0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:54 17-05-2025

Prawa autorskie: Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.plFot. Agnieszka Sadow...

Trwa cisza wyborcza, wysokie kary na przykład za publikację sondaży. Czy to ma sens?

Trwa cisza wyborcza – na 24 godziny przed głosowaniem w pierwszej turze wyborów na prezydenta ustała kampania kandydatów.

Co się dzieje?

Jej zakończenie przewidywane jest dopiero na 21:00 w niedzielę, o ile żadna z komisji wyborczej nie przedłuży głosowania. W tym czasie nie należy zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów, wygłaszać przemówień, rozpowszechniać materiałów takich jak plakaty czy ulotki, ale i agitować w internecie.

Za złamanie ciszy wyborczej uznaje się również jazdę samochodami z okleiną reklamową któregoś z kandydatów. Nie można również publikować sondaży. Osobom naruszającym ten konkretny przepis grozi najwyższa kara, od 500 tys. aż do miliona złotych. Za inne przypadki naruszenia ciszy również grożą grzywny.

Jaki jest kontekst?

Mimo obowiązującego prawa Państwowa Komisja Wyborcza nawołuje do zniesienia przepisów ciszy wyborczej. W zeszłym roku członkowie komisji nazwali ciszę „fikcją”, która nie wytrzymuje warunków postępu technologicznego.

”Postęp technologiczny, rozwój nowych mediów, w tym portali społecznościowych powoduje, że obecnie cisza wyborcza staje się fikcją. Wydaje się, że cisza wyborcza powinna obowiązywać jedynie w dniu głosowania w lokalu wyborczym, tj. wyłącznie wewnątrz budynku, w którym znajduje się ten lokal oraz w odległości np. 100 metrów od tego budynku” – zauważali członkowie PKW.

Za niebezpieczny pomysł ten uznał nasz redaktor naczelny Michał Danielewski:

„Dewastujący wpływ na równość wyborów miałoby również publikowanie starannie zaprojektowanych sondaży w dniu głosowania. Można byłoby np. wykorzystać zwyczaje konkretnych grup wyborców, by wzmocnić przekaz mobilizacyjny choćby poprzez publikacje sondażowych wyników głosowania z godzin przedpołudniowych, gdy częściej głosują wyborcy bardziej konserwatywni” – pisał Danielewski.

Przeczytaj także: