Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
1 maja na tymczasowych zasadach zaczęła obowiązywać umowa handlowa pomiędzy UE a południowoamerykańskim obszarem wolnego handlu Mercosur.
Układ z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem wszedł w życie mimo zastrzeżeń rolników z kilku krajów – w tym Polski – i zaskarżenia umowy przez Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ten sprawdzi zgodność umowy z unijnym prawem. Europarlamentarzyści mieli nadzieję, że odsunie to w czasie wprowadzenie umowy. Komisja zdecydowała jednak, że użyje jednego z przepisów Traktatu o funkcjonowaniu UE, stanowiącego, że przed wejściem w życie przepisów umowy międzynarodowej w życie można wprowadzić wstępną, tymczasową jej wersję. Niezależnie od protestów 9 stycznia 2026 na jej wprowadzenie zgodziła się większość państw członkowskich, poza Polską, Francją, Irlandią, Węgrami i Austrią. Orędowniczką połączenia dwóch rynków była szefowa KE, Ursula von der Leyen.
Warunki tymczasowej umowy są identyczne wobec tych zawartych w trwałym porozumieniu. Znosi ona cła na 91 proc. produktów w wymianie handlowej, w tym cła na samochody, ubrania, obuwie, wino i napoje alkoholowe. Mercosur zgodził się też na obniżenie lub zniesienie ceł na unijne produkty rolne – obecnie cła sięgają 55 proc.
Korzyści będzie liczył europejski przemysł, szczególnie ten samochodowy. Branża liczy na trzykrotny wzrost eksportu swoich modeli do krajów strefy Mercosur. Mogłoby to zrekompensować straty europejskich firm na chińskim rynku, gdzie przegrywają konkurencję z krajowymi producentami. Przeciwko umowie protestowali producenci żywności. Europejskie produkty będą musiały konkurować z tymi z Ameryki Południowej, gdzie koszty funkcjonowania gospodarstw są niższe – argumentowali rolnicy. Żywność z Ameryki Południowej importowana do UE będzie musiała spełnić europejskie normy bezpieczeństwa, a jej napływ do Europy ograniczają ujęte w umowie restrykcje. Określają one okresy przejściowe prowadzące do obniżenia cła do docelowego poziomu oraz kwoty ilościowe produktów dopuszczonych na rynek UE.
Najważniejsze z produktów objętych ograniczeniami to:
Mimo to minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział dalszy sprzeciw Polski wobec umowy. „Skarga do TSUE została złożona przez Parlament Europejski i jest rozpatrywana. Nie wykluczamy złożenia takiej skargi jako Polska, ale skargi nie składa minister rolnictwa. Tak jak minister rolnictwa nie jest odpowiedzialny za podpisanie bądź niepodpisanie umów międzynarodowych handlowych” – mówił kilka dni temu polityk PSL.
Przeczytaj także: