Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Polska nauka, polscy inżynierowie, polskie technologie – podczas wizyty w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych premier Donald Tusk opowiadał o inwestycjach w nowoczesną armię. Dzień wcześniej na posiedzenie rządu przyniósł atrapy głowic. To nowy kurs odświeżonego gabinetu
Premier Donald Tusk odwiedził Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w Warszawie, gdzie tworzy i testuje się najnowocześniejszy sprzęt militarny. Chodzi m.in. o drony, systemy ochrony, czy technologie kompozytowe.
Dzień wcześniej, we wtorek 29 lipca, Tusk rozpoczął posiedzenie rządu nietypowo, bo od prezentacji atrap głowic produkowanych w całości w Polsce. Mówił, że to zapowiedź większego procesu repolonizacji zbrojeń. I w szczegółach opowiadał o uzbrojeniu tworzonym za pomocą drukarek 3D: „polskie części do polskich dronów”.
Podczas środowej wizyty w Instytucie premier przekonywał, że kluczem do sukcesu i gwarancji bezpieczeństwa jest posiadanie armii, która „technologicznie wyprzedza konkurentów”. Dlatego środki trzeba inwestować w krajowe firmy i „polskie umysły”.
„Te pieniądze muszą karmić polską gospodarkę, polską naukę. Dlatego zapowiadam, już dzisiaj, zasadniczą zmianę proporcji, jeśli chodzi o strumienie wydatków” – deklarował szef rządu.
Odnosząc się do sytuacji za wschodnią granicą, Tusk stwierdził, że Polska "nie może stracić ani godziny, ani dnia w wyścigu o nowoczesną armię”.
„Jest duża szansa, jest wiele znaków wskazujących na to, że być może wojna rosyjsko-ukraińska zostanie przynajmniej zawieszona w najbliższym czasie. Ale to w żadnym stopniu nie zmienia przecież naszej sytuacji” – dodał polski premier.
Od czasu rekonstrukcji rządu premier Donald Tusk jeszcze mocniej koncentruje się na kwestiach dotyczących bezpieczeństwa, zarówno militarnego, jak i gospodarczego. O zbrojeniach, a także inwestycjach w polski przemysł słyszmy nieprzerwanie od tygodnia, co szybko zaowocowało kryzysem na innym polu.
Tusk publicznie zlekceważył własną obietnicę dotyczącą asystencji osobistej. Innymi słowy, próbował wycofać się z inwestycji w bezpieczeństwo socjalne obywateli i obywatelek. Doprowadził tym samym do poważnego zawirowania wizerunkowego i to w pierwszym tygodniu odświeżonego gabinetu.
Przeczytaj także: