0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:59 30-10-2025

Prawa autorskie: Fot. Olesya KURPYAYEVA / AFP)Fot. Olesya KURPYAYE...

Ukraina atakuje Moskwę dronami czwarty dzień z rzędu

Atakowana przez Rosję Ukraina odpowiada coraz gęstszymi atakami rakietowymi i dronowymi na Rosję. Moskwa atakowana jest dronami czwarty dzień

Co się wydarzyło

Od początku tygodnia Moskwa przyznaje się do zestrzelenia od 100 do 200 dronów nad Rosją. Tej nocy 9 dronów miało być zestrzelonych nad obwodem moskiewskim a 6 nad samą Moskwą – propaganda co parę godzin informuje o kolejnym zestrzeleniu. Wydaje się, że celem Ukrainy jest infrastruktura energetyczna, w tym podstacje energetyczne zasilające w energię stolicę Putina. Zestrzelone drony spadają na mieszkalne bloki – są już ofiary śmiertelne (na zdjęciu – uszkodzony budynek w Krasnogorsku pod Moskwą, 24 października). O innych stratach Moskwa nie informuje. Wiadomo jednak, że taki atak paraliżuje pracę moskiewskich lotnisk.

Ukraińskie ataki dronowe są dziś rosyjską codziennością. Władze wprowadzają coraz więcej zakazów filmowania dronów i skutków ich zakazów. Ostrzegają, że za łamanie tych zakazów są kary. Już co najmniej 80 osób miało już zapłacić grzywny (samo to pokazuje skalę ataków; jak podaje TASS, "zakazy publikacji danych o użyciu dronów obowiązują w co trzecim regionie, głównie w obwodach federalnym: centralnym, południowym i nadwołżańskim).

Jednocześnie propaganda nasyca przekaz wizualny opowieściami o pożarach i wybuchach wulkanów na całym świecie – najwyraźniej po to, by oswoić poddanych Putina z widokiem pożarów w przemysłowych częściach miast.

Propaganda przekonuje jednocześnie, że te ataki nie są skuteczne – „najwyżej co setny dron trafia do celu”. Stara się też wywołać w odbiorcach poczucie krzywdy, że Ukraińcy atakują „cywilną infrastrukturę w Rosji” (ataki na cywilną infrastrukturę Ukrainy Moskwa uzasadnia tym, że służy ona do podtrzymania oporu).

Jednocześnie jednak Kreml wysyła sygnały, że przeciw ukraińskim dronom trzeba organizować obronę w całej Rosji.

Putin w tym tygodniu „poparł propozycję utworzenia ochotniczych oddziałów w celu wzmocnienia ochrony ważnych obiektów”. Były minister obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Putina odbywa narady w sprawie organizowania tej obrony: „Musimy wziąć pod uwagę, że zagrożenia bezpieczeństwa stały się złożone. Musimy mówić o czymś więcej niż tylko o atakach terrorystycznych z użyciem materiałów wybuchowych i dronów”. Według niego pilną kwestią jest „przeciwdziałanie cyberatakom na zautomatyzowane systemy sterowania, a także próbom infiltracji ważnych obiektów rządowych i przemysłowych w celu kradzieży informacji i dokonywania sabotażu technologicznego”.

„Cele są jasne: wywołać niedobory, wywołać panikę, zakłócić kampanię siewu, sezon grzewczy i wiele innych rzeczy” – mówi Szojgu.

Jaki jest kontekst?

Ataki dronowe Ukrainy na Rosję nasiliły się od początku tego roku. Jest to prawdopodobnie zmiana strategii odpierania najazdu przez Ukrainę. Wcześniej, jesienią 2024 r. druzgocący ukraiński atak na obwód kurski nie zrobił na Rosjanach wrażenia. Choć w całym obwodzie struktury państwa rosyjskiego się załamały, a katastrofa ujawniła gigantyczną skalę korupcji (pieniądze na budowę umocnień obronnych zostały rozkradzione).

Latem w spektakularnej operacji „Pawutyna” Ukraińcy zniszczyli dronami rosyjskie samoloty dalekiego zasięgu pod Irkuckiem – drony dowieźli tam TIR-ami i z nich zaatakowały.

Teraz Ukraina, która ma coraz lepsze sposoby rażenia Rosji daleko od frontu, uderza tak, by tzw. zwykli Rosjanie poczuli konsekwencje wojny. Od trzech miesięcy atakuje rosyjskie rafinerie i infrastrukturę gazową. Tylko 29 października trafione zostały dwie rafinerie i przetwórnia gazu. Niszczy zbiorniki paliw, więc w Rosji zaczyna brakować benzyny.

Tu podsumowanie tych ataków na mapie statycznej:

Zintensyfikowane ataki dronowe na Moskwę są nowym elementem tej kampanii. Wcześniej Moskwa była atakowana, ale sporadycznie.

Tymczasem po tym, jak Putinowi nie udało się doprowadzić do spotkania z Trumpem w Budapeszcie, a amerykański prezydent nałożył na Rosję pierwsze w tej kadencji sankcje, Rosja zaczęła grozić całemu światu bronią jądrową. Ukraińskim dronowym atakom na Moskwę towarzyszą więc teraz codzienne występy Putina, który chwali się coraz to nowymi środkami rażenia: „Buriewiestnikiem”, „Sarmatem”, Oriesznikiem„ i ”Posejdonem„. Putin ostrzega, że może ich użyć, jeśli tylko ”Rosja zostaje zaatakowana". W związku z tym ukrywa, że już jest atakowana. Celem Kremla jest bowiem doprowadzenie Trumpa do stołu rozmów, zanim Rosji wyczerpią się rezerwy.

Ale ukraińskie ataki na Moskwę zmieniają kontekst gróźb Putina.

Przeczytaj także:

Więcej o militarnej sytuacji na froncie można się dowiedzieć z publikowanych w OKO.press co wtorek analiz płk. Piotra Lewandowskiego.

Przeczytaj także:

Wnioskami z codziennego nasłuchu rosyjskiej propagandy dzielimy się w cyklu „Goworit Moskwa”:

Przeczytaj także: