Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
UE w tych negocjacjach stoi na słabszej pozycji. To nie prezydent USA przyjeżdża na spotkanie z von der Leyen przy okazji jej innej wizyty zagranicznej, lecz von der Leyen jedzie do Trumpa.
Szefowa Komisji Europejskie Ursula von der Leyen poinformowała w piątek 25 lipca, że w ten weekend spotka się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, by przedyskutować kwestie umowy handlowej UE-USA oraz widmo ceł, które USA chcą nałożyć na UE.
„W nawiązaniu do dobrej rozmowy telefonicznej, którą odbyłam z prezydentem USA, uzgodniliśmy, że spotkamy się w niedzielę w Szkocji, by przedyskutować nasze wzajemne relacje handlowe” – napisała von der Leyen na X.
Dodała, że dyskusja ma dotyczyć tego, jak utrzymać silne relacje transatlantyckie".
Do spotkania ma dojść w Szkocji, gdzie Donald Trump przebywa z wizytą u premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera. Taka formuła spotkania wskazuje na to, że to UE w tych negocjacjach stoi na słabszej pozycji. To nie prezydent USA przyjeżdża na spotkanie z von der Leyen przy okazji innej jej wizyty zagranicznej, lecz von der Leyen jedzie do Trumpa.
W piątek 25 lipca Donald Trump stwierdził w rozmowie z amerykańskimi reporterami, że szanse na dogadanie umowy handlowej między UE a USA wynoszą może „50 na 50 procent, a może mniej”.
Komisja Europejska i USA wciąż nie doszły do porozumienia ws. umowy handlowej. Negocjacje w tej sprawie trwają od marca, kiedy w życie weszła pierwsza tura podwyższonych ceł amerykańskich na europejską stal i aluminium. Cła sektorowe na produkty o wartości 26 miliardów euro rocznie zaczęły obowiązywać od 12 marca.
W sumie USA nałożyły na UE już 50 proc. cła na stal i aluminium, 25-proc. na samochody i części samochodowe oraz 10-proc. cła na cały import.
Pod koniec maja doszło do zaostrzenia sporu na linii USA i UE, w związku z czym Donald Trump zagroził wprowadzeniem 50-procentowych ceł na cały import z UE od 1 czerwca 2025. Odpowiedzialnej za negocjacje w imieniu bloku szefowej KE Ursuli von der Leyen udało się jednak załagodzić spór i wrócić do negocjacji.
9 lipca prezydent Donald Trump zapowiedział kolejne przedłużenie negocjacji. Tym razem do 1 sierpnia. Ale w sobotę 12 lipca Trump znowu zmienił front. Zagroził UE podniesieniem stawki podstawowej ceł do 30 procent. Komisja Europejska cały czas usiłuje się z Trumpem dogadać.
Unia Europejska ma przygotowane dwie tury ceł odwetowych. Pierwszy pakiet ceł na amerykańskie produkty dotyczy importu o wartości 21 mld euro. Obejmuje produkty rolne, spożywcze, jak i przemysłowe, m.in. soję, migdały, sok pomarańczowy, drób, tytoń, lody, żelazo, stal i aluminium, maszyny i urządzenia elektryczne, oraz ciężarówki i jachty.
Druga transza ceł obejmuje produkty o wartości 95 mld euro. Obejmują m.in. samoloty i części do samolotów, sprzęt elektroniczny i alkohole.
Przeczytaj także: