Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Drony bojowe Sił Obronnych Ukrainy zaatakowały bazę paliwową oraz cztery magazyny logistyczne w pobliżu Moskwy.
W nocy 20 lipca w obwodzie moskiewskim ogłoszono alarm rakietowy. Mieszkańców stolicy Rosji poinformowano o możliwych zakłóceniach w działaniu internetu. „Rosawiacja” ogłosiła ograniczenia w funkcjonowaniu moskiewskich lotnisk.
Syreny wyły też w wielu innych rosyjskich obwodach.
Sergej Sobianin, mer Moskwy wczesnym rankiem poinformował, że w kierunku moskiewskiego regionu leciało ponad 400 wrogich dronów. Dodał, że większość z nich została zneutralizowana przez siły rosyjskiej obrony powietrznej na odległych podejściach. 85 bezzałogowych statków powietrznych zostało zniszczonych pod Moskwą.
Wcześniej Sobianin pisał, że „specjaliści służb ratowniczych pracują w miejscu upadku odłamków”, nie informując o skutkach ataku.
Rosyjscy propagandyści określili ten atak dronów na obwód moskiewski jako „jeden z największych w ciągu ostatnich kilku lat”.
Według monitoringowego kanału Astra na Telegramie w wyniku uderzeń w nocy lokalni mieszkańcy odnotowali pięć ognisk pożarów.
Jeden z ataków dotknął niewielką bazę paliwową w Podolsku, położoną około 46 km na południe od Moskwy. Jak podaje Millitarnyi, na jej terenie znajduje się 10 zbiorników o łącznej pojemności 19 400 metrów sześciennych. Pożar w tym miejscu potwierdził również serwis monitorujący FIRMS należący do NASA, który o godz. 04:05 rano odnotował nietypowy wzrost temperatury.
Ukraińskie Siły obronne kontynuowały operacje mające na celu zniszczenie kluczowych magazynów logistycznych firmy Wildberries, w wyniku czego częściowo zniszczono dwa duże magazyny. Jednym z nich jest największe centrum sortowania Wildberries w Koleadino, w obw. moskiewskim. Po ataku wybuchł tam rozległy pożar.
W Domodiedowie w obwodzie moskiewskim płonie park logistyczny „Jużnyje Wrata”.
Czwartym celem był park logistyczny „Grywno”, położony w okręgu miejskim Podolsk, w obw. moskiewskim.
Atak na cele w Rosji potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Podziękował żołnierzom Sił Systemów Bezzałogowych, wywiadu, wojsk rakietowych i artylerii oraz Sił Operacji Specjalnych za przeprowadzone operacje.
„Odległość do celów od naszej granicy wynosi ponad 400 kilometrów. Ponadto na akwatorze Morza Czarnego trafiono dwa tankowce należące do floty cieni oraz cztery statki do przewozu ładunków suchych” – napisał Zełenski. Dodał, że Ukraina sprawiedliwie odpowiada na rosyjskie ataki na ukraińskie miasta.
Kreml nie może dłużej ignorować skutecznych i precyzyjnych ukraińskich ataków. Według Agnieszki Jędrzejczyk, dziennikarki z OKO.press, która śledzi przekazy rosyjskiej propagandy wczoraj, w niedzielę 19 lipca, jeden z głównych programów informacyjnych „Wiesti” po raz pierwszy poświęciły atakom na Moskwę osobny materiał. Prowadzący przyznali, że Ukraińcy wystrzeliwują od 400 do tysiąca dronów dziennie w kierunku Rosji, z tego 99 proc. ma zestrzeliwać rosyjska obrona przeciwlotnicza. Mimo to – według propagandy – Moskwa jest lepiej broniona niż jakiekolwiek miasto na świecie.
Ukraińskie Siły Obronne coraz bardziej rozszerzają listę atakowanych obiektów w Rosji. To był już drugi atak Ukraińskich Sił na terminale logistyczne.
Pierwszy atak, będący odpowiedzią na systematyczne uderzenia Rosji na ukraińskie centra logistyczne poczty oraz magazyny supermarketów, miał miejsce 18 lipca 2026 roku. Wówczas drony bojowe Sił Obronnych Ukrainy zaatakowały magazyny firmy Wildberries w obwodach moskiewskim i tambowskim. Zaatakowane centrum logistyczne w Elektrostali pod Moskwą jest drugim co do wielkości obiektem firmy Wildberries pod względem liczby realizowanych zamówień. „Oprócz artykułów cywilnych Wildberries reklamuje na swojej stronie internetowej również sprzęt wojskowy: kamizelki kuloodporne, szpule optyczne do dronów, same drony oraz ich akcesoria, podkreślając w ogłoszeniach, że są one przeznaczone do tzw. operacji specjalnych” – podkreśla portal Millitarnyi.
W nocy Rosja atakowała też Ukrainę, wykorzystując 94 drony oraz dwa pociski. Według Sił Powietrznych Ukrainy zestrzelono 81 dronów. Odnotowano trafienia rakietą oraz 9 bojowymi bezzałogowcami w 9 lokalizacjach. Ponadto jedna rakieta nie osiągnęła celu. Wczoraj wskutek ataku kierowanymi bombami lotniczymi zginęły trzy osoby, w tym 11 letnia dziewczynka. Obrażenia odniosło ponad 40 osób. W wyniku rosyjskich ataków na obwody sumski i doniecki 19 lipca zginęło pięciu cywilów, a kolejnych 20 osób odniosło rany.
W niedzielę w pobliżu Odessy Rosja zaatakowała też statek handlowy pływający pod banderą Gwinei-Bissau, który wypłynął z portu po załadowaniu kukurydzy. Na pokładzie znajdowało się 17 obywateli Syrii i Indii oraz obywatel Ukrainy.
„Pomimo rozległego pożaru ukraińskim siłom morskim udało się uratować 8 członków załogi. Dwóch z nich odniosło rany i zostało przewiezionych do szpitala w Odessie. Na chwilę obecną odnaleziono ciała 5 członków załogi. Los 5 marynarzy pozostaje na razie nieznany” – informował wczoraj Serhij Korecki, premier Ukrainy.
W poniedziałek rano „Administracja Portów Morskich Ukrainy” poinformowała, że w wyniku rosyjskiego ataku na statek zginęło 10 osób.
Oprócz tego w nocy z 18 na 19 lipca rosyjskie siły zbrojne przeprowadziły zmasowany atak na Ukrainę, wystrzeliwując 41 rakiet i 125 dronów. Odnotowano trafienia 23 rakiet i 10 dronów bojowych. Głównym celem ataku był Kijów.
Przeczytaj także: