0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzałe...

Dzień na żywo. Duda w Chinach. Prokurator Krajowy zaleca transkrypcję aktów małżeństw osób tej samej płci

Na żywo

Przełom w sprawie małżeństw osób tej samej płci. Prokurator Generalny uchylił zarządzenie wydane w czasach Ziobry, które uniemożliwiało transkrypcję aktu małżeństwa osób tej samej płci, zawartego za granicą.

Google News

12:56 18-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Sondaż: większość przeciwko zakazowi wyjazdu w razie wojny. Ostry kontrast pokoleniowy

Większość z nas odpowiada w sondażu, że nie chce zakazu wyjazdu z Polski dla osób w wieku poborowym. Szczególnie protestowaliby młodzi

Pracownicy firmy IBRIS na zlecenie Radia Zet zadali respondentom pytanie „czy w razie ewentualnego konfliktu zbrojnego należy wprowadzić zakaz wyjazdu z Polski dla mężczyzn w wieku poborowym?”

Ponad 54 proc. pytanych odpowiedziało przecząco. Za takim zakazem jest 37 proc. badanych.

Wyniki różnią się znacznie pod względem genderowym. 55 proc. kobiet jest przeciwko takiemu zakazowi, aż 73 proc. mężczyzn go popiera. Może wydawać się to zaskakujące – bo ewentualny zakaz dotyczyłby właśnie mężczyzn. Nieco lepiej wyniki można zrozumieć, jeśli spojrzymy na rokład odpowiedzi według wieku.

W wynikach widać prostą zasadę: osoby do 40 są niechętne zakazowi, te powyżej 40 lat w zdecydowanej większości zakaz wyjazdu popierają. Nie mamy podziału na płeć i wiek, ale można się domyślić, że młode kobiety również mogą być niechętne takiemu zakazowi z powodów praktycznych – np. niemożności wyjazdu z własnym partnerem.

72 proc. osób w grupie wiekowej 18-29 lat jest przeciwna zakazowi. W grupie 30-39 lat to nawet więcej – 79 proc. W kolejnych grupach wiekowych proporcja się odwraca, a najbardziej jaskrawa jest wśród osób 60-69 lat – to aż 87 proc. osób popierających zakaz.

Wyniki są więc jasne: młodzi nie chcą, by ograniczono im możliwość ucieczki w razie wojny, osoby starsze natomiast wolałyby, by taki zakaz wprowadzić i zatrzymać młodych w kraju – w domyśle, by bronili Polski.

Interesujące są wyniki według preferencji partyjnych. Wprowadzenia zakazu wjazdu chce:

  • 64 proc. wyborców KO,
  • 60 proc. wyborców Lewicy
  • 55 proc. wybororców PiS.

75 proc. wyborców Konfederacji jest przeciw, tak jak 55 proc. zwolenników Trzeciej Drogi.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 10 i 11 maja 2024 roku metodą CATI na ogólnopolskiej próbie 1071 osób

11:24 18-05-2024

Prawa autorskie: Photo by Ferenc ISZA / AFPPhoto by Ferenc ISZA...

Nowe informacje na temat słowackiego premiera. Stan stabilny, ale poważny

Stan premiera Słowacji jest ciężki, ale stabilny. Pierwszy raz od czwartku słyszymy o optymistycznych prognozach

Stan zdrowia postrzelonego Roberta Ficy jest stabilny, ale poważny – przekazał dziś po południu słowacki minister obrony Robert Kaliniak. Dodał też, że wciąż nie jest możliwe przeniesienie premiera Słowacji do innej placówki.

Premier Słowacji Robert Fico został poważnie postrzelony w czwartek 16. Zamachowiec, 71-letni Juraj C. dosięgnął premiera pięcioma kulami. Od tego czasu Fico był operowany kilkukrotnie w szpitalu w Bańskiej Bystrzycy, w okolicach miejsca zamachu.

Zdaniem ministry zdrowia Zuzanny Dolnikowej po piątkowej operacji można być optymistycznym co do prognoz co do stanu zdrowia Ficy. W piątek przeszedł operację usunięcia martwych tkanek. Według słowackich mediów premier Fico jest dziś przytomny.

