Jens-Frederik Nielsen próbuje studzić emocje. „Sytuacja nie wygląda tak, ze Stany Zjednoczone mogą podbić Grenlandię.(…) nie powinniśmy więc panikować. Powinniśmy wrócić do dobrej współpracy, która nas kiedyś łączyła” – mówił premier.

Przeczytaj także: