Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
To kolejny z serii ataków na rosyjskie cele z użyciem ukraińskich dronów.
Ukraińskie siły zaatakowały w nocy z wtorku na środę rosyjską stolicę, co potwierdzają moskiewskie władze. Co najmniej trzy drony atakujące Moskwę zostały zestrzelone, poinformował burmistrz Moskwy Siergiej Sobianin w aplikacji Telegram. Jak podał, w miejsca upadku szczątków dronów zostały wezwane służby ratownicze. Ze strony rosyjskiej nie ma jednak informacji o większych szkodach w samej Moskwie. W sumie rosyjskie wojsko miało zestrzelić 172 ukraińskie maszyny – podał tamtejszy resort obrony. Ukraińskie nocne ataki dronów na pewno wywołały pożar w fabryce uzbrojenia Tuła, położonej na południe od stolicy Rosji. Władze nie podają jednak, jakie szkody wywołał ogień.
Ataki dronowe Ukrainy na Rosję nasiliły się od początku tego roku. Jest to prawdopodobnie zmiana strategii odpierania najazdu przez Ukrainę. Latem w spektakularnej operacji „Pawutyna” Ukraińcy zniszczyli dronami rosyjskie samoloty dalekiego zasięgu pod Irkuckiem – drony dowieźli tam TIR-ami i z nich zaatakowały. Informacje o nowych celach zniszczonych przez ukraińskie bezzałogowce na cele infrasktruktury energetycznej i przemysłowej są już chlebem powszednim wojny. W grudniu ukraińscy wojskowi trafili za ich pomocą już kilkadziesiąt celów, w tym tankowiec rosyjskiej „floty cieni”, pozwalającej nielegalnie eksportować surowce do krajów, które nałożyły na Moskwę sankcje.