0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:56 17-08-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Tusk do „patronów i inicjatorów” Nord Stream: siedźcie cicho. Echa ujawnienia sprawców sabotażu

Tusk wysyła jasny sygnał do Niemiec: antyrosyjski sabotaż jest wart poświęceń. A do opozycji wysyła sygnał, że po latach zmienił zdanie w sprawie gazociągu

„Do wszystkich inicjatorów i partonów Nord Streamu 1 i 2. Dziś powinniście jedynie przeprosić i siedzieć cicho” – napisał dziś po angielsku premier Donald Tusk w mediach społecznościowych.

To nawiązanie do najnowszych informacji na temat wysadzenia bałtyckiego gazociągu we wrześniu 2022 roku. 14 sierpnia „Wall Street Journal” opublikował wyniki śledztwa na temat sprawców sabotażu.

Śledztwo „Wall Street Journal”

Według źródeł WSJ to Ukraina jest odpowiedzialna za akcję na Morzu Bałtyckim, a prezydent Wołodymyr Zełenski mógł ustnie zatwierdzić plan wysadzenia Nord Stream. O ukraińskich planach dowiedziała się agencja wywiadu wojskowego MIVD i przekazała informację CIA. Amerykanie mieli poinformować Niemców. CIA ostrzegło też biuro Zełenskiego, aby ten odwołał operację.

Zełenski wydał rozkaz generałowi Walerijowi Załużnemu, który wówczas dowodził SZU o zaprzestanie operacji. „Ale generał rozkaz zignorował” – pisze gazeta. „Załużny powiedział Zełenskiemu, że zespół sabotażowy, po wysłaniu, przestał się komunikować i nie można go było odwołać, ponieważ jakikolwiek kontakt z nimi mógł zagrozić operacji”.

Według najnowszych informacji także prezydent Polski Andrzej Duda mógł wiedzieć o planach wysadzenia Nord Streamu.

„Istniały porozumienia między Wołodymyrem Zełenskim i Andrzejem Dudą w sprawie przeprowadzenia zamachu” – mówił 15 sierpnia dla Die Welt August Hanning, były szef BND, Federalnej Służby Wywiadu.

Polska pomogła?

Oficjalnie wszystkie oskarżone o współudział w operacji strony zaprzeczają lub odmawiają komentarza. Z punktu widzenia stosunków międzynarodowych jest to delikatna sprawa. Sabotaż uderzał oczywiście w Rosję – która zarabiała na sprzedaży gazu ziemnego do Europy, ale też w Niemcy – bo w ten sposób nasi zachodni sąsiedzi zaopatrywali się w ważny dla tamtejszej gospodarki gaz. Ewentualna pomoc lub akceptacja dla sabotażu ze strony Polski może rzutować na stosunki polsko-niemieckie. W artykule WSJ czytamy bowiem, że Polska zignorowała tajny nakaz aresztowania dla jednego z kluczowych podejrzanych o dokonanie sabotażu. Osoba ta ma przebywać już na terenie Ukrainy.

Stanowisko Tuska

Wpis Tuska z pewnością zostanie zauważony w Niemczech. Premier daje tutaj do zrozumienia, że uderzenie w Rosjan jest ważniejszy niż niemieckie interesy gospodarcze. Takim stanowiskiem Tusk pokazuje też swoją pozycję na krajowej scenie politycznej. W 2010 roku, jako premier, mówił, że budowa i działanie gazociągu Nord Stream jest w interesie Polski.

„Najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu są nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu na długie lata” – mówił wówczas.

Było to jednak przed 2014 rokiem. Dziś podobne stanowisko byłoby w Polsce nie do zaakceptowania, a premier pokazuje, że swoje zdanie zmienił.