Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Na taki wynik ubiegająca się o reelekcję szefowa Komisji Europejskiej najpewniej liczyła – 41 głosów więcej niż wymagane minimum, udało jej się przekonać do siebie więcej europosłanek i europosłów niż w 2019 roku.
Mało kto podejrzewał, że pójdzie tak szybko i tak łatwo. Już podczas pierwszej po czerwcowych wyborach sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego udało się wybrać nową szefową Komisji Europejskiej.
Ursula von der Leyen zostaje w fotelu szefowej Komisji Europejskiej na kolejną kadencję. Zdobyła 401 głosów – 41 więcej niż wymagane minimum. To ponad cztery razy więcej niż w 2019 roku, gdy fotel szefowej KE zdobyła przewagą zaledwie ośmiu głosów.
Udało się więc osiągnąć cel, o którym mówili komentatorzy przed wyborami — wzmocnienie mandatu szefowej KE.
„Wynik głosowania nad kandydaturą Ursuli von der Leyen to bezsprzeczny wyraz siły i jakości jej przywództwa, to najlepszy możliwy wynik dla Europy” – powiedziała Roberta Metsola, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego podczas konferencji prasowej po głosowaniu. Metsola, także polityczka Europejskiej Partii Ludowej, zaledwie dwa dni temu sama została wybrana na kolejną kadencję.
Gratulacje Ursuli von der Leyen od razu po ogłoszeniu wyników złożył też premier Donald Tusk.
Tuż przed głosowaniem do poparcia kandydatury Ursuli von der Leyen formalnie wezwało szefostwo grup koalicyjnych w PE wobec Europejskiej Partii Ludowej, która kandydatkę wystawiła: Socjaliści i Demokraci oraz Odnowić Europę. Oficjalnie kandydaturę von der Leyen poparli też europejscy Zieloni. W imieniu grupy ogłosiła to jedna z przewodniczących grupy, niemiecka posłanka Terry Reintke.
Oficjalnego poparcia dla kandydatury von der Leyen nie ogłosiła grupa Konserwatystów i Reformatorów. Grupa poinformowała, że „ogromna większość jej delegacji krajowych będzie przeciwko kandydaturze Ursuli von der Leyen”, ale w grupie nie będzie dyscypliny w sprawie tego głosowania. Nieoficjalnie wiadomo, że poparcie dla von der Leyen rozważały dwie delegacje — Bracia Włosi premierki Włoch Giorgi Meloni oraz czeski ODS.
Bracia Włosi ostatecznie nie poparli von der Leyen, o jej zwycięstwie najprawdopodobniej przesądziły głosy Zielonych.
Przeczytaj także: