0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:08 27-05-2024

Tyszka: Janusz Kowalski proponował mi skorzystanie z Funduszu Sprawiedliwości

„Dostaliśmy z Pawłem Kukizem zaproszenie od Zbigniewa Ziobry, a pośredniczył Janusz Kowalski” – mówi Stanisław Tyszka (Konfederacja) o wydarzeniach z 2020 roku.

„W poprzedniej kadencji, zanim jeszcze przeszedłem do Konfederacji, byłem w kole Kukiz'15 i PiS brakowało głosów do większości. W związku z tym każdy mandat poselski był dla nich bardzo istotny i oni przez wiele lat starali się mnie przekonać do tego, żebym z nimi współpracował” – mówił Stanisław Tyszka w PolsatNews. "Składano mi okresowo, cyklicznie różnego rodzaju propozycje i tu jest element tej bardzo nieładnej, obrzydliwej, korupcji politycznej, która panuje w Polsce. Ja np. dostałem w pewnym momencie ofertę zastania ponownie wicemarszałkiem Sejmu.

Zabiegały różne frakcje PiS-owskie i w pewnym momencie

dostaliśmy z Pawłem Kukizem zaproszenie od Zbigniewa Ziobry, a pośredniczył Janusz Kowalski.

Rozmawialiśmy tam m.in. o sprawach europejskich, o KPO, bo tutaj akurat mieliśmy podobno spojrzenia, chociaż oni popierali Morawieckiego, który nie wetował Zielonego Ładu. W pewnym momencie spotkania Janusz Kowalski rzucił coś takiego, że byłaby możliwość skorzystania z Funduszu Sprawiedliwości. Ja się bardzo dziwiłem, nie pamiętam dokładnie słów, szczegółów propozycji, ona nie była też rozwinięta".

Spotkanie, o którym opowiada poseł Konfederacji, miało miejsce w 2020 roku. Stanisław Tyszka twierdzi, że dostawał w tamtym czasie więcej podobnych propozycji, ale zastrzegł, że „one miały charakter korupcji politycznej, ale nie wypełniały znamion przestępstwa”.

Przeczytaj także:

Kowalski zaprzecza

Wywiad Stanisława Tyszki zdążył już skomentować wymieniony przez posła Janusz Kowalski.

"Poseł Tyszka rzuca na finiszu swojej kampanii wyborczej w eter jakieś oskarżenia pod moim adresem od razu procesowo zasłaniając się...niepamięcią. Wymyślanie bzdur tylko po to, aby wyjść jakoś ze swojego kłamstwa rzuconego kilka dni temu pod adresem ... PiS (sic!) świadczy tylko o pośle Tyszce. Merytoryczna rozmowa z Pawłem Kukizem, który przyszedł na nią z posłem Tyszką, dotyczyła mechanizmu KPO i szantaży eurokratów.

Była to jedyna moja rozmowa przez 4 lata z posłem i miała akurat w jego przypadku charakter edukacyjny dla kompletnie niezorientowanego w sprawach ważnych dla Polski posła-leniucha. Poseł Tyszka był bowiem przez wszystkich omijany w Sejmie szerokim łukiem ponieważ wszyscy wiedzieli, że czeka na propozycję zostania wicemarszałkiem Sejmu" – napisał były wiceminister rolnictwa na portalu Twitter (X).

Janusz Kowalski dodał także, że Stanisław Tyszka jest rekordzistą nieobecności w Sejmie. W poprzedniej kadencji wziął udział w zaledwie 71 proc. głosowań.