Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Jeżeli nie uzyskamy jednoznacznej i szybkiej deklaracji, będę rozważał, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków” — powiedział premier Tusk o niemieckim zadośćuczynieniu dla żyjących ofiar II wojny światowej
Podczas konferencji prasowej w Berlinie 1 grudnia 2025 dziennikarze pytali kanclerza Niemiec i premiera Polski o zadośćuczynienie dla ofiar II wojny światowej, a także o reparacje.
„Jeśli chodzi o symboliczne wsparcie ze strony Niemiec dla żyjących jeszcze ofiar, tych bezpośrednich, bezpośrednio poszkodowanych przez wojnę, żyjących polskich obywateli, to oczywiście będę o tym rozmawiał jeszcze dzisiaj i uświadomię dzisiaj taką oczywistą, smutną rzecz” – powiedział premier Donald Tusk.
„Jest ich w tej chwili, mówię o tych bezpośrednich ofiarach, według szacunków Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, kiedy rozmawiałem o tym z kanclerzem Scholzem, było to trochę ponad 60 tys. Dzisiaj to jest 50 tys. Pospieszcie się, jeśli chcecie naprawdę wykonać taki gest. Będę rozważał, jeżeli nie uzyskamy jakiejś deklaracji jednoznacznej i szybkiej, to będę rozważał w przyszłym roku, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków” – mówił szef polskiego rządu.
W sprawie reparacji kanclerz Merz powtórzył stanowisko kolejnych niemieckich rządów, że z punktu widzenia prawnego i politycznego sprawa została wyjaśniona.
Tusk, Merz i dziennikarz odnosili się do słów byłego kanclerza Olafa Scholza sprzed półtora roku. W lipcu 2024 Polska i Niemcy próbowały naprawić relacje dwustronne zepsute za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Po konsultacjach międzyrządowych w Warszawie Scholz powiedział:
„Niemcy są świadome swojej historycznej odpowiedzialności. Proponujemy działania, to są nasze inicjatywy, np. wsparcie osób starszych, ocalałych. Niemcy będą starały się, aby realizować wsparcie na rzecz osób ocalałych z okupacji”.
Niemiecka prasa pisała wtedy o „geście humanitarnym”, a jednocześnie krytykowała Scholza za brak konkretów. Prasa polska, zwłaszcza prawicowa – krytykowała Donalda Tuska za uległość. Ostatecznie Niemcy zaproponowały 200 mln na odszkodowania, a Polska odrzuciła tę propozycję.
Na deklarację Donalda Tuska zareagował na portalu X Jarosław Kaczyński: „Aż nie chce się wierzyć! Polski premier w Berlinie mówi o wsparciu dla bezpośrednich ofiar niemieckiego nazizmu z polskiego budżetu? Tusk chce pieniędzmi polskich obywateli spłacać niemieckie zbrodnie?? Polskie wsparcie – jak najbardziej TAK, ale pod żadnym pozorem nie zamiast niemieckich odszkodowań wojennych!”