Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Andrzej Duda chciałby rozmieszczenia w Polsce amerykańskiej broni atomowej. Donald Tusk sceptycznie odniósł się do wypowiedzi prezydenta
W brytyjskim dzienniku „Financial Times” ukazał się dziś wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą. Głównym tematem rozmowy była architektura bezpieczeństwa w Europie w związku z agresywną polityką Rosji. Duda mówił o swoim przywiązaniu do sojuszu z USA, zaznaczył, że nie wierzy, by administracja Donalda Trumpa wycofała się ze zobowiązań wobec sojuszników w NATO.
Dodał, że jego zdaniem infrastrukturę NATO należy przesunąć bardziej na wschód, czyli na terytorium Polski. I że ma nadzieję na rozszerzenie programu Nuclear Sharing w Europie – co proponował USA pod rządami Joe Bidena w 2022 roku. Bezskutecznie.
Nuclear Sharing zakłada, że kraje NATO posiadające broń jądrową, mogą udostępnić ją sojusznikom takiej broni nieposiadającym. Amerykańska broń jądrowa na tej zasadzie znajduje się na terytorium Belgii, Niemiec, Włoch, Holandii i Turcji.
Duda stwierdził, że „byłoby bezpieczniej”, gdyby broń jądrowa „już tu była”. Ale decyzja leży teraz w rękach Donalda Trumpa. Duda przypomniał też, że w 2023 roku Władimir Putin postanowił rozmieścić taktyczną broń jądrową na terytorium Białorusi.
Pytany o wypowiedzi prezydenta premier Donald Tusk stwierdził, że takie propozycje powinny badać za zamkniętymi drzwiami.
„Doceniam starania pana prezydenta Dudy. Jestem przekonany, że wyłącznie dobra wola i chęć wzmocnienia polskiego bezpieczeństwa kierowała panem prezydentem. Czy takie metody są skuteczne? Mam tutaj swoją opinię” – stwierdził Tusk.
„Bardzo by mi zależało, żebyśmy formowali wezwania, jeśli mamy pewność, że te wezwania znajdą posłuch” – dodał premier. W podobnym tonie wypowiedział się dziś także szef MSZ Radosław Sikorski. „Jak pan prezydent przez 10 lat się nie przyzwyczaił, że politykę zagraniczną prowadzi rząd, to pewnie już się nie przyzwyczai” – powiedział Sikorski.
Agresja Rosji na Ukrainę i polityczne trzęsienie ziemi w USA, gdzie do władzy powrócił Donald Trump, zmuszają Europę do wzmożenia wysiłków na rzecz bezpieczeństwa. Kolejne państwa europejskie deklarują zwiększenie wydatków na obronność, pod znakiem zapytania stoi jednak ew. koordynacja wysiłków militarnych w ramach UE.
Filarem bezpieczeństwa w Europie pozostaje NATO. Ale stabilność Sojuszu podkopują dziś kolejne krytyczne komentarze ze strony administracji Trumpa. Prezydent Duda, podobnie jak całe Prawo i Sprawiedliwość, uważają, że Polska powinna mimo to stawiać na sojusz z USA i nakłaniać do tego samego europejskich partnerów. Rządząca koalicja 15 października próbuje godzić oba żywioły.
Co do broni atomowej, to ta stacjonowała już na terytorium Polski – w PRL. W ramach programu „Wisła” uzgodnionego z ZSRR w latach 60. wybudowano trzy składy broni jądrowej, którymi zarządzało potem stacjonujące w Polsce radzieckie wojsko. Radzieckie głowice mogły być udostępnione polskiej armii w wypadku konfliktu z Zachodem.
Przeczytaj także: