Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier Donald Tusk przedstawi swoje stanowisko na temat planu pokojowego dla Ukrainy podczas szczytu UE-Unia Afrykańska.
Spotkanie liderów państw obu organizacji odbywa się dziś w stolicy Angoli, Luandzie. Wydarzenie ma być okazją do zacieśnienia współpracy afrykańsko-europejskiej i uświetnić 50-lecie niepodległości Angoli. Przewodniczący zgromadzeniu ze strony UE szef Rady Europejskiej Antonio Costa zapowiedział jednak, że na marginesie szczytu odbędzie się też narada dotycząca propozycji układu pokojowego, który miałby zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą.
Tusk zapowiedział, że Polska będzie weźmie aktywny udział w dyskusji. Nie określił jednak, jakie uwagi ma do planu przedstawionego przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
“Wspólnie z między innymi przywódcami Francji, Włoch, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady i Japonii zadeklarowaliśmy gotowość pracy nad amerykańskim planem pokojowym, zgłaszając na wstępie zastrzeżenia do niektórych jego punktów. Jutro europejscy liderzy spotkają się w tej sprawie w Luandzie przed rozpoczęciem szczytu Afryka-Unia Europejska, gdzie przedstawię polski punkt widzenia” – przekazał Tusk we wpisie na platformie X.
Wcześniej przedstawiciele polskiego rządu uciekali od mocniejszych deklaracji w sprawie 28-punktowego planu, który ma doprowadzić do wstrzymania ognia. “Nie chcę komentować planu, bo to jest jeszcze bardzo świeża sprawa. Nie mamy nawet pewności co do jego statusu.Jeżeli miałyby tam być jakieś ograniczenia, to nie na ofiarę i jej zdolności odpierania agresji, tylko na agresora i jego zdolność do eskalowania agresji” – stwierdził w piątek (21.11) minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Przedstawiony 21 listopada przed Donalda Trumpa plan pokojowy obejmuje 28 punktów. Wiele z nich wygląda niekorzystnie dla Kijowa – chodzi między innymi o rezygnację z Krymu, obwodu ługańskiego i donieckiego, uznanych za “de faco” rosyjskie i zmniejszenie liczebności ukraińskiej armii. Napadnięty przez Rosję kraj miałby też zadeklarować w swojej konstytucji, że nie będzie ubiegać się o przyłączenie do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jeden z punktów dotyczy wprost Polski, gdzie miałyby stacjonować “europejskie myśliwce”.
Plan pokojowy, pod którym podpisał się Trump, to spełnienie marzeń Władimira Putina – pisał na naszych łamach Witold Głowacki. “Oparty jest na gigantycznych ustępstwach terytorialnych Ukrainy, zawiera propozycję amnestii dla zbrodniarzy wojennych i funduje zaatakowanemu przez Rosję krajowi szereg upokorzeń w zamian za kruche amerykańskie gwarancje. Do tego amerykańscy negocjatorzy pozwolili sobie na sformułowanie bardzo daleko idących zobowiązań w imieniu Unii Europejskiej i NATO. Przez światowe media przetacza się fala komentarzy o „nowym Monachium”, a poszczególne kraje Zachodu – jak choćby Polska – mniej lub bardziej gwałtownie dystansują się od amerykańskiego projektu.
Po dwóch dniach od opublikowania planu jego dalszy los nie jest pewny. W sobotę dziennikarz PBS Nick Schifrin poinformował o komentarzach republikańskich senatorów Mike’a Roundsa i Angusa Kinga, którzy twierdzili, że sekretarz stanu USA Marco Rubio określił plan pokojowy dla Ukrainy "listą życzeń Rosjan”. W reakcji sekretarz stanu USA Marco Rubio stwierdził, że tekst opiera się “na wkładzie strony rosyjskiej, ale także na wcześniejszym i bieżącym wkładzie ze strony Ukrainy”. W niedzielę w Genewie o porozumieniu rozmawiać będą przedstawiciele USA, Wielkiej Brytanii, Rosji i Ukrainy.
Przeczytaj także: