Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rząd Ukrainy zawiesił ministra sprawiedliwości Hermana Hałuszczenkę w pełnieniu obowiązków – poinformowała w środę premierka Julia Swyrydenko. Wcześniej Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazała, że Hałuszczenko miał związek z aferą korupcyjną w ukraińskiej energetyce.
We wtorek Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) poinformowało, że w wielkiej aferze korupcyjnej w krajowym sektorze energetycznym podejrzanych jest siedem osób, a pięć osób zatrzymano. NABU podało, że udokumentowało, jak członkowie organizacji przestępczej przekazywali pieniądze byłemu wicepremierowi Ukrainy Ołeksijowi Czernyszowowi.
Według pozarządowej organizacji Centrum Przeciwdziałania Korupcji wśród biznesmenów, którzy usłyszeli zarzuty, jest Tymur Mindicz – biznesmen i współwłaściciel firmy producenckiej Kwartał 95, a także dawny współpracownik prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Mindicz miał wyjechać z Ukrainy na kilka godzin przed przeszukaniem.
Zamieszani w aferę mieli systematycznie pobierać łapówki od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom w wysokości od 10 proc. do 15 proc. wartości kontraktów. NABU i SAP opublikowały część nagrań audio z dochodzenia w tej sprawie. Jak podały, duża operacja antykorupcyjna w sektorze energetycznym trwała 15 miesięcy i obejmowała 1000 godzin nagrań audio.
Enerhoatom jest tylko jedną z instytucji zarządzających ukraińską energetyką. Ta mimo straszliwych rosyjskich ataków daje radę i zarządza dostępną energią tak, by kraj mógł funkcjonować.
Enerhoatom z nieznanych przyczyn nie przygotował konstrukcji obronnych dla swoich obiektów, tak tak to zrobiło Ukrenergo, państwowy operator systemu przesyłowego energii elektrycznej, który zbudował ponad 70 takich konstrukcji żelbetowych. Chronią one np. transformatory (i to rzeczywiście działa, bo chroni urządzenia przed dronami, a Rosjanie nie mają aż tylu rakiet balistycznych, by przebić się przez każdy taki schron).
Przeczytaj także:
W ramach procedur akcesyjnych do Unii Europejskiej Ukraina zobowiązała się do wprowadzenia niezależnych instytucji antykorupcyjnych. Ukraina ma ogromny, odziedziczony po czasach sowieckich i wczesnego kapitalizmu, problem z korupocją, która sięga wysoko. Tak bardzo, że działania antykorupcyjne stają się niewygodne dla władz. Latem 2025 r. prezydent Zełenski próbował ograniczyć niezależność oby agencji antykorupcyjnych: NABU i SAP. Gwałtownie zaprotestowali Ukraińcy. „Mimo wojny i zakazu zgromadzeń w czasie stanie wojennym wieczorem 22 lipca 2025 roku w Kijowie pod Teatrem im. Franki zebrało się kilka tysięcy osób z transparentami. Na centralne place wyszli Ukraińcy i Ukraińcy też w innych miastach – we Lwowie, Odessie, Dniprze, Łucku, Połtawie i Tarnopolu” (na zdjęciu – deputowani do Rady Najwyższej, paramentu Ukrainy – z transparentami „Nie dla korupcji w Ukrainie” 31 lipca 2025 r.)
Więcej o tym obywatelskim zrywie można przeczytać w tekście Krystyny Garbicz.
Przeczytaj także:
Prezydent Zełenski się z pomysłu wycofał:
Przeczytaj także:
Teraz ocalone agencje pokazują swoją skuteczność.
Ujawnienie afery nie jest bowiem dowodem korupcji, ale walki z nią. Tym Ukraina dramatycznie różni się od Rosji Putina.
11 listopada niezależna rosyjska telewizja Dożdż wyemitowała materiał o prowadzącym do korupcji nepotyzmie Putina. Umieścił on na różnych stanowiskach w administracji... 26 swoich krewnych. Inni podlegli mu oligarchowie robią podobnie.
Korupcję w Rosji ujawniają nie postępowania niezależnych organów, ale klęski na wojnie katastrofy budowlane: walące się – a rzekomo wyremontowane domy, pękające tamy, do których budowy użyto zbyt tanich materiałów itd. Pieniądze na obronę granicy z Ukrainą w obwodzie kurskim rozkradziono całkowicie. To przez to przed rokiem ukraińskie wojska bez przeszkód wdarły się prawie pod sam Kursk. Odpowiedzialny za to gubernator – w między czasie awansowany na stanowisko ministra w rządzie federalnym – popełnił w lipcu samobójstwo. Komentatorzy zastanawiali się wtedy, co się dzieje: w Rosji wszyscy kradną, więc minister Strowojt też musiał, inaczej bylby podejrzany. Czy zatem popadł w niełaskę, bo kradł ponad swą rangę, czy też w ten sposób Putin pogroził swoim towarzyszom, by nie czuli sie zbyt pewnie?
Z takiego właśnie świata chce uciec na Zachód Ukraina. Szerszy obraz tego procesu daje tekst Piotra Pogorzelskiego:
Przeczytaj także: