0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:18 11-08-2025

Prawa autorskie: Fot. Olga MALTSEVA / AFPFot. Olga MALTSEVA /...

Tusk: decyzje ws Ukrainy muszą zapadać z jej udziałem

Tymczasem prezydent USA Trump kolejny raz mówi, że na spotkaniu z Putinem dojdzie do „wymiany ziem”. Mówi jednak, że 15 sierpnia dojdzie tylko do spotkania „zapoznawczego”, a potem możliwe jest spotkania trójstronne z udziałem Ukrainy. Polski premier podkreśla, że Waszyngton zobowiązał się do konsultacji z europejskimi partnerami przed rozmowami o Ukrainie.

Decyzje na temat ewentualnej wymiany terytoriów i inne warunki pokoju muszą być uzgadniane z udziałem Ukrainy – powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk w czasie wizyty w zakładach chemicznych „Nitro-chem” w Bydgoszczy. Wyraził nadzieję, że nie tylko dla europejskich partnerów, ale całego NATO musi być oczywiste, że granic nie można zmieniać przy użyciu siły.

Powiedział , że mówi o tym „nie tylko dlatego, że Ukraina potrzebuje wsparcia i solidarności ze strony Zachodu”, ale też „przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo Polski”.

Tusk powiedział też, że odczuwa mieszankę obaw i nadziei przed szczytem USA i Rosji w sprawie wojny w Ukrainie. Ma się ono odbyć 15 sierpnia na Alasce. Tusk dodał, że Waszyngton zobowiązał się do skonsultowania swoich europejskich partnerów przed rozmowami.

Trump o wymianie ziemi

Tymczasem prezydent Donald Trump na poniedziałkowym briefingu w Białym Domu po raz kolejny poruszył kwestię spotkania z Putinem na Alasce 15 sierpnia.

„Więc idę porozmawiać z Władimirem Putinem i powiem mu: musisz zakończyć tę wojnę. Musisz ją zakończyć” – powiedział.

Trump zapowiedział też, że podczas spotkania podejmie próbę odzyskania części terytorium dla Ukrainy. „Rosja okupowała dużą część Ukrainy. Zajęła pierwszorzędne terytorium, nazywamy je terenami z widokiem na morze. Postaramy się odzyskać część tego terytorium dla Ukrainy” – mówił Trump opisując sytuację językiem inwestora na rynku nieruchomości.

Po raz kolejny użył też pojęcia „wymiana terytoriów”, choć nie jest jasne, jakie ziemie Rosja mogłaby odstąpić Ukrainie. Jak zauważa BBC, Kijów nigdy nie rościł sobie praw do żadnych terytoriów rosyjskich.

W sprawie udziału w rozmowach prezydenta Ukrainy Trump powiedział, że „następne spotkanie będzie się między Zełenskim a Putinem , albo Zełenskim, Putinem i mną. Będę tam, jeśli będzie to konieczne, albo zorganizuję spotkanie obu przywódców”.

Trump powiedział tym razem jednak, że rozmowy na Alasce będą tylko „spotkaniem zapoznawczym”.

Tusk: To wygląda na propozycję rosyjską

„Stanowisko państw europejskich wypracowane przez nas w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin pokazuje wyraźnie, że Europa pozostaje zjednoczona w jej stosunku do tych negocjacji (...). Dla Polski i dla naszych europejskich partnerów – i mam nadzieję, że dla całego NATO – musi być oczywiste, że granic państwowych nie można zmieniać przy pomocy siły” – powiedział Tusk.

Zdaniem Tuska omawiana głośno propozycja zakończenia wojny wygląda na propozycję Putina, „która ma polegać na tym, że to, co Rosja ma, to ma, to co zajęła, tego nie odda, a Ukraina powinna się z tym zgodzić”.

- Trudno się dziwić, że dla Ukrainy (...) to jest nie do zaakceptowania. Czy ta wymiana terytoriów miałaby stać się kluczem do osiągnięcia trwałego pokoju? Na razie niewiele na to wskazuje, ale poczekajmy, to jest już w piątek – powiedział premier.

Jaki jest kontekst?

Spotkanie z Putinem Trump zapowiedział 7 sierpnia, po tygodniu wzajemnych gróźb i tuż przed upływem własnego ultimatum (albo Rosja zatrzyma wojnę, albo USA nałożą na nią kolejne dotkliwe sankcje). Ale do Moskwy na spotkanie z Putinem poleciał specjalny wysłannik amerykańskiego prezydenta Steve Witkoff. Od tego czasu Trump mówi, że zakończenie wojny będzie możliwe po „wymianie terytoriów”.

Moskwa tymczasem powtarza, że jej warunki wobec Ukrainy się nie zmieniły od początku najazdu w 2022 r. Domaga się od Ukrainy dodatkowych ustępstw terytorialnych i podporządkowania kraju interesom Rosji. Dlatego zaproszenie Putina do USA Moskwa uważa za ogromny sukces. Wskazuje, że miejsce spotkania – Alaska – jest dobrym przykładem, że terytoria mogą zmieniać władców. Alaskę car Aleksander II w 1867 r. sprzedał Amerykanom. Sam Trump mówiąc w poniedziałek o spotkaniu na Alasce przejęzyczył się mówiąc, że jedzie „do Rosji”.

Tymczasem Ukraina i jej sojusznicy zabiegają o to, by w spotkaniu dotyczącym losów Ukrainy uczestniczył jej prezydent. Sprzeciwia się temu Rosja. Nazywa to próbą zerwania szczytu i szuka do tego poparcia na świecie. Głośno wyraziły je już Węgry.

Sami Amerykanie wydają sprzeczne komunikaty. Raz nie wykluczają udziału prezydenta Zełenskiego w spotkaniu na Alasce, potem mówią, że jest ono niemożliwe. Albo że odbędzie się w kolejnej turze rokowań. Lub przed.

Ukraina zapowiedziała, że formalne oddanie Rosji ukraińskiej ziemi nie jest możliwe. Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Ukraina „nie podaruje własnej ziemi rosyjskiemu okupantowi”. Możliwy jest rozejm i zamrożenie konfliktu na linii frontu. Formalna zmiana granic nie jest możliwa nie tylko dlatego, że terytorium Ukrainy opisane jest w jej konstytucji i wcześniej trzeba by ją zmienić – a w warunkach wojny to niemożliwe. Przede wszystkim chodzi o to, że na okupowanych przez Rosję terenach mieszkają obywatele Ukrainy, a tych Ukraina nie zostawi.

Przeczytaj także: