Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Po miesiącu przerwy Ukraińcy wznowili dronowe ataki na Moskwę. Jeden trafił w apartamentowiec 6 km od Kremla. Rosja zagroziła „zmasowanym rakietowym atakiem” na centrum Kijowa. Zażądała rozejmu od 8 maja. Na co Ukraina powiedziała „sprawdzam”.
4 maja nad ranem ukraiński dron przedarł się przed wzmocnioną obronę powietrzną Moskwy i trafił w luksusowy apartamentowiec w centrum miasta. Władze stolicy twierdzą, że od 2 maja obrona powietrzna zestrzeliła 24 ukraińskie drony.
Ukraina wznowiła ataki na stolicę Putina, tydzień przed defiladą z okazji „dnia zwycięstwa”. Ta — z powodu zagrożenia dronowego w Rosji — została ograniczona do minimum.
Prezydent Wołodymyr Zełenski nie wykluczył, że drony mogą zaatakować Moskwę w dniu rosyjskiej defilady 9 maja. Przemawiając w czasie otwarcia 8. Szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu, Zełenski powiedział: „Rosja zapowiedziała paradę 9 maja, ale na tej paradzie nie będzie sprzętu wojskowego. Nie mogą sobie na to pozwolić. A paradę te mogą zaatakować ukraińskie drony, To pokazuje, że Rosja nie jest już tak silna, jak niegdyś”.
W odpowiedzi rosyjski MON ogłosił zawieszenie broni 8-9 maja i wezwał Ukrainę, by zrobiła to samo. Zapowiada, że obroni Moskwę, a gdyby Ukraina ją jednak zaatakowała, odpowie „zmasowanym atakiem rakietowym” w samo centrum Kijowa, „przed czym do tej pory się wstrzymywała ze względów humanitarnych”. Zagranicznym dyplomatom i mieszkańcom miasta rosyjski MON zalecił opuszczenie miasta.
AKTUALIZACJA: Propozycję Moskwy przebił Kijów, ogłaszając rozejm od 6 maja. Dzień ma wystarczyć na zorganizowanie przerwania walk. Jeśli Moskwa propozycji nie przyjmie, Kijów odpowie „lustrzanie”.
Wojna, jaką Putin wywołał, najeżdżając Ukrainę, wyraźnie zmieniła charakter. Terytorium agresora nie jest już bezpieczne, a ataki dronowe zmieniają więcej niż walki na froncie.
29 kwietnia w rozmowie telefonicznej z Donaldem Trumpem Putin próbował załatwić sobie rozejm z Ukrainą na czas defilady. Trump go poparł, miał nawet zgodzić się z Putinem „w ocenie reżimu kijowskiego”, który przedłuża wojnę, nie przystając na warunki Rosji. Jednak po raz pierwszy zdanie Trumpa w sprawie rozejmu nie miało znaczenia.
Ukraina zapytała po prostu, czy chodzi o prawdziwy rozejm, czy tylko o komfort Putina w czasie defilady. Rozmów z Rosją nie ma, o negocjatorzy Trumpa zajęci są wojną w Iranie.
Ukraińskie drony i rakiety sięgają obecnie pod Ural, niszczą rosyjskie porty naftowe na Bałtyku i Morzu Czarnym, trafiają zakłady zbrojeniowe i rafinerie.
Przeczytaj także: