0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:45 08-08-2024

Prawa autorskie: Fot. ETIENNE LAURENT / AFPFot. ETIENNE LAURENT...

Unijna agencja klimatyczna Copernicus: lipiec drugim najcieplejszym miesiącem w historii pomiarów

Najnowsze dane unijnej agencji klimatycznej Copernicus właśnie wskazały, że miniony lipiec był drugim najcieplejszym lipcem oraz drugim najcieplejszym miesiącem w ogóle w historii pomiarów.

Tym samym zakończyła się rekordowa seria 13 z rzędu najcieplejszych miesięcy w liczącej ok. 250 lat historii instrumentalnych i weryfikowalnych pomiarów temperatury. Dane pośrednie wskazują jednak, że ostatnie miesiące i lata należą do najcieplejszych od wielu tysięcy lat.

Ocieplenie klimatu jest skutkiem niekontrolowanych emisji z przeszłości. A ponieważ ziemski system klimatyczny poddany działaniu gazów cieplarnianych reaguje z opóźnieniem, to nawet gdyby emisje spadły do zera już jutro czy nawet za kilka lat (co jest nierealne), miną dekady, zanim klimat na ten spadek zareaguje.

Aż 1,64°C powyżej średniej z lat 1850-1900

Średnia temperatura powierzchni Ziemi w lipcu 2024 roku wyniosła 16,91°C – 0,68°C powyżej średniej dla lipca z lat 1991-2020 oraz o 0,04°C poniżej rekordowego – jak dotąd – lipca 2023. Miniony lipiec był także o 1,48°C cieplejszy od średniej dla tego miesiąca z okresu przedindustrialnego (czasy sprzed znaczącego wzrostu emisji gazów cieplarnianych), czyli z lat 1850-1900.

Jest to niewiele poniżej progu 1,5°C (liczonego względem lat 1850-1900), którego ludzkość nie powinna trwale przekroczyć do roku 2100, by utrzymać wzrost temperatury na (stosunkowo) „zarządzalnym” poziomie.

Tymczasem globalna średnia temperatura za ostatnie 12 miesięcy (od sierpnia 2023 do lipca 2024) jest ex aequo najwyższa w historii, wynosząc 0,76°C powyżej średniej z lat 1991-2020 i aż 1,64°C powyżej średniej z lat 1850-1900, podaje Copernicus.

Naukowcy obawiają się również, że z czasem przekroczymy drugi próg ocieplenia, wynoszący 2°C. Oznaczałoby to więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych i wynikających z nich problemów takich, jak powodzie i susze.

Od początku 2024 roku (styczeń–lipiec) globalna anomalia temperatury wyniosła 0,70°C powyżej średniej z lat 1991-2020, co stanowi wzrost o 0,27°C w porównaniu z tym samym okresem w 2023 roku.

Aby 2024 rok nie okazał się cieplejszy niż 2023, średnia dodatnia anomalia w pozostałych miesiącach musiałaby obniżyć się o co najmniej 0,23°C. Takie zjawisko było niezwykle rzadkie w całym zbiorze danych ERA5, co sprawia, że 2024 rok ma coraz większe szanse stać się najcieplejszym rokiem w historii.

Nie oznacza to, że nie ma żadnych dobrych wiadomości. Według zeszłorocznego raportu Climate Analytics istnieje ok. 70 proc. szans, że emisje zaczną spadać już w 2024 roku dzięki rozwojowi czystych technologii i sukcesom w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych innych niż CO2. Jeśli tak się stanie, rok 2023 okazałby się rokiem w którym emisje gazów cieplarnianych osiągnęłyby szczyt, co byłoby zgodne z założeniami Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC).

Przeczytaj także:

W Polsce lipiec ciepły i suchy

Według wstępnych danych IMGW także w Polsce lipiec okazał się wyraźnie cieplejszy od średniej z lat 1991-2020 – dodatnia anomalia temperatury dla obszaru całego kraju wyniosła 1,6°C, wahając się od 0,0°C w Resku (zachodniopomorskie) do 2,6°C w Rzeszowie. Było też sucho – suma opadu przekroczyła średnią wieloletnią głównie na północy kraju w pasie od Świnoujścia do Suwałk. Na pozostałym obszarze padało niewiele – rekordowo sucho było w Bielsku-Białej, gdzie w lipcu suma opadu wyniosła zaledwie 27 proc. normy wieloletniej.