Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Zełenski podczas wizyty w Ateny zawarł porozumienia z Grecją w sprawie szybkich dostaw amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) do Ukrainy. To ma pokryć zimowe zapotrzebowanie kraju. Pierwsze dostawy rozpoczną się już w styczniu.
W niedzielę 16 listopada Wołodymyr Zełenski odwiedził z roboczą wizytą Grecję. W Atenach spotkał się najpierw z prezydentem Konstantinosem Tasulasem, z którym omówił wsparcie energetyczne dla Ukrainy i realizację wspólnych projektów. Później Zełenski miał spotkanie z premierem Grecji Kiriakosem Mitsotakisem (na zdjęciu).
„Nasze dzisiejsze porozumienia z Grecją stanowią ważną część dużego pakietu energetycznego, który przygotowaliśmy na tę zimę, aby zapewnić Ukrainie dostawy gazu” – powiedział Zełenski.
W obecności liderów prezes zarządu Naftogaz Ukrainy Serhij Korecki oraz dyrektor generalny greckiej spółki państwowej DEPA Commercial Konstantinos Xifaras podpisali list intencyjny dotyczący dostaw gazu ziemnego do Ukrainy.
Ponadto ukraiński prezydent i grecki premier omówili również długoterminowe porozumienia dotyczące dostaw gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych przez Grecję. Zełenski podziękował za tę możliwość Stanom Zjednoczonym i prezydentowi Donaldowi Trumpowi.
Jak zaznaczył premier Grecji, dostawy gazu będą realizowane za pośrednictwem „ważnej arterii energetycznej”, łączącej greckie miasto Aleksandropolis z Odessą.
„W ten sposób Ukraina zyska dostęp do niezawodnych źródeł energii. Grecja stanie się natomiast centrum dostaw amerykańskiego gazu skroplonego do Europy Środkowej i Wschodniej” – podkreślił Mitsotakis. „Ma to decydujący wpływ na stabilność energetyczną, trwałość i bezpieczeństwo nie tylko naszego, ale i waszego regionu. Niewątpliwie jest to droga do uniezależnienia się od rosyjskiego gazu, a Europa przestanie kupować rosyjski gaz”.
Według Zełenskiego pierwsze dostawy gazu z Grecji rozpoczną się już w styczniu. Jak podaje „Europejska Prawda”, grecka spółka DEPA informuje, że podpisana deklaracja dotyczący „dostaw gazu ziemnego na rynek Ukrainy w okresie zimowym od grudnia 2025 r. do marca 2026 r.”.
„W ramach przyszłej umowy przewiduje się transport skroplonego gazu ziemnego (LNG) ze Stanów Zjednoczonych trasą »Trasę 1«, którą wspólnie udostępniają operatorzy systemów przesyłowych Grecji, Bułgarii, Rumunii, Mołdawii i Ukrainy” – czytamy w komunikacie prasowym DEPA.
Jak zaznacza Reuters, na pokrycie kosztów dodatkowego importu gazu Ukraina potrzebuje około 2 miliardów euro. Kijów przeznaczył w tym celu środki od europejskich partnerów i banków w ramach gwarancji Komisji Europejskiej, a także od banków ukraińskich. Ukraiński rząd współpracuje z partnerami amerykańskimi w celu zapewnienia pełnego finansowania.
Jak pisaliśmy w OKO.press, Rosja jesienią zintensyfikowała swoje ataki na ukraiński system energetyczny. W kraju występują przerwy w dostawie prądu. Ukraińskie władze ze względów bezpieczeństwa nie udostępniają danych o tym, gdzie doszło do uderzenia, co uległo zniszczeniu, ile energii elektrycznej jest wytwarzane i ile jest przesyłane.
Od początku 2025 roku Rosjanie częściej atakują też ukraińską infrastrukturę gazową. Tylko w październiku armia rosyjska przeprowadziła co najmniej siedem dużych ataków na takie obiekty.
„Poprzedni sezon grzewczy po raz pierwszy przeszliśmy na gazie wydobywanym w Ukrainie” – mówiła OKO.press Marine Abramian, ekspertka energetyczna z Greenpeace Ukraine. „Celowe ataki Rosjan na infrastrukturę gazową od początku 2025 roku, kiedy to rosyjski gaz przestał płynąć przez Ukrainę do Europy, powodują, że własne zasoby gazu nie wystarczą w sezonie grzewczym 2025/2026”.
Ukraińskie władze od dłuższego czasu omawiają z partnerami zagranicznymi możliwości importu gazu.
„Ministerstwo Energii poinformowało, że pomimo ataków magazyny gazu są wypełnione w ponad 90 proc. Jednak import gazu jest niezbędny, ponieważ rośnie popyt, między innymi z powodu deficytu energii elektrycznej, co zmusza niektóre przedsiębiorstwa przemysłowe do przejścia na generatory gazowe i instalacje turbin gazowych” – mówiła ekspertka.
Przeczytaj także: