0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

20:02 09-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Tusk obiecuje nowy projekt ustawy o PIP

Tusk: jeszcze dziś ministra Dziemianowicz-Bąk dostanie rekomendacje, by podjąć prace w sprawie projektu o PIP. Według Czarzastego zakładać ma on, że decyzja PiP o zmianie fikcyjnego B2B w etat nie wejdzie w życie, póki nie potwierdzi jej sąd.

Jeszcze dziś ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk dostanie rekomendacje, by wraz z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem podjąć pracę ws. projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy – przekazał w piątek premier Donald Tusk po spotkaniu z marszałkiem Sejmu.

Wcześniej prace nad projektem pozwalającym Państwowej Inspekcji Pracy zamieniać fikcyjne umowy B2B w umowy o pracę zostały przez premiera zatrzymane. I to już na etapie prac samego rządu – po akceptacji projektu przez Stały Komitet Rady Ministrów. „Przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydowali o tym, jak się kto zatrudnia, byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi” – oznajmił 7 stycznia premier.

W piątek Tusk spotkał się z liderem Lewicy, z której wywodzi się ministra pracy Dziemianowicz Bąk – marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Po spotkaniu obaj politycy przekazali, że sprawa reformy PIP będzie miała ciąg dalszy.

„Było oczywiste, że znajdziemy taki sposób postępowania, żeby powstał dobry projekt, który nie będzie dawał pełnej, samowolnej władzy urzędnikom, ale będzie jednocześnie chronił pracowników przed nadużywaniem i złym wykorzystaniem elastycznych form zatrudnienia” – powiedział Tusk.

„Idziemy w tym kierunku, że dopóki sąd nie wyda decyzji, to decyzja urzędnika nie będzie w tej sprawie obowiązywała (...) Jesteśmy zainteresowani tym, żeby sprawy związane z nieuczciwym stosowaniem umów śmieciowych zakończyć” – doprecyzował Czarzasty.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Polska ma duży problem z umowami śmieciowymi. Według GUS prawie 1,5 mln osób jest zatrudnionych wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych umów, a ta liczba z roku na rok rośnie. Do tego coraz popularniejsze jest zastępowanie umów o pracę umowami typu b2b – dochodzi wtedy do tzw. fikcyjnego samozatrudnienia.

Nadanie Państwowej Inspekcji Pracy tych uprawnień to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Unii Europejskiej zależy, by pojęcia prawne, takie jak etat czy działalność biznesowa, znaczyły to samo na terenie całej Unii. Bo tylko tak może rozwijać się wspólny rynek.

Przeczytaj także:

We wcześniejszej wersji KPO mowa była o pełnym oskładkowaniu umów cywilnoprawnych. Rząd zrezygnował z niego pod naciskiem organizacji przedsiębiorców. Zamiast tego zobowiązał się do działania, które "polega na wejściu w życie aktu ustawodawczego upoważniającego Państwową Inspekcję Pracy do wydawania decyzji administracyjnych przekształcających umowy cywilnoprawne w umowę o pracę oraz na podjęciu szeregu działań mających na celu zwiększenie zdolności Państwowej Inspekcji Pracy.

Wycofanie projektu na końcu prac w rządzie, po uzgodnieniach międzyresortowych i konsultacjach dowodzi, że powody wolty premiera są polityczne, nie merytoryczne.

„Bardziej aspiracyjne i tożsamościowe jest w Polsce bycie przedsiębiorcą (w tym jednoosobowym), niż pracownikiem” – pisze w analizie dla OKO.press Zofia Smełka-Leszczyńska.

Przeczytaj także:

„Polacy od początku transformacji karmieni są legendami o tym, że przedsiębiorca to filar, na którym wspiera się polska gospodarka. W blasku narracji o wizjonerach podbijających dzięki swojej odwadze zagraniczne rynki grzeją się chętnie nie tylko właściciele średnich firm, ale i jednoosobowe działalności gospodarcze. Nawet ci, którzy nie zarywają nocy i nie ponoszą wielkiego biznesowego ryzyka, bo jedynym celem ich funkcjonowania w ramach B2B jest optymalizacja podatkowa dzięki przejściu na podatek liniowy”.

I zapewne to bierze pod uwagę Tusk.