Przeczytaj także:

10:54 18-05-2024

Prawa autorskie: fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Wlodek / ...

Tusk w Krakowie: Wara od Polski! Start „Tarczy Wschód”

10 mld na obronę granicy wschodniej. To plan „Tarcza Wschód”, który dziś w Krakowie zapowiedział premier Donald Tusk. Ma wzmocnić naszą obronę i uniemożliwić wrogowi przedarcie się przez polską granicę

Premier Donald Tusk ogłosił w sobotęw Krakowie start „narodowego planu obrony i odstraszania” pod nazwą „Tarczy Wschód”. Projekt ma pomóc zabezpieczyć naszą wschodnią granicę z Białorusią i Rosją.

„Podjęliśmy decyzję, aby zainwestować w nasze bezpieczeństwo, a przede wszystkim w bezpieczną wschodnią granicę 10 mld zł” – mówił premier na krakowskim rynku podczas uroczystości upamiętniającej 80. rocznicę Bitwy pod Monte Cassino.

„Prace już zaczęliśmy. Tak, aby polska granica była bezpieczna w czasie pokoju i żeby była to granica nie do przejścia dla przeciwnika w czasie wojny. Nazwaliśmy ten narodowy plan obrony i odstraszania kryptonimem Tarcza Wschód. To będzie tarcza, która zabezpieczy nas przed atakami ze Wschodu, będzie miała przede wszystkim zadanie odstraszyć wroga. Tarcza Wschód, a więc system fortyfikacji i umocnień i unowocześnienia 400 km granicy z Rosją i Białorusią. To będzie strategia odpychania wojny od naszych granic” – mówił premier do zgromadzonych na uroczystości.

Tusk wyłożył też, dlaczego system fortyfikacji ma powstać.

„Robimy to po to, żeby ci wszyscy, którzy źle życzą Polsce, którzy w swoich planach mają atak, agresję na sojuszników, czy na nasz kraj, żeby usłyszeli tu z krakowskiego rynku: Wara od Polski” – zwracał się do wrogów ze Wschodu premier.

Taka będzie Europa, jaka będzie Polska

„Taka będzie Europa, jaka będzie Polska. Europa będzie bezpieczna, jeśli Polska będzie silna i bezpieczna. I dlatego naszym zadaniem jest wspólnie z innymi chronić wspólnotę zachodu, chronić Europę przed wszelkimi atakami, przed wszelkimi formami agresji” – mówił Donald Tusk na krakowskim rynku.

„Dzisiaj jest tak ważną dla Nas rzeczą, dla Polek i Polaków, dla Rzeczpospolitej, abyśmy dobrze wywiązali się z roli lidera wspólnoty zachodu, tu w tej części świata”.

Program Szpej

Premier ogłosił także kolejny program wsparcia dla żołnierzy. „Postanowiliśmy także, żeby już nie było nigdy poczucia wstydu, czy jakichś zaniechań zadbać o ekwipunek każdego żołnierza, a w najbliższej perspektywie każdego rezerwisty — to jest program pod kryptonimem Szpej, polski żołnierz będzie wyposażony, umundurowany — bo na to zasłużył”.

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

09:21 18-05-2024

Prawa autorskie: Photo by JOEL SAgencja GazetaET / AFPPhoto by JOEL SAgenc...

Afganistan: trójka hiszpańskich turystów i Afgańczyk zginęli w ataku

Rządzącym krajem Talibom zależało na częstszym ruchu turystycznym w kraju. Zamordowanie hiszpańskich turystów z pewnością utrudni dalszy rozwój turystyki

W czwartek 16 maja w ataku w afgańskiej prowincji Bamian zginęła trójka hiszpańskich turystów, razem z obywatelem Afganistanu. Wczoraj późnym wieczorem potwierdzona została ich narodowość. Brytyjski dziennik „Guardian” cytuje świadka wydarzenia, który słyszał „dzwięki kolejnych strzałów” Według jego relacji „ulice prowadzące do miejsca zdarzenia zostały natychmiast zamknięte przez siły bezpieczeństwa”.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez napisał w piątek wieczorem w mediach społecznościowych:

"Jestem wstrząśnięty wiadomością o zamordowaniu hiszpańskich turystów w Afganistanie.

