Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ogólnoukraińska Rada Kościołów i Organizacji Religijnych poinformowała o katastrofie humanitarnej w okupowanych Oleszkach w obwodzie chersońskim. Od czterech miesięcy nie było tam dostaw żywności. Według doniesień w mieście i okolicach może pozostawać ponad 6 tysięcy osób, w tym około 200 dzieci.
Ogólnoukraińska Rada Kościołów i Organizacji Religijnych, która zrzesza różne wspólnoty religijne – prawosławnych, rzymskokatolików, grekokatolików, protestantów, muzułmanów i żydów opublikowała oświadczenie w sprawie krytycznej sytuacji humanitarnej w Oleszkach, które od początku wielkiej wojny są okupowane przez Rosję.
Przyfrontowe miasto znajduje się pod blokadą. „Ostatnie dostawy żywności na ten teren miały miejsce pod koniec maja 2026 roku, więc mieszkańcy głodują, a rosyjscy żołnierze nie pozwalają im opuścić miasta” – czytamy w oświadczeniu.
Według danych ukraińskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w mieście Oleszki i okolicach może przebywać ponad 6 tysięcy osób, w tym około 200 dzieci.
„To cywile, którzy codziennie są narażeni na ostrzał i ataki dronów, nie mają jedzenia, wody pitnej, leków ani innej niezbędnej pomocy. Kluczowa infrastruktura w mieście jest praktycznie zniszczona, nie ma prądu ani gazu” – pisze ukraińska Rada Kościołów. Dodaje, że strona ukraińska niejednokrotnie informowała organizacje międzynarodowe o sytuacji w Oleszkach, a władze Ukrainy i organizacje międzynarodowe próbowały zorganizować – na razie bezskutecznie – ewakuację mieszkańców miasta.
Jak poinformowało ukraińskie Centrum Narodowego Oporu, Rosjanie wykorzystują katastrofę humanitarną do szerzenia propagandy. Twierdzą, że to właśnie Siły Zbrojne Ukrainy nie pozwalają na dostarczanie pomocy i w ten sposób próbują zrzucić na Ukrainę odpowiedzialność za skutki okupacji.
Ukraińska Rada Kościołów zwraca się do papieża Leona XIV, do Światowej Rady Kościołów, do Światowego Sojuszu Ewangelicznego, do innych przywódców religijnych oraz do pozarządowych organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka z apelem, by zabrali głos i wykorzystali wszystkie możliwości, by uratować ludzi przed śmiercią z głodu. Wezwała też państwa członkowskie ONZ i Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża do wsparcia misji humanitarnej i ewakuacji mieszkańców Oleszek na terytorium kontrolowane przez Ukrainę.
Od kilku tygodni w mediach społecznościowych pojawiają się informacje o krytycznej sytuacji humanitarnej w Oleszkach. Niedawno ukraiński rzecznik praw obywatelskich Dmytro Łubineć powiedział, że Rosja od dawna nie potwierdza gotowości do przeprowadzenia misji humanitarnej mającej na celu ewakuację ludzi z Oleszek. Według ukraińskiego RPO miasto zamieniło się w śmiertelną pułapkę.
„Dostałem 176 zgłoszeń dotyczących sytuacji humanitarnej na okupowanych terytoriach obwodu chersońskiego. Sprawdziliśmy już 358 osób, które pilnie potrzebują pomocy, żeby bezpiecznie opuścić te tereny. I to tylko ci, o których udało nam się dowiedzieć” – pisał Łubineć. „A najstraszniejsze jest to, że ludzie sami przechodzą przez pola minowe, bo nie widzą innego sposobu, żeby wydostać się z tego piekła. Ryzykują, że wpadną na minę albo zostaną trafieni przez drona, ale i tak idą, bo pozostanie w Oleszkach jest dla nich jeszcze gorsze”.