0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Supporters of Chairman and top candidate of the Freedom Party of Austria (FPOe) Herbert Kickl celebrate during an election rally outside of Saint Stephen’s cathedral in Vienna, Austria on September 27, 2024. - General elections in Austria will take place on September 29, 2024. (Photo by Joe Klamar / AFP)Supporters of Chairm...

Dzień na żywo. Wybory w Austrii – skrajna prawica wygrywa. Papież skrytykowany przez katolicką uczelnię

Sondaże exit poll dają zwycięstwo skrajnie prawicowej FPÖ w wyborach parlamentarnych w Austrii. Papież nazwał kobiety „płodnym przyjęciem” – to było za dużo nawet dla katolików

Google News

11:21 17-08-2024

Prawa autorskie: Photo by Allison Joyce / AFPPhoto by Allison Joy...

Wybory USA: dobre sondaże dla Harris w kluczowych stanach

Wybory w USA są dalekie od rozstrzygniętych. Po zmianie kandydata Demokraci radzą sobie coraz lepiej w kliku kluczowych stanach

Rezygnacja Joe Bidena z kandydowania zmieniła tegoroczny wyścig prezydencki w USA. Najnowszy sondaż „New York Times'a” i Siena College pokazuje, że Harris ma szansę wygrać w kilku kluczowych dla przebiegu wyborów stanach, w których Joe Biden radził sobie słabo.

Sondaż przeprowadzono między 8 a 15 sierpnia w czterech stanach:

  • Arizona: Harris 50 proc., Trump 45 proc.,
  • Karolina Północna: Harris 49 proc., Trump 47 proc.,
  • Nevada: Trump 48 proc., Harris 47 proc.,
  • Georgia: Trump 50 proc., Harris 46 proc.

Margines błędu jest spory i wynosi 4,4-4,2 punktów procentowych (w zależności od stanu).

Głosy elektorskie

Przypomnijmy: wybory prezydenckie w USA nie wygrywa ten kandydat lub kandydatka, która zbierze najwięcej głosów w skali kraju. Decydują głosy elektorskie. Do każdego stanu przypisana jest odpowiednia ilość elektorów. Ich liczba zależy od populacji stanu. Łącznie jest ich 538, więc by wygrać, konieczne jest 270 głosów.

W prawie wszystkich stanach (poza Maine i Nebraską, które dysponują czterema głosami) zwycięzca bierze wszystko. Nawet jeśli kandydat wygra w danym stanie kilkoma głosami, zgarnia całą pulę. To sprawia, że o wyniku wyborów mogą zadecydować pojedyncze stany, a wyścigi, gdzie nikt nie ma wyraźnej przewagi, mają ogromną wagę.

Zmiana nastrojów

Badacze pytali też wyborców, na ile są zadowoleni ze swojego kandydata. W maju sondaże pokazywały, że wyborcy Republikanów są zadowoleni, że reprezentuje ich Donald Trump. Zupełnie inaczej na kandydatutę Joe Bidena reagowali Demokraci. Dziś poziomy te zbliżone są w obu partiach. 85 proc. wyborców demokratycznych wskazuje pewien stopień entuzjazmu wobec kandydatury Kamali Harris.

Tuż przed rezygnacją większość prognostów wyborczych wskazywało, że to Trump w listopadzie jest faworytem. Teraz w ogólnokrajowej średniej sondażowej Harris prowadzi ponad dwoma punktami procentowymi (46,3 proc. do 43,7 proc.). Prognozy wyników elektorskich są trudniejsze, bo sondaże w poszczególnych stanach przeprowadzane są rzadziej, a nie minął jeszcze miesiąc, odkąd z wyborów wycofał się Joe Biden. Na dziś jednak sprawa wyniku wyborów jest otwarta. Według prognozy na stronie 270towin.com Demokraci najpewniej wezmą przynajmiej 226 głosów elektorskich, republikanie – 235. Reszta jest dziś trudna do przewidzenia, ale droga do zwycięstwa dla Harris jest otwarta.

Wybory odbędą się 5 listopada.

10:32 17-08-2024

Prawa autorskie: US Vice President and Democratic presidential candidate Kamala Harris speaks at the Hendrick Center for Automotive Excellence on the Scott Northern Wake Campus of Wake Tech Community College in Raleigh, North Carolina, on August 16, 2024. - Harris is unveiling an economic blueprint heavy on popular measures to cut costs for Americans, while attacking powerful companies for price gouging, as she fleshes out her election platform ahead of the Democratic National Convention. (Photo by Allison Joyce / AFP)US Vice President an...

Harris odsłania program ekonomiczny: gospodarka możliwości dla klasy średniej

Wiceprezydentka USA Kamala Harris chce w czasie swojej prezydentury zagwarantować Amerykanom niższe ceny żywności i mieszkań

„Wasza pensja powinna wystarczyć, by utrzymać was i wasze rodziny, byście mogli cieszyć się dobrą jakością życia. Żadne dziecko nie powinno dorastać w biedzie. Po latach ciężkiej pracy powinniście mieć możliwość, by odejść na emeryturę z godnością. Powinniście móc dołączyć do związku zawodowego, jeśli chcecie” – mówiła wiceprezydentka Kamala Harris, kandydatka na prezydentkę Stanów Zjednoczonych na wiecu 16 sierpnia w Raleigh w Karolinie Północnej.

Harris przedstawiła część swojego planu ekonomiczny pod hasłem „gospodarki możliwości”. Jej propozycje skupiają się wokół klasy średniej i kosztów życia. Amerykanie wciąż odczuwają skutki długotrwałej, podwyższonej inflacji. Ta w tym roku pierwszy raz od 2021 roku spadła poniżej 3 proc. Harris chce zbadać monopolistyczne zachowania firm w łańcuchach dostaw żywności i zaproponować federalny zakaz nieuczciwego zawyżania cen.

„Wiele dużych firm spożywczych rejestruje największe zyski od dwóćh dekad. I chociaż niektóre sieci supermarketów dzielą się swoimi zyskami [z pracownikami], wiele wciąż nie podjęło tego kroku. Wiem, że większość firm tworzy miejsca pracy, wspiera naszą gospodarkę i gra zgodnie z zasadami. Ale nie wszyscy, i to nieuczciwe”.

Harris podkreśliła, że w młodości pracowała w sieci McDonalds i dlatego dobrze wie, z czym zmagają się słabo opłacani pracownicy. Wiceprezydentka obiecała też uruchomienie programu mieszkaniowego:

„Na koniec mojej pierwszej kadencji zakończymy niedobór mieszkań w USA, zbudujemy 3 mln nowych mieszkań, część z nich na wynajem, które będą dostępne dla klasy średniej” – mówiła. Podkreślała też, że problemem są duże korporacje, które skupują domy i mieszkania jako inwestycje. Jej zdaniem podnosi to koszty mieszkań. Harris chce zakazać takich praktyk. Proponuje też granty warte 25 tys. dolarów dla osób, które kupują swoje pierwsze mieszkanie.

W przyszłym tygodniu odbędzie się demokratyczna konwencja w Chicago, gdzie można spodziewać się dalszych szczegółów na temat gospodarczych planów Demokratów.

08:47 17-08-2024

Prawa autorskie: This photograph shows a military vehicle driving past a destroyed Ukrainian military vehicle in the Sumy region, near the border with Russia, on August 13, 2024, amid the Russian invasion of Ukraine. - Ukraine launched a surprise offensive into the Russian border region of Kursk on August 6, 2024, capturing over two dozen towns and villages in the most significant cross-border attack on Russian soil since World War II. Ukraine's military chief Oleksandr Syrsky told President Volodymyr Zelensky in a video posted on August 12, 2024 that his troops now control about 1,000 square kilometres of Russian territory and are continuing "offensive operations". (Photo by Roman PILIPEY / AFP)This photograph show...

AFP: ogromne zniszczenia w obwodzie kurskim. Podoljak: nie chcemy okupować Rosji

Trwa 11 dzień ukraińskiej ofensywy w Rosji. Doradca prezydenta Zełenskiego przypomina, dlaczego ukraińskie wojska weszły na terytorium wrogiego państwa

„Na ścieżce, którą wojska ukraińskie wytyczyły podczas ryzykownej inwazji na Rosję, przebijając się przez granicę i ostatecznie docierając do miasta Sudża, widać ogromne zniszczenia” – piszą w swojej relacji dziennikarze agencji AFP. Wzięli oni udział w objeździe prasowym, zorganizowanym przez ukraińską armię.

Piszą oni o zniszczonym pomniku Lenina w Sudży i podziurawionym kulami budynku administracyjnym. Rosjanie wciąż nie prowadzą kontrofensywy w obwodzie kurskim, a z zagrożonych terenów ewakuowali około 120 tys. osób. Populacja obwodu kurskiego to około 1,1 mln osób. Według ostatniego spisu powszechnego w Kursku mieszka 415 tys. osób. Z Sudży do Kurska jest około 100 km.

Ukraina stawia sprawę jasno: nie interesuje nas okupacja rosyjskich terytoriów. Wczoraj w poście w mediach społecznościowych doradca prezydenta Ukrainy Michajło Podoljak napisał:

„Ukraina prowadzi czysto obronną wojnę w ramach prawa międzynarodowego. Ale jeśli chodzi o potencjalne negocjacje pokojowe (podkreślam! potencjalne), to musimy zmusić Federację Rosyjską, by usiadła z nami przy stole. Nie zamierzamy o to błagać. Mamy za to sprawdzone, efektywne środki przymusu”.

Takim środkiem ma być właśnie ukraińska kampania wewnątrz Rosji. Podoljak podkreśla też, że Ukraina chce również wpłynąć na opinię publiczną w Rosji. Jego zdaniem wśród Rosjan o wojnie się właściwie nie dyskutuje. Ukraina próbuje Rosjanom o niej przypomnieć.

07:09 17-08-2024

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Jeden kandydat koalicji na prezydenta? Halicki: to fundamentalne dla naszej przyszłości

Andrzej Halicki sugeruje, że koalicja rządowa powinna wystawić jednego kandydata na prezydenta. Bronisław Komorowski chce, by był to Szymon Hołownia. To byłoby jednak trudne do zaakceptowania przez KO

„Nie sądzę, że naprawdę trzeba na siłę robić coś, co na końcu jednak decyduje o przyszłości Polski i warto się porozumieć i nawet te wybory parlamentarne pokazały, że można było się porozumieć. Bardzo przepraszam, że mamy najwyższe notowania, ale tak jest, to jest fakt. Ja nikogo nie chcę właśnie degradować albo jakby minimalizować, wręcz odwrotnie. Uważam, że ten większy, jak gdyby z natury musi się cofnąć, ale mówimy o czymś, co jest fundamentalnie istotne dla naszej przyszłości” – powiedział wczoraj wieczorem w TVN24 europoseł Koalicji Obywatelskiej Andrzej Halicki.

Do wyborów pozostało jeszcze dziewięć miesięcy – odbędą się w maju 2025 roku. Z partii parlamentarnych jedynie Konfederacja de facto wybrała kandydata. Ma nim być Sławomir Mentzen. Konfederacja zaproponowała prawybory prezydenckie na całej prawicowej opozycji. Do tego z całą pewnością nie dojdzie, PiS wystawi swojego własnego kandydata. A w tej sytuacji, jak zapowiadał Krzysztof Bosak, koalicja skrajnej prawicy zaproponuje Sławomira Mentzena.

Były prezydent Bronisław Komorowski zaproponował w tym tygodniu, by wspólnym kandydatem koalicji rządzącej na prezydenta był Szymon Hołownia. Byłby to z pewnością ruch trudny do zaakceptowania przez obóz politczny, z którego wywodzi się Komorowski. Wśród najpoważniejszych kandydatów w gronie KO wymienia się Rafała Trzaskowskiego i Radosława Sikorskiego.

PiS także nie wie jeszcze, kogo wystawi w wyścigu prezydenckim. Na liście Jarosława Kaczyńskiego są znane nazwiska, takie jak Mateusz Morawiecki czy Mariusz Błaszczak. Dziś rano portal i.pl pisze, że według źródeł w partii największe szanse mają jednak mniej znani politycy – na dziś ma to być prezes IPN Karol Nawrocki lub poseł PiS i były wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki.

20:28 16-08-2024

Prawa autorskie: Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot . Kuba Atys / Ag...

Igrzyska w Polsce, groźna ospa i inwigilacja obywateli. Co się działo 16 sierpnia?

W Szwecji wykryto pierwszy europejski przypadek zachorowania na nową groźną odmianę mpox. Donald Tusk ogłosił, że Polska będzie się starać o organizację Igrzysk Olimpijskich. OKO.press pyta, co dalej z ustawą o inwigilacji obywateli

Przedstawiamy najważniejsze wydarzenia z piątku, 16 sierpnia.

Co dalej z ustawą o inwigilacji obywateli?

Agnieszka Jędrzejczyk pyta ministerstwa, kiedy zajmą się dostosowaniem prawa do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 28 maja, po skardze polskich obywateli – prawników i aktywistów, którzy mieli prawo podejrzewać, że są inwigilowani, ale nijak nie mogli tego sprawdzić – ETPCz wydał wyrok i przyznał im rację.

„Prawo do informacji o inwigilacji po tym, jak się ona zakończy, jest stosowaną w państwach cywilizowanych formą kontroli nad służbami. Ogranicza nadużycia. W Polsce takiego prawa nie mamy. Co zdaniem ETPCz oznacza, że każdy obywatel musi się mierzyć z ryzykiem inwigilacji” – pisze Jędrzejczyk.

Od razu po wyroku ministrowie Bodnar i Siemoniak obiecali, że wspólnie się za ten problem zabiorą. Do tej pory jednak „analizują” sprawę.

Przeczytaj także:

Małpia grypa w Szwecji

W Szwecji wykryto pierwszy europejski przypadek zachorowania na nową groźną odmianę mpox, czyli małpiej ospy, powodowaną przez wirusa z rodzaju Orthopoxvirus, z rodziny Poxviridae. To zarazem pierwszy przypadek wystąpienia tej odmiany choroby poza Afryką.

Szwedzkie władze informują jednak, że do zakażenia doszło w Afryce.

15 sierpnia WHO ogłosiła, że mpox stała się globalnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego. To wynik wybuchu epidemii w Demokratycznej Republice Konga. Od początku roku stwierdzono w krajach afrykańskich kilkanaście tysięcy przypadków choroby i 524 zgony.

Przeczytaj także:

Tusk chce Igrzysk w Polsce

„Od wielu miesięcy prowadzimy starania na rzecz urealnienia tego marzenia, jakim byłaby olimpiada w Polsce.Euro 2012 było wielkim cywilizacyjnym projektem i igrzyska mogą być jeszcze większym” – powiedział Tusk na konferencji prasowej na orliku w podwarszawskim Karczewie.

„Już nie jedną rzecz udało nam się zorganizować. Może nie w tej skali, ale Polska jak się uprze, to potrafi osiągnąć wielkie rzeczy, Realna perspektywa, biorąc pod uwagę wstępne decyzje i deklaracje MKOl-u, możemy mówić o roku 2040 lub 2044” – mówił premier.

Przeczytaj także:

Katastrofa trwa

Z jeziora Dzierżno Duże na rzece Kłodnicy wyłowiono już 71 ton martwych ryb.

„Przyczyną masowego śnięcia jest wysokie zasolenie wody, biogeny i chętnie rozwijająca się w takim środowisku »złota alga« (Prymnesium Parvum), której bardzo wysokie poziomy notujemy tu od tygodnia. Służby badają również inne potencjalne powody, bo zbiornik jest starym osadnikiem wód poprzemysłowych” – poinformowała wiceministra klimatu i środowiska, Urszula Zielińska, która jest na miejscu.

Złota alga była przyczyną katastrofy odrzańskiej – która, jak widać, wciąż trwa. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zleciło przeprowadzenie eksperymentu polegającego na dozowaniu nadtlenku wodoru (H2O2) do Kłodnicy, w odcinku za małą elektrownią wodną Pławniowice. Naukowcy sprawdzają, czy ten środek wpłynie na ograniczenie liczebności złotej algi.

Przeczytaj także: