Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Do 159 osób udało się dotrzeć, ale wciąż trwa akcja ratunkowa. U wybrzeży wyspy panowały skrajnie trudne warunki do żeglugi.
Na zdjęciu: Osoby oczekujące na informacje w sprawie osób, które znajdowały się na pokładzie zatoniętego promu
U wybrzeży Kirenii w Tureckiej Republice Cypru Południowego, jednej z części podzielonej wyspy na Morzu Śródziemnym, zatonął prom pasażerski. Doszło do tego zaledwie dwa kilometry od lądu. Na pokładzie jednostki znajdowało się 270 osób. Są informacje o ofiarach śmiertelnych, a bilans poszkodowanych wciąż rośnie.
Większość pasażerów udało się uratować, jednak służby podają o ośmiu ofiarach śmiertelnych. Służby potwierdzają też informacje o poszukiwanych osobach, które nadal mogą znajdować się w wodzie po wywróceniu się promu. W telewizji CNN Turk burmistrz Kirenii poinformował że na pewno udało się dotrzeć do 159 osób, które znajdowały się na promie. Na miejscu pracują łodzie tureckiej straży przybrzeżnej i śmigłowiec ratunkowy.
To kolejna dramatyczna sytuacja u cypryjskiego wybrzeża. Na morzu panują skrajnie trudne warunki do żeglugi, przez co w sobotę zatonęły trzy łodzie, zepchnięte na skały w rejonie przylądka Greco w uznawanej międzynarodowo i należącej do UE Republice Cypryjskiej. Zdarzenie przeżyło sześć osób, dwie trafiły do szpitala, jednej nie udało się uratować.
Trudne warunki pogodowe dają się we znaki również na lądzie. Silny wiatr i gwałtowny deszcz uszkodził farmy fotowoltaiczne, szklarnie, zerwał przewody sieci energetycznej i utrudnił poruszanie się po wyspie.
Przeczytaj także: