Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Na szczycie w Kopenhadze premier Tusk przekazał informacje o kolejnym incydencie dotyczącym bezpieczeństwa kraju. Na razie brak szczegółów co do zdarzenia
Podczas wystąpienia w Kopenhadze na spotkaniu Europejskiej Wspólnoty Politycznej polski premier Donald Tusk powiedział:
„Otrzymałem wiadomość z Warszawy. Mamy kolejny incydent w pobliżu portu w Szczecinie. To są rosyjskie jednostki i tak naprawdę mamy nowe incydenty w naszym regionie i na Morzu Bałtyckim co tydzień, prawie każdego dnia. Atak lub prowokacja z udziałem dronów była najbardziej spektakularna, jeśli chodzi o stronę polską. Ale tak naprawdę mamy podobne prowokacje również każdego dnia na naszej granicy z Białorusią”.
Dotychczas nie mamy jednak żadnych szczegółów na temat zdarzenia, do jakiego miało dojść w Szczecinie. Morski Oddział Straży Granicznej przekazał na razie, że „nie odnotowano żadnych incydentów, które mogłyby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”.
Premier przypomniał też o naruszeniu przestrzeni powietrznej Estonii z września i dodał, że nie był to pierwszy tego rodzaju incydent.
Tusk przemawiał na panelu razem z prezydentką Mołdawii Maią Sandu, francuskim prezydentem Emmanuelem Macronem i brytyjskim premierem Keirem Starmerem. Mówił też o tym, że trzeba pozbyć się złudzeń w sprawie rosyjskich intencji w Europie:
„Musimy położyć kres tego typu iluzjom. Pierwszą iluzją było i jest to, że nie ma wojny. Niektórzy z nas lubią tę definicję, taką jak pełna agresja, incydenty lub prowokacja. Nie, to wojna. Nowy rodzaj wojny, bardzo złożony, ale to wojna”.
W ostatnich tygodniach wzmogły się rosyjskie prowokacje w Europie. 9 wrzesnia ponad 20 rosyjskich dronów znalazło się nad Polską, co było jasną i zaplanowaną prowokacją ze strony Rosji. Podobnie trzeba oceniać wydarzenie z 15 września, gdy trzy rosyjskie samoloty na 12 minut naruszyły estońską przestrzeń powietrzną.
Rosyjskich działań nie należy jednak odczytywać jako zwiastun rychłego wypowiedzenia przez Rosję wojny Polsce i krajom Unii Europejskiej czy NATO. Rosjanie testują nasze reakcje i zjednoczenie w obliczu zagrożenia. Otwarta wojna z krajami NATO byłaby jednak dziś dla Rosji bardzo trudna do zorganizowania ze względu na poziom zaangażowania armii rosyjskiej w Ukrainie.
Przeczytaj także: