Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
6 listopada Sejm zajął się po raz kolejny ustawą, która częściowo dekryminalizuje pomoc w aborcji. To kompromisowy i konserwatywny projekt, który przepadł w głosowaniu w lipcu 2024 r.
Na zdjęciu: posłanka Lewicy Joanna Wicha podczas debaty o projekcie ws aborcji.
6 listopada 2024 Sejm na posiedzeniu plenarnym ponownie zajął się projektem częściowej dekryminalizacji pomocy w aborcji (zmiana art. 152 i 154 Kodeksu karnego). Projekt poselski złożony w lipcu 2024 r. zakłada:
Podczas posiedzenia kluby przedstawiły swoje stanowiska wobec projektu. Podczas głosowania, które ma odbyć się w piątek 8 listopada, kluczowe będą głosy posłów i posłanek PSL. To ugrupowanie zahamowało w lipcu 2024 r. przyjęcie ustawy. Jak sygnalizują posłowie i posłanki koalicji rządzącej, zdanie części PSLu miało ulec zmianie. Pisała o tym Dominika Sitnicka w tekście tutaj:
Przeczytaj także:
Podczas debaty kluby KO, Lewica, Polska 2050 i koło Razem namawiały do poparcia projektu. Konfederacja i PiS będą tradycyjnie przeciw. Z ramienia PSLu wypowiedziała się Urszula Nowogórska, która zapowiedziała, że w klubie nie będzie dyscypliny w tej sprawie.
Prawdopodobnie projekt w I czytaniu zyska dość głosów, by trafić do prac w komisji. Pytanie, jak długo komisja będzie nad nim pracować, jaki będzie miał ostateczny kształt i jak na koniec zagłosuje PSL.
W Sejmie była nasza reporterka Natalia Sawka:
Przed debatą swoje stanowisko opublikowały organizacje pomagające kobietom w Polsce w dostępie do aborcji m.in. Aborcyjny Dream Team, Dziewuchy Dziewuchom, Kobiety w Sieci. W stanowisku organizacje zaznaczają, że projekt został drastycznie okrojony i z tego powodu powinien być nazywany projektem „reformy kryminalizacji pomocy w aborcji”.
12 lipca 2024 r. konserwatywny projekt dekryminalizacji pomocy w aborcji (okrojony dodatkowo podczas prac komisji nadzwyczajnej) trafił na posiedzenie plenarne. I został odrzucony 218 głosami (do 215 za projektem). Przeciwko projektowi było aż 24 posłów i posłanek PSL. Trzech posłów KO (w tym Roman Giertych, który był na sali) nie głosowało.
Na przeciwników projektu z koalicji 15 października spadła krytyka. Waldemar Sługocki stracił stanowisko wiceministra w rządzie Tuska, a Roman Giertych został zawieszony jako członek klubu KO.
W OKO.press opublikowaliśmy wówczas stanowisko całej redakcji:
Przeczytaj także:
Tuż po głosowaniu posłanki Lewicy i KO złożyły projekt ponownie, jednak w sierpniu Donald Tusk zapowiedział, że rezygnuje z kolejnych prób przepchnięcia ustaw częściowo dekryminalizującej pomoc w aborcji oraz trzech pozostały projektów, które leżą wciąż w komisji nadzwyczajnej (jeden projekt przywraca stan sprzed wyroku TK Julii Przyłębskiej, dwa legalizują aborcję do 12. tygodnia):
Przeczytaj także:
W październiku posłanki KO i Lewicy ogłosiły jednak, że podjęły jeszcze jedną próbę przekonania do projektu PSLu. I tak projekt ponownie trafił pod obrady Sejmu.
Przeczytaj także: