Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent elekt Donald Trump zapowiedział we wtorek, że w trakcie swojej drugiej kadencji przywróci wykonywanie kary śmierci w federalnych zakładach karnych.
Donald Trump zapowiedział, że gdy obejmie prezydenturę, przywróci wykonywanie kary śmierci w federalnych zakładach karnych. Jest to odpowiedź na niedawną decyzję ustępującego niebawem ze stanowiska prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena. Ten dokonał licznego uniewinnienia skazanych na śmierć, ratując w ten sposób im życie.
Biden od dawna opowiada się za zniesieniem kary śmierci na poziomie federalnym. Wprowadził moratorium na jej wykonywanie, a teraz zamienił wyroki skazanych za morderstwa na dożywocie, bez prawa do zwolnienia warunkowego.
W poniedziałek 23 grudnia Biden zamienił wyroki śmierci 37 z 40 mężczyzn oczekujących na egzekucję w federalnych zakładach karnych na karę dożywocia. Administracja prezydenta poinformowała, że „jest to krok w kierunku bardziej humanitarnego systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych”. Pozostali trzej więźniowie, którym Biden nie zamienił wyroków, zostało uznanych za winnych masowych zabójstw motywowanych nienawiścią.
Akt łaski nie obejmuje też Dżohara Carnajewa, jednego ze sprawców zamachu bombowego podczas bostońskiego maratonu w 2013 roku. W 2022 roku Sąd Najwyższy podtrzymał dla niego karę śmierci.
Spośród 37 mężczyzn, którym zamieniono wyroki, 15 to biali, 15 to czarnoskórzy, sześciu to Latynosi, a jeden jest Azjatą. Zostali skazani w 16 stanach, w tym w trzech, które zniosły karę śmierci. Dziewięciu z nich znajduje się w celi śmierci za zabójstwo innych więźniów.
Biden podjął decyzję cztery dni po egzekucji w Oklahomie byłego magazyniera sklepu spożywczego skazanego za zamordowanie 10-letniej dziewczynki w 2006 roku.
„Zaraz po moim zaprzysiężeniu polecę Departamentowi Sprawiedliwości zdecydowane dążenie do wykonywania kary śmierci, aby chronić amerykańskie rodziny i dzieci przed brutalnymi gwałcicielami, mordercami i potworami. Znów będziemy Narodem Prawa i Porządku!” – napisał Trump w mediach społecznościowych.
The New York Times przypomina, że w ubiegłym tygodniu Biden rozmawiał z papieżem Franciszkiem, który modli się o zamianę kar śmierci na dożywocie. Również katoliccy biskupi w USA apelowali o odstąpienie od egzekucji.
Podczas swojej pierwszej kadencji Donald Trump po prawie 20-letniej przerwie wznowił egzekucje skazanych; wszystkie 13 wykonano w ostatnich sześciu miesiącach jego administracji. Według NYT Trump chce, by kara śmierci groziła m.in. osobom wykorzystującym seksualnie dzieci, dilerom narkotyków i handlarzom ludźmi.
Według amerykańskiego Centrum Informacji o Karze Śmierci (Death Penalty Information Center) od 1973 roku w Stanach Zjednoczonych co najmniej 200 osób skazanych na karę śmierci zostało uniewinnionych. Często odwołanie do prezydenta jest ostatnią możliwością ocalenia życia więźnia.
Prezydenci zazwyczaj ułaskawiają więźniów pod koniec swojej kadencji. Joe Biden spotkał się z presją ze strony Demokratów, aby szerzej korzystać z tych uprawnień, dopóki ma taką możliwość. Prezydent wcześniej dokonał również szerokiego ułaskawienia, obejmując tysiące osób skazanych za posiadanie marihuany oraz weteranów skazanych za udział w relacjach z osobami tej samej płci w czasie służby wojskowej. Żadna z tych osób nie przebywała już w więzieniu w momencie ułaskawienia.
W USA liczba nowych ogłoszonych wyroków śmierci w 2024 roku nieznacznie wzrosła w porównaniu z rokiem poprzednim i wyniosła 26. Natomiast liczba osób oczekujących na wykonanie kary śmierci nadal spada w porównaniu z 2000 rokiem.
Jak podaje PAP, w Stanach Zjednoczonych poparcie społeczne dla kary śmierci utrzymuje się na najniższym poziomie od pięciu dekad i wynosi obecnie 53 proc., a ostatnie sondaże Gallupa ujawniają, że ponad połowa młodych dorosłych Amerykanów w wieku od 18 do 43 lat sprzeciwia się tej najsurowszej karze.
Kara śmierci została zniesiona już w 144 krajach. Jednak liczba egzekucji na świecie wzrosła w 2024 roku po raz trzeci z rzędu, głównie za sprawą Iranu, gdzie wykonuje się ich najwięcej.
Przeczytaj także: