Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W nocy 20 września ukraińskie drony bojowe zaatakowały Moskwę i okolice. Skutki ataków odnotowano w kilku okręgach, a także na terenie moskiewskiej rafinerii ropy naftowej.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował, że w nocy rosyjskie siły zbrojne odparły „największy atak wrogich dronów na Moskwę”. Według Sobianina od wczoraj na wszystkich granicach miasta odbito ponad 1600 dronów. Z tego 450 zbliżało się do Moskwy.
Kilka dronów jednak trafiło na teren moskiewskiej rafinerii. Według Sobianina jeden bezzałogowiec też trafił w budynek mieszkalny, ale nie spowodowało to ofiar śmiertelnych.
„Ten bezprecedensowy atak został najwyraźniej zaplanowany, żeby zniweczyć wybory” – powiedział urzędnik.
Tymczasem gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow mówi, że w nocy rosyjska obrona przeciwlotnicza zneutralizowała 249 dronów w 17 okręgach miejskich.
W okręgu ramenskim po upadku drona zapalił się dach 21-piętrowego bloku. Ewakuowano stamtąd 400 osób.
We wsi Sofjino (park technologiczny), jak twierdzi gubernator, dron uderzył w trzypiętrowy blok, uszkadzając sześć mieszkań na trzecim piętrze. Zginęła tam 44-letnia kobieta, a pięć innych osób odniosło obrażenia. Poza tym po ataku zapalił się kompleks magazynowy.
Rosyjskie władze informują też o śmierci starszego mężczyzny w prywatnym domu w okręgu Orechowo-Zuewskim, który zapalił się po ataku.
Według kanału monitoringowego Exilenova+ w wyniku ukraińskiego ataku na terenie moskiewskiej rafinerii wybuchł potężny pożar.
Jak pisze portal Militarnyj, lokalni mieszkańcy znaleźli szczątki nieznanej rakiety, która wizualnie przypomina ukraińską FP-5 „Flamingo”. Poza tym na jednym z filmików nagranych przez miejscowych słychać odgłos silnika odrzutowego. Na razie jednak – jak podkreśla portal – nie ma żadnych dowodów na to, że została użyta.
Aktualizacja. Wołodymyr Zełenski poinformował, że ukraińscy obrońcy uderzyli w jedno z kluczowych przedsiębiorstw przemysłu naftowego RF oraz obiekt logistyczny agresora. „To miliardy dolarów, które zasilają machinę wojenną” – napisał w mediach społecznosciowych prezydent Ukrainy. Do ataku miały być wykorzystane FP-1, RZ-100, MICH-2000, „Palyanica”, Vendetta, „Lyuty”, „Bars”, „Flamingo”, „Sichien”, Pelican.
Moskiewska rafineria jest jednym z dziesięciu największych zakładów rafinacyjnych w Rosji i zaspokaja około 40% zapotrzebowania regionu moskiewskiego – Moskwy i obwodu – na produkty ropopochodne. Obecna wydajność moskiewskiej rafinerii wynosi 11 mln ton ropy rocznie. Zakład produkuje benzyny marek AI-80EK, AI-92EK i AI-95EK, olej napędowy, naftę lotniczą, bitumy, siarkę i różne polimery. Wcześniej zakład już był kilka razy pod atakiem ukraińskich bezzałogowców.
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdził atak na moskiewską rafinerię. Według danych ukraińskich wojskowych uszkodzono instalację wstępnego przetwarzania ropy AVT-6, kompleksową instalację do przetwarzania ropy oraz instalację izomeryzacyjną.
„Zakład ten zaspokaja potrzeby sił zbrojnych RF. Zniszczenie takich obiektów rosyjskiego agresora to realizacja przez Ukrainę jej nieodłącznego prawa do samoobrony zgodnie z art. 51 Karty ONZ i ma na celu osłabienie potencjału wojskowo-gospodarczego Federacji Rosyjskiej” – podreśla Sztab Generalny SZU.
W Rosji od 18 do 20 września trwają pierwsze od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku wybory parlamentarne. Rosjanie wybierają spośród 10 partii, w tym m.in. rządzącej „Jedynej Rosji”, która od lat ma większość w rosyjskiej Dumie Państwowej i popiera kluczowe inicjatywy ustawodawcze Kremla.
Najbardziej znaną liberalną partię polityczną w kraju, która miała program antywojenny – „Jabłoko” – z przyczyn formalnych nie dopuszczono do udziału w wyborach do Dumy.
Rosjanie przeprowadzają też wybory na ukraińskich terenach okupowanych. Według oświadczenia ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych te wybory „nie mają nic wspólnego z demokratycznymi wyborami”.
„Żadne »głosowanie« zorganizowane przez Rosję pod lufami karabinów nie zmienia międzynarodowo uznanego statusu tych terytoriów. Tymczasowa okupacja nie daje państwu okupującemu żadnych suwerennych praw” – pisze resort.
Ukraina nie uznaje ani przeprowadzenia tych nielegalnych „wyborów”, ani ich wyników. Ukraiński MSZ apeluje do zagranicznych państw oraz organizacji międzynarodowych, żeby też „nie uznawały tych działań Rosji i nie traktowały ich jako przejawu legalnej woli politycznej mieszkańców tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy”.
„Wszelkie »wybory« we współczesnej Rosji to tylko farsa. Po ponad ćwierćwieczu rządów Putina w tym kraju nie ma demokracji, wolności słowa, pluralizmu partii politycznych ani żadnego szacunku dla podstawowych swobód obywatelskich” – podreśla resort spraw zagranicznych Ukrainy.
Wybory parlamentarne w Rosji odbywają na tle wojny, stagnacji gospodarczej i problemów z paliwem spowodowanych atakami ukraińskich dronów na rosyjskie rafinerie. Rosjanie coraz bardziej odczuwają skutki wojny. Według zachodnich szacunków w tym konflikcie zginęło lub zostało rannych ponad 1,5 miliona rosyjskich żołnierzy.
Wybory te są ważne dla Władimira Putina, jego poparcie spada. Kilka dni przed wyborami Putin zwrócił się do obywateli w nagraniu wideo, twierdząc, że udział w wyborach „pomoże Rosji wygrać wojnę”. Więcej na ten temat pisała w OKO.press Agnieszka Jędzrejczyk:
Przeczytaj także:
Rosja kontynuuje ataki na ukraińską ludność cywilną. Wczoraj, w sobotę 19 września wieczorem wskutek rosyjskiego ataku w obwodzie kijowskim w rejonie fastowskim zginęła 39-letnia kobieta oraz jej dzieci – 2-letni chłopczyk i 3-letnia dziewczynka. Jedna kobieta została ranna. W innym rejonie ucierpiały kobieta i dziecko. Według ostatnich informacji w szpitalu dziecko zmarło.
Również wczoraj Rosjanie zaatakowali centrum handlowe w Dniprze. Pięć osób odniosło obrażenia. W obwodzie sumskim w wyniku uderzenia rosyjskiego drona w samochód zginęły cztery osoby. Pod ostrzałem artyleryjskim oraz dronowym ciągle jest obwód chersoński. Wczoraj w wyniku rosyjskich ataków tam zginęły dwie osoby, a trzy kolejne zostały ranne.