Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Według ocen w NATO i w Stanach Zjednoczonych, Rosja i Chiny będą gotowe do konfrontacji w skali globalnej już w roku 2027, czyli za dwa lata” – powiedział premier na spotkaniu z mieszkańcami Pabianic. Tusk podkreśli, że sytuacja wymaga od polityków „maksymalnej odpowiedzialności”.
Premier Donald Tusk w sobotę 26 lipca spotkał się z mieszkańcami Pabianic w województwie łódzkim. Powiedział, że najwyższy czas, aby „wyspowiadać się trochę z tego, co zdarzyło się przez te kilkanaście miesięcy od czasu wyborów”. Zaproponował mieszkańcom „poważną rozmowę o Polsce”.
Tusk zaczął od relacji ze swojego spotkania w piątek 25 lipca z generałem Alexusem Grynkewichem, nowym Naczelnym Dowódcą Sojuszniczych Sił NATO w Europie (tzw. SACEUR, z ang. Supreme Allied Commander Europe).
SACEUR to jedno z najwyższych stanowisk wojskowych w strukturze NATO. Naczelny dowódca jest odpowiedzialny za dowodzenie operacjami wojskowymi NATO w Europie, planowanie strategiczne oraz zarządzanie strukturami wojskowymi NATO w Europie.
„Według ocen w NATO i w Stanach Zjednoczonych, Rosja i Chiny będą gotowe do konfrontacji w skali globalnej już w roku 2027, czyli za dwa lata” – przekazał premier, przywołując to, co usłyszał od gen. Grynkewicha.
Podkreślił, że nie chodzi o straszenie „tragicznymi prognozami”, lecz o to, że „Amerykanie na serio się przygotowują do takiej sytuacji” – powiedział premier.
Polska też powinna.
„Mówiąc krótko, Polska i Europa, ale w pierwszym rzędzie Polska, muszą być gotowe na różne zdarzenia w ciągu najbliższych dwóch lat” – powiedział dość oględnie premier. Podkreślił, że wojna hybrydowa, którą Rosja już dziś prowadzi przeciwko Polsce i Europie „pokazuje bardzo wyraźnie, że Rosja przygotowuje się do działań w 2027 roku”.
Jak wynika z relacji premiera, generał Grynkewich przekazał mu najnowsze ustalenia amerykańskiego wywiadu. Wynika z nich, nie tylko że Rosja może być gotowa do ataku na terytorium któregoś z państw NATO już 2027 roku, lecz, że może planować koordynację z Chinami, które równolegle mogą chcieć zaatakować Tajwan.
Ta strategia Rosji i Chin ma doprowadzić do zmniejszenia siły reakcji państw NATO, które będą musiały działać na dwóch frontach.
„Żyjemy w takim momencie historycznym, w którym powaga i maksymalna odpowiedzialność za Polskę, za to co dzieje się w kraju i wokół kraju, jest potrzebą absolutnie bezdyskusyjną” – powiedział premier Donald Tusk. Podkreślił odpowiedzialność opozycji, środowiska nowego prezydenta Karola Nawrockiego oraz członków jego własnej koalicji rządzącej.
„Mam często wrażenie, że w zwykłych polskich domach, wśród polskich rodzin, poważniej rozmawia się o tym, co jest wokół nas i co dzieje się w Polsce, niż w parlamencie czy na politycznej scenie” – podkreślił premier.
Generał Alexus Grynkewich, nowy Naczelny Dowódca Sojuszniczych Sił NATO w Europie, pełni tą funkcję od 4 lipca. To tego dnia odebrał z z rąk sekretarza generalnego NATO Marka Rutte mianowanie na Naczelnego Dowódcę Sojuszniczych Sił NATO w Europie. Ceremonia odbyła się w bazie NATO w Mons w Belgii.
Jak donosi TVN24 za PAP, Alexus Grynkewich ma korzenie białoruskie. Karierę rozpoczynał w amerykańskiej armii jako pilot myśliwców F-16 i F-22. Uzyskał stopień czterogwiazdkowego generała Sił Powietrznych USA i pełnił rolę dyrektora operacji w Kolegium Połączonych Szefów Sztabów. Wcześniej był znany głównie jako dowódca lotnictwa w Dowództwie Centralnym (CENTCOM), gdzie kierował siłami USA na Bliskim Wschodzie, między innymi podczas nalotów przeciwko Hutim w Jemenie, działań wspierających Izrael w przeciwstawianiu się irańskim atakom rakietowym czy operacji wymierzonych w proirańskie bojówki w Syrii i Iraku. Według Defense News, w swojej ostatniej roli, którą pełnił od kwietnia 2024 roku, zajmował się również wsparciem dla sił ukraińskich.
Przeczytaj także: