0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:44 11-12-2025

Prawa autorskie: fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Wlodek / ...

„Umarzamy”. Zabójca lekarza z Krakowa nie stanie przed sądem

Jarosław W., były strażnik więzienny, który śmiertelnie zranił nożem lekarza Tomasza Soleckiego ze Szpitala Uniwersyteckiego, nie stanie przed sądem. Krakowska prokuratura chce umorzyć postępowanie, a mężczyznę skierować do zakładu psychiatrycznego.

Co się wydarzyło?

Prokuratura Okręgowa w Krakowie kończy sprawę zabójstwa lekarza-ortopedy Tomasza Soleckiego.

Jak przekazała w komunikacie, w najbliższym czasie prokuratur skieruje do sądu wniosek o umorzenie postępowania. Powód: niepoczytalność mężczyzny, kiedy atakował nożem doktora.

Prokuratura otrzymała opinię biegłych psychiatrów, z której wynika, że Jarosław W. „miał zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem”. Prokuratura chce, by nożownik trafił do zakładu psychiatrycznego.

„Istnieje wysokie prawdopodobieństwo dokonania przez niego w przyszłości podobnego czynu, który związany jest z jego chorobą psychiczną” – wyjaśnia Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Jaki jest kontekst?

Tomasz Solecki miał 47 lat. Był cenionym lekarzem ortopedą, specjalizował się m.in. w chirurgii rekonstrukcyjnej ręki. Leczył m.in. Jarosława W., byłego funkcjonariusza służby więziennej we Wronkach i Katowicach. To on 29 kwietnia 2025 roku wtargnął do gabinetu dra Soleckiego w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim i zadał lekarzowi kilkadziesiąt ciosów nożem; w brzuch, ręce, serce.

Lekarz tego samego dnia zmarł. Nie przeżył operacji.

Jarosław W. już wcześniej miał nękać ortopedę. Był niezadowolony z leczenia; twierdził, że doszło do nieprawidłowości podczas operacji. Zarzuty te zbadała Izba Lekarska w Krakowie, ale nie potwierdziła uchybień. Pacjent jednak nie odpuścił. Jak mówiła dziennikarzom Oliwia Bożek-Michalec, mężczyzna domagał się od Soleckiego pieniędzy, które miały rekompensować rzekomy błąd. Lekarz o sprawie informował dyrekcję szpitala, chciał, by ta poinformowała policję. Przełożeni Jarosława W. otrzymywali sygnały o niepokojących zachowaniach pracownika — ale nie objęli go opieką psychologiczną.

Przeczytaj więcej na OKO.press:

Przeczytaj także: