Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier zapowiada, że odbudowywane po powodzi wały będą tak zabezpieczane, żeby nie mogły ich niszczyć bobry.
„Żaden bóbr nie ucierpiał. Tę możliwość utworzono, ale nie po to, żeby jej nadużywać. Podjąłem decyzję w porozumieniu z ministrem [infrastruktury] Klimczakiem, że wszystkie budowane i odbudowywane wały będą zabezpieczone odpowiednimi instalacjami, konstrukcje będą inne, żeby bobry nie mogły robić w nich szkód. Wtedy nie będzie potrzeby neutralizacji bobrów. Mówiąc krótko: będzie dobrze panie bobrze” – powiedział Donald Tusk na sobotnim posiedzeniu Rady Ministrów.
To reakcja na kontrowersje, które wywołały jego wcześniejsze wypowiedzi dotyczące bobrów rzekomo niszczących wały przeciwpowodziowe. „Czasami trzeba wybierać między miłością do zwierząt a bezpieczeństwem miast, wsi i stabilnością wałów” – stwierdził na wałach w Głogowie, zapowiadając walkę z bobrami i zrzucając na zwierzęta winę za powódź na południu Polski.
Eksperci zajmujący się bobrami od razu zaczęli prostować: bobry nie są winne temu, że wały nie zdały egzaminu — winni są ci, którzy nieprawidłowo je wybudowali i ci, którzy nie dopilnowali odpowiednich zabezpieczeń. Wypowiedź skomentował bobrolog, dr Andrzej Czech: „Co robić? Bardzo proste: Zabezpieczać wały przed bobrami i innymi zwierzętami kopiącymi. Jest to banalnie proste i tanie, choć nie tak medialne. Wkopuje się siatkę i tyle. Koparka, siatka i kilometry lecą. Tyle że nie zarobi jedna grupa szeptunów Tuska, a wiele małych firm w całym kraju”.
Jak pisał w OKO.press Paweł Średziński, bobry mają wpływ na spowolnienie spływu wody, zmniejszając zagrożenie powodzią. Nie są oczywiście jedynym czynnikiem w ograniczaniu skutków nawalnych opadów, ale są na tyle ważnym gatunkiem, że bez nich nie poradzimy sobie z ekstremalnymi powodziami i suszami. Bo bóbr to nie tylko dobry hydroinżynier, ale też gryzoń, który naprawia to, co zepsuli ludzie w ubiegłym stuleciu, regulując rzeki i meliorując ich doliny.
Przeczytaj także: