0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:33 24-10-2026

Prawa autorskie: Photo by Handout / ZN.UA / AFPPhoto by Handout / Z...

Ukraińskie uderzenia w Rosji. Celem zakłady produkujące dla zbrojeniówki

Chodzi o zakłady produkujące podzespoły dla pocisków i fabrykę ważną dla przemysłu petrochemicznego ponad 1000 km od granicy z Ukrainą.

Co się wydarzyło?

Ukraińskie ataki uszkodziły ważne fabryki w łańcuchu dostaw dla rosyjskiego uzbrojenia. W nocy z 23 na 24 października Siły Zbrojne Ukrainy uderzyły w zakład Togliattikauczuk w mieście Togljatti w obwodzie samarskim, ponad 1000 kilometrów od granicy Rosji z Ukrainą. Zakład produkuje kauczuk syntetyczny, surowce chemiczne oraz dodatki do benzyny, ważne między innymi w procesie produkcji paliwa rakietowego. Obiekty przemysłowe w Togliatti na granicy z Kazachstanem nie po raz pierwszy są obiektem ataków ze strony Ukraińców, którzy w poprzednich miesiącach uderzali między innymi w zakłady chemiczne w mieście.

Wcześniej, bo wieczorem 23 października ukraińskie siły trafiły zakład Proton-Electronex w mieście Orzeł. Przedsiębiorstwo zajmuje się między innymi produkcją modułów sterujących do pocisków manewrujących i balistycznych, w tym niezwykle groźnych Iskanderów. Ukraińska armia potwierdziła również uderzenie w lotnisko w Jejsku, w którym zniszczony został jeden samolot.

Jaki jest kontekst?

Ukraińskie władze potwierdziły wznowienie łączności systemu Starlink i jego służącej siłom zbrojnym odmiany Starshield z obiektami rozwijającymi duże prędkości.

„Systemy monitorowania Ministerstwa Obrony Ukrainy odnotowują przywrócenie działania Starlinka i Starshielda przy wyższych prędkościach” – mówił ukraińskim mediom minister obrony Ukrainy Jewhenij Chmara. Wcześnie rano mówiło się o utrzymywaniu łączności z obiektami rozwijającymi powyżej 161 km/h. Później resort potwierdził, że stabilna łączność jest utrzymana nawet przy 400 km/h. Ułatwi to między innymi sterowanie dronami. Władze przynały jednocześnie, że nie oznacza to zniesienia wszystkich ograniczeń, które objęły system łączności satelitarnej w ostatnich tygodniach.

Spowolnienie Starlinków nastąpiło po ociepleniu relacji Waszyngotnu z Moskwą. Dyplomatyczny zwrot w polityce Donalda Trumpa widoczny jest między innymi poprzez zamówienie dostaw oleju napędowego z Rosji. Równolegle SpaceX wprowadził ograniczenia w działaniu swojego systemu. Dziennik „Wall Street Journal” informował, że twórca i właściciel konstelacji satelitów Elon Musk pozostawał w tej sprawie w kontakcie z Białym Domem, a w decyzji uczestniczyła administracja Donalda Trumpa.

Przeczytaj także: