Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Trwa 11 dzień ukraińskiej ofensywy w Rosji. Doradca prezydenta Zełenskiego przypomina, dlaczego ukraińskie wojska weszły na terytorium wrogiego państwa
„Na ścieżce, którą wojska ukraińskie wytyczyły podczas ryzykownej inwazji na Rosję, przebijając się przez granicę i ostatecznie docierając do miasta Sudża, widać ogromne zniszczenia” – piszą w swojej relacji dziennikarze agencji AFP. Wzięli oni udział w objeździe prasowym, zorganizowanym przez ukraińską armię.
Piszą oni o zniszczonym pomniku Lenina w Sudży i podziurawionym kulami budynku administracyjnym. Rosjanie wciąż nie prowadzą kontrofensywy w obwodzie kurskim, a z zagrożonych terenów ewakuowali około 120 tys. osób. Populacja obwodu kurskiego to około 1,1 mln osób. Według ostatniego spisu powszechnego w Kursku mieszka 415 tys. osób. Z Sudży do Kurska jest około 100 km.
Ukraina stawia sprawę jasno: nie interesuje nas okupacja rosyjskich terytoriów. Wczoraj w poście w mediach społecznościowych doradca prezydenta Ukrainy Michajło Podoljak napisał:
„Ukraina prowadzi czysto obronną wojnę w ramach prawa międzynarodowego. Ale jeśli chodzi o potencjalne negocjacje pokojowe (podkreślam! potencjalne), to musimy zmusić Federację Rosyjską, by usiadła z nami przy stole. Nie zamierzamy o to błagać. Mamy za to sprawdzone, efektywne środki przymusu”.
Takim środkiem ma być właśnie ukraińska kampania wewnątrz Rosji. Podoljak podkreśla też, że Ukraina chce również wpłynąć na opinię publiczną w Rosji. Jego zdaniem wśród Rosjan o wojnie się właściwie nie dyskutuje. Ukraina próbuje Rosjanom o niej przypomnieć.