Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wołodymyr Zełenski wymienia dotychczasowego szefa rządu, Denysa Szmyhala. Na jego miejsce chce powołać Julię Swirydenko, doświadczoną polityczkę, do tej pory zastępczynię Szmyhala.
„Zaproponowałem Julii Swyrydenko, aby stanęła na czele ukraińskiego rządu i w znacząco go odświeżyła. Z niecierpliwością czekam na przedstawienie przez nią programu nowego gabinetu w najbliższej przyszłości" – napisał prezydent Ukrainy 14 lipca w mediach społecznościowych po spotkaniu z dotychczasową wicepremierką.
39-letnia polityczka ma zastąpić Denysa Szmyhala, najdłużej do tej pory urzędującego premiera Ukrainy – objął on stanowisko w 2020 roku, jeszcze przed pełnoskalowym najazdem Rosji. Najwyższa Rada Ukrainy ma zaaprobować jego dymisję w środę 16 lipca. Swyrydenko będzie drugą kobietą na stanowisku premiera po Julii Tymoszenko.
Jak donoszą źródła w ukraińskim rządzie i parlamencie, Zełenski planuje większą rekonstrukcję – Szmyhal zastąpi Rustema Umerowa na stanowisku ministra obrony; zostanie zlikwidowane m.in. Ministerstwo Jedności Narodowej, którego szef Ołeksij Czernyszew, poprzednio typowany na następcę Szmyhala, jest podejrzany o korupcję.
Swyrydenko pięła się po szczeblach polityczno-administracyjnej kariery od 10 lat, zaczynając jako urzędniczka samorządowa. Jest ceniona za całkowite oddanie się pracy, lojalność i brak powiązań korupcyjnych. Jej wizerunek nie jest jednak jednoznaczny: jak pisze Tatiana Kolesnychenko w Wirtualnej Polsce, „Dla jednych polityczka jest oddanym państwowcem i profesjonalistką, która potrafi przeć do celu niczym »czołg«. Ale dla innych jest tylko marionetką w rękach Andrija Jermaka, szefa biura prezydenta, który wyrósł na szarą eminencję pociągającą za sznurki zza pleców Zełenskiego. Wstawiając lojalną Swyredenko na stanowisko premiera, Jermak może zyskać nieograniczoną władzę".
Takie opinie jak powyższa mogą jednak być wyolbrzymione przez uprzedzenia wobec kobiet na najwyższych stanowiskach w państwie. Julia Swyrydenko prowadziła m.in. negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi ws. umowy o wydobycie metali ziem rzadkich, i – jak zauważają obserwatorzy – merytorycznie i spokojnie odparła presję ze strony amerykańskich negocjatorów, w tym sekretarza skarbu Scotta Bessenta, który bezpardonowo się na nią wydzierał.
Daria Kaleniuk, dyrektor wykonawcza ukraińskiego Centrum Działań Antykorupcyjnych, mówiła WP, że w ukraińskim społeczeństwie jest ogromne zapotrzebowanie na zmianę władzy. „Jesteśmy szósty rok bez wyborów. Ludzie chcą zmian. Oprócz tego wielu ministrów w rządzie albo jest wypalonych, albo po prostu nie sprawdziła się na swoich stanowiskach".
Zgodnie z ukraińską konstytucją nie można przeprowadzać wyborów prezydenckich, kiedy kraj jest w stanie wojny. Wołodymyr Zełenski pozostaje więc na stanowisku, mimo że skończyła się jego kadencja.
Przeczytaj także: