Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier Donald Tusk na warszawskiej konwencji Koalicji Obywatelskiej mówił między innymi o rozliczeniu PiS i obietnicach na przyszłość. Padły też ważne słowa o polityce migracyjnej.
„Z tego czerpię satysfakcję – że od nas oczekuje się więcej, niż od naszych poprzedników” – mówił Donald Tusk podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej. Jak stwierdził, chce zmotywować członków partii do działania. Podkreślił potrzebę wyraźnego odróżnienia się od PiS-u. – „Nie możemy być trochę inni od nich” – przekonywał członków partii.
„Czasem słyszę z PiS-owskiej strony: dlaczego oni atakują nas i nasze rodziny, przecież my nic nie robiliśmy. I to właśnie jest istota problemu, ich myślenia o państwie: nic nie robić i dużo zarobić” – mówił premier, podsumowując rozliczenia afer czasów PiS. – „Najważniejsze, byśmy utrzymali i bardzo przyspieszyli tryb zmian, które zapoczątkowaliśmy w zeszłym roku.”
Premier wyliczył również sukcesy swojego rządu, w tym tak zwane „babciowe”, czyli dodatek do opieki nad małymi dziećmi, wprowadzenie renty wdowiej, obniżenie VAT dla sektora kosmetycznego, a także podwyżki dla pracowników socjalnych czy nauczycieli. Ten ostatni sukces jest połowiczny – przyznał Tusk. „Nauczyciele mają poczucie, że należy im się więcej, i należy im się więcej. Ale nie rzucamy słów na wiatr, to nie jest nasze ostatnie słowo” – mówił podczas konwencji.
„Na pewno w przyszłym roku nikt nie będzie płacił składki zdrowotnej od środków stałych. To jest to, co ludzi najbardziej oburzało, że trzeba płacić składkę na przykład od sprzedanej maszyny” – mówił Tusk. Odniósł się też do dyskusji na temat obniżki składki zdrowotnej dla wszystkich przedsiębiorców. – „Do końca roku na pewno przyjmiemy projekt ustawy. To nie jest problem z tym, czy, ale kiedy to zrobimy.”
Taka wypowiedź może być odbierana jako ukłon wobec koalicjanta z Polski 2050. Partia Szymona Hołowni mocno naciska na obniżenie składki i zapowiada złożenie ustawy w tej sprawie. Wcześniej minister finansów Andrzej Domański zapowiadał, że propozycja musi zamknąć się w kosztach 4 mld złotych.
Przeczytaj także:
Tusk odniósł się też do swoich planów w sprawie migracji i zapowiadanej strategii migracyjnych. „Zredukujemy do minimum nielegalną migrację, wyplenimy praktyki, które naruszały bezpieczeństwo Polek i Polaków, by w pełni odzyskać kontrolę nad tym, kto przyjeżdża, do czego się przyda” – mówił premier. Jak zapowiedział, szczegóły strategii migracyjnej przedstawi na posiedzeniu rządu 15 października.
Premier zdradził jeden ważny szczegół: terytorialne zawieszenie prawa do azylu w Polsce. „Wiemy, jak to wykorzystuje Łukaszenka” – mówił Tusk, odnosząc się do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy, przez którą próbują się przedostać do Unii Europejskiej migranci i uchodźcy. Jak podkreślił Tusk, najlepszą ochroną życia na granicy będzie jej uszczelnienie, a Polska będzie otwarta na przyjęcie osób potrzebujących pomocy czy prześladowanych w swoich krajach. Mimo to zapowiedział, że nie będzie wprowadzał w Polsce regulacji europejskich, jeśli będą godzić w polskie bezpieczeństwo. „Mówię tu o pakcie migracyjnym” – wyjaśnił.
Tusk zapowiedział też wzmocnienie mechanizmów integracji cudzoziemców i prób ściągnięcia Polaków mieszkających zagranicą z powrotem do kraju.