Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Macie tutaj przyjaciela, macie najbardziej lojalnego sojusznika. Warto o tym pamiętać, bo lepszego sojusznika Ameryka nigdzie nie znajdzie” – mówił premier Donald Tusk.
Premier Donald Tusk i wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wzięli udział w uroczystości podpisania umowy na budowę trzeciego na świecie oraz jedynego w Europie autoryzowanego centrum serwisowego silników amerykańskich czołgów Abrams w Dęblinie.
Centrum powstanie w oddziale Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Dęblinie. Inwestycja o wartości 300 mln zł pozwoli na przegląd i naprawę silników do Abramsów w Polsce, bez konieczności wysyłania ich do Stanów Zjednoczonych.
– Naprawiamy pewne niedoskonałości kontraktów z przeszłości. Gdyby nie te decyzje, które dzisiaj finalizujemy tymi podpisami, to przegląd i naprawa silników, które są tu, w polskich Abramsach, musiałaby się odbywać w Stanach Zjednoczonych – mówił premier Donald Tusk.
Premier podkreślał, że Polska pozostaje jednym z najważniejszych partnerów USA w Europie i filarem współpracy transatlantyckiej. Przypominał, że Polska wydaje na obronność więcej niż większość państw NATO i konsekwentnie inwestuje zarówno we własne bezpieczeństwo, jak i w relacje z Waszyngtonem.
– Nikt w Europie, nikt w NATO nie inwestuje tak dużo we własne i wspólne bezpieczeństwo jak Polska – mówił Tusk.
Korzystając z okazji, premier pośrednio odniósł się także do doniesień o możliwym wstrzymaniu rotacyjnego przerzutu do Polski amerykańskiej brygady pancernej liczącej ok. 4 tys. żołnierzy. Jako pierwszy informował o tym na początku maja portal Army Times, a później sprawę opisywały także „New York Times” i Politico. Szef MON początkowo przekonywał, że zmiany nie dotyczą Polski, jednak kolejne publikacje wskazywały, że chodzi właśnie o obecność wojskową na wschodniej flance NATO.
– Nie jest polską rolą recenzować nowe strategie czy inny typ dyplomacji, ale naszą rolą jest przypominać: macie tutaj przyjaciela, macie najbardziej lojalnego sojusznika – mówił Tusk. Dodał, że fundamentem bezpieczeństwa Zachodu pozostaje jedność transatlantycka, a relacje sojusznicze powinny opierać się na „szacunku i przewidywalności”.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał z kolei, że Polska jest dziś modelowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w Europie. Przypominał, że Warszawa przeznacza na obronność 5 proc. PKB już w 2026 roku, podczas gdy wiele państw NATO ma osiągnąć taki poziom dopiero w 2035 roku.
Szef MON mówił też, że Polska zainwestowała ponad 50 mld dolarów w amerykański sprzęt wojskowy, w tym czołgi Abrams, myśliwce F-35, śmigłowce Apache i systemy Patriot. Jak podkreślał, Polska nie oczekuje specjalnego traktowania, ale „szczerej rozmowy między przyjaciółmi”.
– Rozumiemy proces reorganizacji obecności wojsk amerykańskich w Europie. Ale ta reorganizacja nie może się odbywać kosztem największego sojusznika Stanów Zjednoczonych w Europie – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Minister zapewnił jednocześnie, że Polska jest gotowa na dalsze zwiększanie obecności wojsk USA i kolejne wspólne inwestycje wojskowe.
Wystąpienie Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza jest związane z doniesieniami o decyzji Pentagonu dotyczącej wstrzymania rotacyjnego przerzutu ok. 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. W piątek Reuters, powołując się na dwóch urzędników USA, podał, że Pentagon anulował plany przemieszczenia brygady rotacyjnej do Polski. CNN informował później, że decyzja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha jest częścią szerszego przeglądu obecności wojsk USA w Europie.
Rząd początkowo uspokajał, że sprawa ma charakter „logistyczny” i nie wpłynie na bezpieczeństwo Polski ani zdolności odstraszania NATO na wschodniej flance. Premier Donald Tusk mówił, że „wszystko jest pod kontrolą”, a szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, że Polska „na pewno na tym nie straci”. Sugerował też, że rozmowy z USA mogą dotyczyć nie tyle wycofania, ile zmiany formuły obecności wojskowej – z rotacyjnej na trwalszą.
Mimo tych zapewnień MON zapowiedziało rozmowy wyjaśniające z Amerykanami. 19 maja w Waszyngtonie sprawę mają poruszyć wiceministrowie obrony Paweł Zalewski i Cezary Tomczyk. Równolegle w Polsce szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła ma rozmawiać z dowódcą sił USA i NATO w Europie gen. Alexusem Grynkewichem, a Kosiniak-Kamysz z przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA gen. Danem Caine’em.
Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski mówił w rozmowie z TOK FM, że tryb decyzji Pentagonu zaskoczył Warszawę. Jak mówił, dotąd USA sygnalizowały ograniczenia obecności przede wszystkim w Niemczech, a nie w Polsce.
Przeczytaj także:
Przeczytaj także:
Przeczytaj także: