Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier chce, by ministra Pełczyńska-Nałęcz wyjaśniła dlaczego „dlaczego w sposób bardzo nieprecyzyjny zinterpretowała naszą decyzję”. Chodzi o kredyt 0 proc.
„Widziałem wpisy w mediach społecznościowych pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz a propos kredytu zero procent i środków w budżecie na ten projekt. Wypowiedzi pani ministry w tej kwestii są nieprecyzyjne i fakty są inne” – powiedział dziś na konferencji prasowej premier Donald Tusk.
Premierowi chodzi o wpis z 28 sierpnia, w którym ministra funduszy i polityki regionalnej napisała:
„Mamy to! Budżet Polski przyjęty przez rząd przeznacza na mieszkalnictwo 4,3 mld zł. To ponad 50 proc. więcej niż w tym roku! Dobra wiadomość: w budżecie jest okrągłe 0 zł na kredyt 0 proc.. Gorsza wiadomość: przed nami rozstrzygnięcie losów rezerwy obejmującej 1,6 mld z tej kwoty. Kredyt 0 proc. zasługuje też na 0 zł z tej puli, a społeczne mieszkalnictwo na tyle pieniędzy, ile się da. To będzie moje stanowisko na jutrzejszym Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów”.
„Będę oczekiwał wyjaśnień w sprawie nieprecyzyjnych wypowiedzi minister Katarzyny Pełczyńskiej Nałęcz, fakty są inne” – mówił dalej premier Tusk.
Ministra Pełczyńska-Nałęcz zamieściła ten wpis tuż po posiedzeniu Rady Ministrów jeszcze przed konferencją prasową premiera Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Pełczyńska-Nałęcz nie powiedziała jednak nieprawdy, a jedynie wyszła przed szereg i inaczej rozłożyła akcenty. Z jej wpisu wyraźnie wynika, że środki rezerwowe wciąż mogą zostać przeznaczone na kredyt 0 proc.
Tusk podkreślał dziś, że rząd pochyli się nad projektami ustaw dotyczących budownictwa.
„W zależności od tego, który z projektów zyska większość głosów, który z projektów będzie wydawał się najskuteczniejszy, od tego będzie zależało, na jaki projekt, ile pieniędzy przeznaczymy”.
Bardzo prawdopodobne jest jednak, że ostatecznie w tym przypadku tryiumfuje ministra funduszy, przeciwniczka projektu. Przeciwko niemu są bowiem Polska 2050 i Lewica.