Śledzę dokładnie sytuację. Konsularna Jednostka Awaryjna pracuje, by zaoferować pełne niezbędne wsparcie.

Pragnę przekazać wyrazy współczucia rodzinie i przyjaciołom ofiar".

W 2021 roku po wycofaniu się z kraju wojsk amerykańskich, władzę przejęło fundamentalistyczne ugrupowanie islamskie – Talibowie. Większości z nas Afganistan kojarzy się przede wszystkim z wojną i właśnie islamskim fundamentalizmem. Ale jest to też kraj, w którym znajduje się wiele atrakcji kulturowych i geograficznych, które wciąż przyciągają potencjalnych turystów. Na liście światowego dziedzictwa UNESCO znajdują się dwa miejsca w Afganistanie. Jedno z nich to pozostałości ogromnych posągów Buddy właśnie w prowincji Bamian. Posągi zostały dotkliwie zniszczone w 2001 roku, podczas pierwszych afgańskich rządów Talibów.

Talibom zależało na otwarciu kraju na ruch turystyczny, by poprawić wizerunek kraju. Ruch wzrastał – w 2023 roku o 120 proc. rok do roku. Ale liczby bezwzględne nie robiły wrażenia – oficjalnie kraj w zeszłym roku odwiedziło 5,2 tys. osób.

Atak w prowincji Bamian z pewnością sprawi, że w tym roku ruch turystyczny w Afganistanie zwolni.

08:23 18-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.plFot. Maciej Wasilews...

Domański: będzie kwota wolna 60 tys. zł

Opozycja naciska na rząd, by realizował zapowiedź dwukrotnego zwiększenia kwoty wolnej od podatku. Minister Domański zapewnia, że rząd obietnice zrealizuje. Tymczasem to kosztowny pomysł, który zwiększy nierówności dochodowe

„Premier zobowiązał mnie chociażby do planu realizacji jednej z naszych obietnic, czyli podniesienia kwoty wolnej do poziomu 60 tysięcy złotych. To zobowiązanie jak pozostałe zobowiązania z kampanii wyborczej czy też te, które są z umowy koalicyjnej zostaną oczywiście zrealizowane. Nasza gospodarka znajduje się w bardzo dobrej kondycji. Wciąż mamy zapas do tego, żeby rosnąć jeszcze szybciej” – mówił wczoraj późnym popołudniem podczas transmisji live na Facebooku minister finansów Andrzej Domański.

To zobowiązanie z kampanii wyborczej, o którym Donald Tusk pierwszy raz mówił wiosną 2023 roku. Jest też szeroko krytykowane – nie bez powodu.

PiS mówi o niej często, jako jaskrawy przykład niezrealizowanej przez rząd obietnicy na pierwsze sto dni. Opozycja – i PiS, i Konfederacja – składały własne projekty właśnie po to, by naciskać na rząd i wytykać brak realizacji obietnicy. O absurdalnej debacie nad projektem PiS pisaliśmy tutaj:

Przeczytaj także:

Dlatego Domański musi podkreślać, że obietnica ta zostanie zrealizowana. Problem w tym, że nic by się nie stało, gdyby rząd o niej zapomniał.

Nie jest to bowiem przemyślana reforma, a pomysł wyborczy, by przelicytować PiS i pokazać sprawczość. PiS podniósł kwotę wolną do poziomu 30 tys. zł. Donald Tusk postanowił więc przemnożyć tę kwotę przez dwa. Konsekwencją takiej reformy będzie jednak aż około 50 mld zł mniej w państwowym budżecie. A korzyści z niej odczują przede wszystkim średnio i dobrze zarabiajacy. Będzie to więc rezygnacja państwa z olbrzymiej kwoty pieniędzy, aby nieco pogłębić nierówności dochodowe w Polsce.

Na razie jednak rząd i Ministerstwo Finansów ulegają presji opozycji i podkreślają, że pracuje nad tą reformą. Najwcześniej może ona wejść w życie w styczniu 2025 roku.