Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Lekarz ze Szpitala Południowego informował prezydenta Warszawy o działaniach Dawida Kacprzyka. Tusk skomentował: „Coraz bardziej wydaje się dość oczywiste, że ta afera ma też swoje źródło w konflikcie pomiędzy dwoma lekarzami oraz szpitalem a jednym z tych lekarzy”
Portal Zero.pl opublikował wiadomości byłego ordynatora Szpitala Południowego w Warszawie do Rafała Trzaskowskiego z lipca 2025. Ordynator informował prezydenta Warszawy, że koordynator SOR i działacz partyjny Dawid Kacprzyk wykonuje procedury, do których nie ma uprawnień. A „zarządzanie Szpitalem Południowym wymyka się normom etycznym, zdroworozsądkowym i merytorycznym”.
Trzaskowski na wiadomość odpowiedział.
Tymczasem kilkadziesiąt minut wcześniej podczas konferencji prasowej Trzaskowski zaprzeczył, jakoby wcześniej wiedział o sytuacji w Szpitalu Południowym.
W piątek 19 czerwca 2026 prezydent Warszawy podczas konferencji prasowej odniósł się do ujawnionych przez portal Zero doniesień o działaniu Szpitala Południowego (szybka ścieżka dostępu do procedur medycznych dla polityków) i działalności koordynatora tamtejszego SOR Dawida Kacprzyka (pracując w różnych miejscach zarobił 1,6 mln zł, dowody pokazują, że w godzinach pracy w szpitalach zajmował się działalnością polityczną, np. udzielaniem wywiadów w telewizji).
Głowny przekaz konferencji Trzaskowskiego można streścić jego słowami: „Moja reakcja była szybka i konkretna”. Prezydent zapowiedział, że z rad nadzorczych szpitali znikną politycy. Przypomniał, że na jego żadanie zwolniony został zarząd szpitala, rozwiązał też radę nadzorczą.
Zapewnił też: „Wczoraj przez kilkanaście godzin sprawdzaliśmy, czy było jakieś zgłoszenie dotyczące Kacprzyka i Szpitala Południowego. Takiego pisma nie znaleźliśmy. Przypominam, była też kontrola wojewody w marcu, nie wskazała nieprawidłowości ”.
Dziennikarz Kanału Zero, Dawid Chęć, dopytywał Trzaskowskiego: „Chciałem jeszcze raz zapytać, czy na pewno, no może nie ścieżką formalną, ale nigdy nie słyszał pan o żadnych nieprawidłowościach, może prywatnie, może w kuluarach w Szpitalu Południowym?”
Odpowiedź Trzaskowskiego brzmiała: „Tak jak powiedziałem, do mnie nie dochodziły informacje o nieprawidłowościach na SOR-ze w Szpitalu Południowym, natomiast do tego są, tak jak mówiłem, odpowiednie procedury. Dlatego, że tylko wtedy możemy mieć absolutną pewność, czy te procedury zostały zachowane, czy wpłynęły do nas jakiekolwiek zawiadomienia. Tak jak mówię, myśmy sprawdzali wczoraj do późnych godzin nocnych, czy takie zawiadomienie gdziekolwiek się pojawiło.
Ja nie słyszałem o tego typu doniesieniach. Koncentruję się oczywiście na tych ścieżkach formalnych.
I też jeszcze raz apel do tych wszystkich z Państwa, jeżeli są jakieś doniesienia, jeżeli są podejrzenia, że w ogóle prawo zostało ruszone, to wtedy oczywiście zgłoszenie do prokuratury”.
Pytanie dziennikarza Kanału Zero i odpowiedź Trzaskowskiego padły ok. godziny 13. O 13:47 portal Zero.pl opublikował tekst Patryka Słowika dowodzący, że prezydent Warszawy otrzymał informacje przynajmniej o części nieprawidłowości w szpitalu.
Ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym w czerwcu 2025 informował o zastrzeżeniach wobec pracy Dawida Kacprzyka dyrektorkę szpitala Annę Łukasik i jednego z członków rady nadzorczej.
19 lipca 2025 napisał do prezydenta Warszawy na prywatnym komunikatorze:
„Najbardziej niepokojąca sytuacja dotyczy lekarza Dawida Kacprzyka, który będąc zaledwie na pierwszym roku specjalizacji, został dopuszczony – de facto – do zarządzania Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym”.
Odrynator pisał, że Kacprzyk „wykonuje procedury, do których nie ma uprawnień, często bez nadzoru osób z odpowiednią specjalizacją. Wznieca konflikty, insynuuje, prowokuje pacjentów do składania skarg, za które sam w istocie odpowiada”.
Zaznaczył też, że spodziewa się zwolnienia z pracy, co stało się dwa miesiące później. W tamtym czasie również Kacprzyk „skarżył się na ordynatora władzom szpitala oraz niektórym miejskim urzędnikom” – wynika z informacji Zero.pl. Między lekarzami dochodziło do kłótni. Ordynator został zwolniony za zaległości w przekazywaniu dokumentacji Narodowemu Funduszowi Zdrowia, powodem był też skargi pacjentów na to, że oddział chirurgii nie wyznaczał niezwłocznie terminów zabiegu oraz zgubienie depozytu jednego z pacjentów.
Prezydent Warszawy zareagował na wiadomość od lekarza. Usprawiedliwił się licznymi obowiązkami i poprosił o informacje na piśmie. Jak pisze portal Zero, taką informację otrzymał. Nie jest jasne, czy ordynator ją wysłał, czy faktycznie trafiła przed oczy Trzaskowskiego.
Gdy portal Zero opublikował wiadomości ordynatora ze Szpitala Południowego, Trzaskowski napisał na platformie X:
„Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji. Jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek: pisemnego zawiadomienia właściwych organów, w tym prokuratury, albo procedury zgłoszeń dla sygnalistów. Wtedy sprawa jest rejestrowana, trafia do właściwej instytucji, ma osobę odpowiedzialną i termin dalszych działań.
Z mojej wiedzy wynika, że szpital jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem”.
„Coraz bardziej wydaje się dość oczywiste, że ta afera ma też swoje źródło w konflikcie pomiędzy dwoma lekarzami oraz szpitalem a jednym z tych lekarzy, który dzisiaj informował o swojej opinii w tej kwestii. Nie będę rozstrzygał, który z nich bardziej zawinił, jeśli chodzi o sytuację wewnątrz szpitala. Ten młodszy, o którym tak głośno, tak czy inaczej odpowiedzialności nie uniknął” – powiedział w piątek popołudniu dziennikarzom premier Donald Tusk.
Zapowiedział też, że prokurator generalny Waldemar Żurek będzie osobiście nadzorował śledztwo w sprawie szpitala.
W kampanii prezydenckiej 2025, podczas jednej z debat Trzaskowski chwalił się: „Zarządzam szpitalami w Warszawie (…). Wybudowałem Szpital Południowy”. W toczącej się aferze wokół szpitala te słowa stały się jednym z „dowodów winy” Trzaskowskiego.
Przeczytaj także: