0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

20:51 03-11-2026

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl .Fot. Sławomir Kamińs...

Tusk o TK: rozładowujemy z prezydentem napięcie

Premier Tusk ogłosił, że „udało się rozładować pewne nieporozumienia czy emocje dotyczące zarówno sytuacji wewnętrznej, Trybunału Konstytucyjnego i przede wszystkim współpracy najważniejszych instytucji państwa na rzecz bezpieczeństwa”.

Co się stało?

Na konferencji prasowej po zwołanej przez prezydenta Radzie Bezpieczeństwa Narodowego 3 listopada premier łagodził napięcie. Mówił, że tajne obrady Rady, po dosyć konfrontacyjnym wystąpieniu prezydenta Nawrockiego, już tak nie wyglądały. Wcześniej na własnej konferencji prasowej przedstawiciele Kancelarii Prezydenta atakowali rząd, oskarżali o łamanie prawa, a sędziów TK, którzy uznali, że w ośmioro tworzą kworum, odsyłali do szkoły podstawowej.

Przeczytaj także:

Jednak wedle premiera posiedzenie Rady miało nie przypominać karczemnej awantury. Uczestnicy spotkania mieli ustalić, że wspólnie zrobią – rząd, opozycja i prezydent – wszystko, by w Polsce na stałe stacjonowali amerykańscy żołnierze.

Wszyscy mieli też przyjąć poważnie raport szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen Kukuły o zagrożeniach wynikających z agresywnej polityki Rosji i „z sygnałami, które każą nam przygotować się do tej jesieni i zimy w sposób szczególny, biorąc pod uwagę przede wszystkim bezpieczeństwo obywateli i bezpieczeństwo państwa”. „Wszyscy, bez wyjątku od prezydenta, po wszystkich parlamentarzystów tam obecnych, zgodzili się też z naszą filozofią, że musimy być przygotowani na różne scenariusze”.

Dalej Tusk relacjonował, że zebrani przyjęli, że dalsza destabilizacja wewnętrzna w Polsce jest groźna. I „jest też nieźle wykorzystywana i podsycana przede wszystkim przez rosyjskie służby. I w tym kontekście to mocno brzmiące komentarze ze strony polityków rosyjskich, a także prorosyjskich polityków w Europie”. „Próba podważania polskiego rządu i atakowanie rządu w kontekście Trybunału Konstytucyjnego jest widocznym gołym okiem”.

„Też warto, żeby wszyscy mieli w Polsce świadomość, że czasami mogą zagrać w orkiestrze, w której wcale nie chcieliby grać” – mówił Tusk.

Przeczytaj także:

RBN o TK

Jeśli chodzi o sam Trybunał Konstytucyjny, to Tusk zauważył, że napięcie społeczne jest mniejsze, niż można się było obawiać, a poza zwolennikami dotychczasowej sytuacji w TK na demonstracjach zebrali się w Polsce także zwolennicy zmiany.

Przeczytaj także:

Tusk przyznał, że z prezydentem mają różne poglądy na sytuację w Trybunale, ale obaj zgodzili się na rozmowy w tej sprawie w cztery oczy: „Bardzo mnie zależy na tym, żeby doszło do porozumienia. Tu nie chodzi o to, żeby ktoś zatriumfował”. „Pewnie zostaniemy przy swoich zdaniach w wielu sprawach, ale odczuwamy obaj wspólną odpowiedzialność, żeby w sytuacji tego narastającego zagrożenia ze Wschodu, w sprawach bezpieczeństwa i ładu wewnętrznego starać się szukać porozumienia tam, gdzie to jest tylko możliwe, i wyłagodzić emocje”.

„Być może, znajdziemy jakieś rozwiązanie, które będzie do zaakceptowania przez wszystkich. Parę osób nad tym pracuje”.

Jaki jest kontekst?

Konflikt polityczny o Trybunał Konstytucyjny wkroczył w ostrą fazę 30 października, po zawieszeniu na miesiąc prezesa Święczkowskiego i podjęciu dzięki temu pracy przez ośmiu nowych sędziów wybranych przez Sejm tej kadencji. Dziś dzięki nieobecności prezesa Trybunał wznowił prace, przyjął budżet. Rząd zakłada, że zacznie niebawem rozładowywać gigantyczne zaległości w rozpatrywaniu spraw. Przede wszystkim tych dotyczących zwykłych ludzi. Jeśli pojawią się wyroki i będą publikowane, zacznie to usuwać część bałaganu prawnego, bo kwestionowane przepisy zaczną znikać z systemu prawnego.

Konflikt wokół TK niesłychanie rozdyma rosyjska propaganda. Powtarza, że w Polsce doszło do zamachu stanu, Polska jest republiką bananową, a konflikt prawny może wymagać zagranicznej interwencji. Polska porównywana jest do Ukrainy, która według Kremla nie jest państwem i na państwo nie zasługuje.

Przeczytaj także: