Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier zaczepia prezydenta. Chodzi o ceny paliw
W sobotę 26 września 2026 premier Donald Tusk opublikował na platformie X wideo nagrane pod Belwederem. To tam, na czas remontu Pałacu Prezydenckiego, mieszka prezydent Karol Nawrocki z rodziną.
Uśmiechnięty Donald Tusk mówi w nagraniu: „To co? Robimy te tańsze paliwa, tak? Czekam na podpis, panie prezydencie”.
Między rządem a prezydentem trwa przepychanka: czyja będzie zasługa, jeśli ceny paliw zostaną obniżone i kto jest i będzie winny wysokim cenom. Z rozmów OKO.press w koalicji rządzącej wynika, że właśnie ceny paliw politycy koalicji uważają za jeden z najważniejszych problemów w najbliższych miesiącach. Mógłby on zatrzymać nieznacznie rosnące ostatnio poparcie dla rządu.
Jednak również ośrodek prezydencki postrzega koszty paliwa jako groźne dla wizerunku prezydenta.
18 września 2026 Sejm ponownie przyjął ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw przez koncerny. Prezydent już raz tę ustawę odesłał do Trybunału Konstytucyjnego.
„Blokada ze strony prezydenta powoduje, że możemy mieć za chwilę rekordowe ceny paliw na stacjach. Gwarantuję, że po podpisie ustawy przez prezydenta, zrealizujemy kolejny wariant programu CPN” – mówił Donald Tusk, gdy rząd przyjmował obecny projekt.
Tym razem ośrodek prezydencki przygotował kontr-ustawę. Projekt „Paliwo Kosztuje Normalnie” zakłada, że minister finansów mógłby obniżać stawki akcyzy na paliwa, ustawowo zostałby też wprowadzony limit marż dla rafinerii, a do marca 2027 sprzedaż detaliczna paliw zostałaby zwolniona z podatku od sprzedaży detalicznej
„Panie Premierze, dlaczego nie chce Pan obniżyć Polakom cen paliwa? Czy naprawdę musi Pan aż tak żyłować ich kieszenie, żeby naprawić swój dziurawy budżet? Proste kroki, bez łamania Konstytucji, przyjąć ustawę prezydencką mrożącą marże. Wiem, Orlen nie zarobi miliardów, ale przynajmniej zostaną one w budżetach domowych. Może Pan też obniżyć VAT i akcyzę. Jest wiele opcji. Polacy będą to Panu pamiętali nie tylko przy dystrybutorach, ale najpewniej także przy urnach. Miała to być przecież jedna decyzja…” – pisał prezydencki minister Marcin Przydacz.
Przeczytaj także: