0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

35 minut temu

Prawa autorskie: 16.08.2026 Ukraina , Kijow , okolice metra Poczajna . Targ Ksiazki po nocnym ataku rakietowym . Fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.pl16.08.2026 Ukraina ,...

Rosjanie znów zaatakowali Kijów pociskami balistycznymi

Rosjanie wykorzystują fakt, że Ukraińcy wyczerpali zapasy pocisków zdolnych do zestrzeliwania rakiet balistycznych. Po raz kolejny zaatakowali stolicę Ukrainy. 3 osoby zostały ranne

Co się wydarzyło?

W nocy z soboty na niedzielę 16 sierpnia rosyjska armia przeprowadziła atak powietrzny na Kijów. Rosjanie wykorzystali do niego ponownie pociski balistyczne. Tuż przed 3 w nocy według ukraińskiego czasu rosyjskie rakiety uderzyły w centrum stolicy Ukrainy oraz dzielnice peczerską, obołońską i hołosijowską. W wyniku ataku w mieście wybuchło kilka pożarów.

Tym razem nie było ofiar śmiertelnych – jednak Kiev Independent informuje jednak o co najmniej 3 osobach, które zostały ranne na skutek rosyjskiego ataku.

W godzinach porannych w Kijowie słychać było odgłosy rosyjskich dronów, pracowała również obrona przeciwlotnicza.

Jaki jest kontekst?

Rosjanie wykorzystują fakt, że Ukraina całkowicie wyczerpała zapasy pocisków zdolnych do obrony przed rakietami balistycznymi – chodzi przede wszystkim o pociski do systemów Patriot. Dlatego też w ostatnich tygodniach do ataków na ukraińskie miasta wykorzystywane są właśnie pociski balistyczne różnych typów, w tym także te, które Rosja importowała z Korei Północnej. To właśnie pociski balistyczne wyrządzają obecnie w ukraińskich miastach największe szkody – i to także ataki z ich użyciem pochłaniają najwięcej ofiar. 5 sierpnia w wyniku rosyjskiego ataku pociskami balistycznymi w Kijowie i miejscowościach podmiejskich zginęło 17 osób. 11 sierpnia w ataku na miasto Zaporoże zginęło 7 osób a 24 zostały ranne.

Pociski do systemów Patriot są w tej chwili tym rodzajem uzbrojenia, którego Ukraina potrzebuje najbardziej. Ich zapasy zostały jednak poważnie nadwyrężone również w krajach NATO. Stany Zjednoczone wykorzystały sporą część swoich zasobów do obrony własnych i sojuszniczych baz na Bliskim Wschodzie w trakcie konfliktu z Iranem. Z kolei europejskie kraje NATO nie zdołały dotąd uzupełnić zapasów po przekazaniu części swych pocisków walczącej z Rosją Ukrainie.

07:30 16-08-2026

Prawa autorskie: Mama Google'aMama Google'a

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Są zabici i ranni

W polskim autokarze, który w nocy z soboty na niedzielę wpadł do przydrożnego rowu we wschodniej części Węgier, znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców — poinformował portal Telex, powołując się na służby zarządzania kryzysowego. W wypadku zginęło 12 osób, a co najmniej 20 zostało rannych.

Co się stało?

Do wypadku doszło na autostradzie M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej węgierskiej policji poinformowano, że autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier, a do wypadku doszło około godz. 1 w nocy w okolicy miejscowości Mezokeresztes.

Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił. Według wstępnych informacji kierowca zasnął podczas jazdy. Osoba kierująca autokarem została zatrzymana przez policję – podaje węgierska policjna.

W wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób. „Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi” — przekazał na X szef MSZ Radosław Sikorski. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór w rozmowie z TVN24 potwierdził, że wszyscy pasażerowie to polscy obywatele. — 12 osób zginęło, 7 osób w stanie ciężkim trafiło do szpitala, pozostałe osoby odniosły lekkie obrażenia — przekazał.

Jak podaje Wyborcza.pl, autokar pochodził z firmy przewozowej z Podkarpacia. Mieli nim podróżować pielgrzymi do Medjugorie.

06:20 16-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Militarnyj.com za kanałem ExileNova+. https://militarnyi.com/uk/news/urazyly-wildberries-ta-severnoe-domodedovo/Fot. Militarnyj.com ...

Ukraińskie drony przebiły się przez obronę Moskwy. Płoną magazyny

Drony uderzeniowe Sił Obronnych Ukrainy zaatakowały magazyny Wildberries w Koledino i kompleks logistyczny Siewiernoje Domodiedowo pod Moskwą. Rosyjskie media przyznają się do strat, pocieszając odbiorców tym, że Rosja znowu rakietami balistycznymi zaatakowała Kijów i zabiła tam ludzi.

Co się stało?

Według mera Moskwy Siergieja Sobianina , w nocy z 15 na 16 sierpnia w kierunku obwodu moskiewskiego poleciało 600 dronów. 201 jeden miało dotrzeć do samego obwodu i tam napotkać pociski obrony. Część jednak musiała trafić w cel. Płonie magazyn logistyczny Wildberries w Koledino, największy w Rosji. Jego powierzchnia wynosi ponad 225 tysięcy metrów kwadratowych.

Pożar wybuchł też w ogromnym (o powierzchnie 540 000 m kw.) kompleksie sortowniczo-logistycznym „Północne Domodiedowo”. Te informacje podają Ukraińcy. Rosjanie przyznają się też do zniszczeń w „zakładach przemysłowych” w Woskriesieńsku, Liesnym Gorodkie, Kaszyrze i Żelezndorożnym. Gubernator obwodu moskiewskiego przyznaje, że są ofiary śmiertelne, ale nie podaje, ile.

Część strat ewidentnie spowodowały odłamki zestrzeliwanych dronów.

Jaki jest kontekst?

Podczas gdy Rosja wali w Ukrainę rakietami balistycznymi, Ukraińcy zwiększają ataki dronowe. W sobotę 15 sierpnia władze rosyjskie przyznały się do zestrzelenia rekordowej liczny 1328 dronów nad Moskwą, ale także 17 rakiet Flamingo. Większość z tych dronów — tak przynajmniej twierdzi mer Sobianin — leci na Moskwę. Jednak mimo że ataki na Moskwę zdarzają się niemal co dzień, doniesień o trafieniach nie ma. Ukraińcy najwyraźniej próbują wyczerpać zasoby obrony.

W ostatnich dniach Ukraina kontynuowała ataki na magazyny Wildberries. Ukraińcy mówią kilkunastu trafionych magazynach. Na naszej mapce jest ich więcej, ale być może Ukraina liczy tylko trafienia z istotnymi dla gospodarki Rosji zniszczeniami.

Wildberries nie jest po prostu siecią sprzedaży. Tworzą zaplecze dla drobnego biznesu w Rosji, którego aktywność amortyzuje niewydolność rosyjskiej gospodarki, a także zachodnie sankcje. Jak podaje portal Militarnyj, ukraińscy hakerzy zaatakowali też w mijającym tygodniu infrastrukturę cyfrową Wildberries. Atak miał zdestabilizować kanały płatnicze i zdalną obsługę klientów.

Ukraina wróciła do ataków na rosyjskie rafinerie. W tym tygodniu trafione zostały ponownie rafinerie w: Syzraniu, Sałwacie, Orsku, Niżnekamsku oraz terminal naftowy w Ust-Łudze. Niezależne media rosyjskie donoszą, że w Rosji znowu rosną kolejki przed stacjami benzynowymi. Potwierdza to propaganda Kremla, znowu pokazując narady na najwyższym szczeblu w sprawie paliw. Po lipcowych atakach Rosji udało się jako tako opanować problem, dzięki reorganizacji logistyki, racjonowaniu i rzuceniu na rynek palowa niższej jakość. Teraz to najwyraźniej przestaje wystarczać.

Mija rok od spotkania Putina i Trumpa na Alasce. Putin sądził wtedy, że podbój Ukrainy i nowy podział świata na strefy wpływu jest już w jego zasięgu.

Przeczytaj także:

15:55 15-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Tatranský národný park/FacebookFot. Tatranský národ...

Pali się las w Tatrach Wysokich i trzy hale na Pomorzu

W sobotę 15 sierpnia wybuchł pożar w słowackich Tatrach Wysokich w rejonie Popradzkiego Stawu. To bardzo popularny turystycznie teren. I trudno dostępny dla strażaków. W podobnym czasie media donoszą również o bardzo poważnym pożarze w Polsce – płonie zakład utylizacji odpadów w Chlewnicy na Pomorzu. Władze apelują do mieszkańców: zamykajcie okna

Co się wydarzyło?

W sobotę ok. 12.30 w powiecie słupskim w województwie pomorskim wybuchł pożar w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Chlewnicy. Ogień objął już trzy hale, a sytuacja jest rozwojowa, jak informuje rzecznik prasowy KW PSP w Gdańsku mł. asp. Dawid Westrych.

W akcji bierze udział 28 zastępów straży, blisko 100 strażaków. Dotąd nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Jednak lokalne władze bardzo poważnie traktują sytuacje i apelują do okolicznych mieszkańców o zamknięcie okien i drzwi oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz.

Dodatkowo w związku z akcją gaśniczą w miejscowości Potęgowo, Nowe Skórowo, Darżyno i Darżynko w najbliższych godzinach wystąpią przerwy w dostawie wody lub spadek ciśnienia w gminnym wodociągu.

W tym samym czasie, w sobotę w słowackich Tatrach Wysokich, w okolicach Popradzkiego Stawu, płoną lasy. Pożar objął obszar o powierzchni około 50 na 100 metrów.

W akcji gaśniczej biorą udział strażacy ze stacji w Popradzie, Mięguszowcach i Wysokich Tatrach, ale i pracownicy słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP) oraz wolontariusze z okolicznych miejscowości.

Dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP) poinformowała, że interwencję utrudnia trudno dostępny teren górski, a pożaru nadal nie udało się opanować.

„Nadal monitorujemy sytuację i będziemy informować o rozwoju sytuacji. Apelujemy do wszystkich odwiedzających TANAP o szczególną odpowiedzialność i przestrzeganie wszystkich środków zapobiegawczych. W porze suchej nawet niewielka nieuwaga może spowodować poważny pożar” – przypomina dyrekcja TANAP.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Popradzki Staw znajduje się w Dolinie Złomisk w słowackiej części Tatr Wysokich. To bardzo chętnie odwiedzane przez turystów miejsce, również tych z Polski.

W sierpniu ubiegłego roku Popradzki Staw był jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w słowackim Tatrzańskim Parku Narodowym.

Jednocześnie Słowacja (i Czechy) podobnie jak Europa Zachodnia, zmagają się w ostatnich tygodniach z falą upałów i suszą.

Na początku sierpnia na Słowacji padły historyczne rekordy pomiaru temperatur w nocy. W nocy z 3 na 4 sierpnia w regionie Zahoria przy granicy z Czechami temperatura nie spadła poniżej 27,5 stopnia Celsjusza.

Słowacki Instytut Hydrologiczno-Meteorologiczny (SHMÚ) ostrzegł wówczas, że fala upałów się nie kończy, a dla większości kraju obowiązują maksymalne alerty. Jednocześnie zwrócił uwagę, że połączenie ekstremalnych upałów i długotrwałej suszy znacznie zwiększa ryzyko powstania i rozprzestrzeniania się pożarów.

Zareagowała wówczas również słowacka kolej – na części tras w godzinach między 10.00 a 21.00 wprowadzono ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę.

Przeczytaj także:

14:40 15-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Screen/Exilenowa PlusFot. Screen/Exilenow...

Ukraińcy uderzyli w centrum kosmiczne 900 km w głębi Rosji

W nocy w piątku na sobotę ukraińskie rakiety zaatakowały Centrum Rakietowo-Kosmiczne „Progress” w rosyjskiej Samarze. To 900 km od ukraińskiej granicy. Po co? Żeby zniszczyć potencjał Rosji do budowy systemu analogicznego do amerykańskiego Starlinka

Co się wydarzyło?

W nocy w obwodzie samarskim ogłoszono alarm powietrzny. Gubernator tego obwodu Wiaczesław Fiedoryszczow potwierdził atak, ale wskazał jedynie, że celem było "przedsiębiorstwo przemysłowe”.

Niewiele później okazało się, że to przedsiębiorstwo to Centrum Rakietowo-Kosmiczne „Progress” w rosyjskiej Samarze, jeden z kluczowych zakładów rosyjskiego przemysłu kosmicznego, który stanął w ogniu.

Potwierdził to oficjalnie zarówno porucznik Andrij Kowalenko, szef ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji jak i sam prezydent Wołodymyr Zełenski, który napisał w social mediach:

"Mamy nowe znaczące rezultaty naszych głębokich uderzeń. W rosyjskim obwodzie samarskim trafiono w jedno z kluczowych przedsiębiorstw w ramach Roskosmosu – Centrum Progress, które zajmowało się m.in. produkcją elektroniki. Użyto rakiet Flamingo. Dobre osiągnięcie.”

Wyjaśnił, że Centrum Progress znajduje się ok. 900 km od ukraińskiej granicy i przy okazji pochwalił się innymi uderzeniami daleko w głąb Rosji:

"Nasze dalekodystansowe sankcje dotarły także do bazy lotniczej Sawaslejka, gdzie stacjonują nosiciele rosyjskich rakiet, które uderzają w nasze miasta i wsie – około 700 km od Ukrainy. Mamy też potwierdzenie zniszczeń, które zamierzaliśmy zadać na obiekcie naftowym w Ust-Ludze – ponad 800 km od naszej granicy”.

Dodał, że wszystkie te uderzenia mają na celu zmniejszyć wojenny potencjał Rosji.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Centrum Rakietowo-Kosmiczne „Progress" produkuje rakiety nośne średniej klasy i automatyczne statki kosmiczne. Jest częścią Roskosmosu, gdzie tu więc osłabienie potencjału wojennego skierowanego przeciwko Ukrainie?

Otóż w Samarze produkuje się rakiety wykorzystywane w programie Sojuz-2, które mają podwójne zastosowanie. Używa się ich również do rozwijania innowacji w łączności, a mówiąc bardziej precyzyjnie, do budowy infrastruktury rosyjskiego internetu satelitarnego, który ma być systemem analogicznym do usługi Starlink firmy SpaceX wykorzystywanej przez Ukrainę. Starlink zapewnia Kijowowi znaczącą przewagę w zakresie operacji dronów i komunikacji na polu walki.

Atak na zakład w Samarze może więc opóźnić uruchomienie przez Kreml nowego sytemu łączności.

W sobotę z kolei rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że w ciągu ostatnich 24 godzin rosyjskie drony, rakiety i artyleria zaatakowały ukraińskie centra logistyczne oraz infrastrukturę paliwową, energetyczną i transportową wykorzystywaną przez ukraińską armię, a także zakłady montażowe dronów dalekiego zasięgu i łodzi bezzałogowych. Według rosyjskiego resortu wśród zaatakowanych celów znalazł się magazyn dronów dalekiego zasięgu w obwodzie czernihowskim na Ukrainie. Jednak agencja Reuters, która twierdzenia Rosji próbowała zweryfikować, nie zdołała ich niezależnie potwierdzić.

Przeczytaj także: