0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:34 14-03-2026

Prawa autorskie: Iranians hold up posters as they take part in the Al-Quds (Jerusalem) Day rally, a commemoration in support of the Palestinian people on the last Friday of the Islamic holy month of Ramadan, in Tehran on March 13, 2026. On February 28, Israel and the United States launched strikes on Iran, killing its supreme leader and triggering a war that spread across the Middle East. (Photo by AFP) /Iranians hold up pos...

USA bombardują ważną dla Iranu wyspę Chark. Teheran zapowiada odwet

Iran zagroził w sobotę atakiem na amerykańską infrastrukturę naftową po tym, jak prezydent Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone „zniszczyły” cele wojskowe na irańskiej wyspie Chark.

Co się wydarzyło

Chark to niewielka wyspa u południowego wybrzeża Iranu o powierzchni 20 kilometrów kwadratowych. Jest kluczowym punktem tranzytowym dla eksportu irańskiej ropy. Tutaj znajduje się 90 proc. irańskiego eksportu ropy naftowej.

Prezydent USA Donald Trump który do tej pory był niechętny atakowaniu tej wyspy, poinformował w piątek, że amerykańskie siły przeprowadziły „jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu”, niszcząc „wszystkie cele militarne” na irańskiej wyspie Chark w Zatoce Perskiej.

Trump poinformował w serwisie Truth Social że „z przyzwoitości” nie „zbombardował” infrastruktury naftowej na wyspie. „Jednak, jeśli Iran albo ktokolwiek inny zrobi cokolwiek, by utrudniać swobodne i bezpieczne przejście statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast zrewiduję tę decyzję” – zagroził.

Irańska państwowa agencja prasowa Fars, cytowana przez stację CNN, podała w sobotę, że w wyniku amerykańskich ataków na Chark nie ucierpiała żadna część infrastruktury naftowej. Jak podają irańskie źródła, na wyspie doszło do ponad 15 eksplozji, a po ataku USA nad pozycjami obronnymi armii, bazą morską, wieżą kontroli lotów i hangarem dla helikopterów zawisł gęsty dym.

Irańskie siły zbrojne ostrzegły w sobotę, że w przypadku ataku na irańskie obiekty energetyczne zniszczą infrastrukturę naftową i energetyczną firm powiązanych ze Stanami Zjednoczonymi.

Andreas Krieg, wykładowca w Szkole Studiów nad Bezpieczeństwem w King’s College London, powiedział France 24, że wyspa Chark to jedno z niewielu miejsc, w którym atak mógłby mieć natychmiastowe konsekwencje strategiczne i ekonomiczne.

Scott Lucas, profesor polityki międzynarodowej Uniwersytetu w Dublinie, powiedział, że przejęcie wyspy byłoby „porównywalne do próby przejęcia wszystkich tajnych tankowców rosyjskiej floty”.

Według ekspertów uderzenie na wyspę oznacza zamknięcie cieśnin. To może być cios dla irańskiej gospodarki i miałoby konsekwencje wpływające na globalną gospodarkę i bezpieczeństwo.

Przedstawiciele kilku krajów Zatoki Perskiej poinformowali w sobotę rano o serii ataków powietrznych w regionie. W Dubaju szczątki przechwyconego pocisku uderzyły w fasadę jednego z budynków – poinformowały władze miasta. Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej przekazało, że przechwycono 11 dronów. W Bahrajnie uruchomiono syreny alarmowe, a mieszkańców wezwano do szukania schronienia – podało tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych.

Światowe media informują też, że Izrael zrzuca propagandowe ulotki nad Bejrutem, wzywając mieszkańców do przeciwstawienia się Hezbollahowi. Izraelskie samoloty zrzucające ulotki wywołały głośne wybuchy na niebie, przerażając mieszkańców stolicy Libanu.

Jaki jest kontekst

Wyspa została zagospodarowana jako główny irański terminal eksportu ropy w latach 60. XX wieku, jeszcze za rządów szacha – podaje France 24. Projekt realizowała amerykańsko-irańska spółka joint venture Khark Chemical Company. W kolejnych dekadach infrastruktura była rozbudowywana, także w czasie ponad czterdziestoletnich rządów ajatollaha Alego Chameneiego. Dziś niemal całą wyspę pokrywają terminale, rurociągi i ogromne zbiorniki magazynowe.

Iran skoncentrował eksport ropy właśnie w tym miejscu głównie ze względu na położenie.

Ze względu na płytkie wody Zatoki Perskiej bardzo duże tankowce nie mogą cumować przy wybrzeżu. Muszą załadować ropę w głębokim porcie, a jedyny naprawdę odpowiedni znajduje się właśnie na wyspie Chark.

Zanim Zachód nałożył na Iran sankcje w związku z jego programem nuklearnym, ropę z wyspy kupowały firmy naftowe z całego świata.

Z czasem wyspa stała się dla Iranu tak kluczowa, że w latach 80. była jednym z głównych celów podczas wojny iracko-irańskiej. Jej zniszczenie mogło poważnie uderzyć w irańską gospodarkę, dlatego znalazła się na celowniku przeciwników Teheranu.

Dziś Chark należy do najlepiej chronionych miejsc w kraju.

Departament Stanu USA ogłosił w piątek, że oferuje nagrodę w wysokości 10 mln USD za informacje o kluczowych przedstawicielach władz Iranu, m.in. o nowym przywódcy Modżtabie Chameneim.

Jak podaje PAP, na liście osób wymienionych przez Departament Stanu znalazł się m.in. nowy przywódca Iranu Chamenei i Ali Laridżani, szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Laridżani, jeden z najważniejszych irańskich przywódców, pojawił się w piątek na zorganizowanej przez rząd demonstracji w centrum Teheranu.

Do wyjścia Irańczyków na ulice podczas amerykańsko-izraelskich nalotów i bombardowań wezwali irańscy urzędnicy. „Ten najmniejszy z waszych żołnierzy ma do was trzy prośby: ulica, ulica, ulica” – napisał w środę na platformie X przewodniczący parlamentu Mohammad-Bagher Ghalibaf, zachęcając do demonstracji organizowanych wokół miejsc, gdzie stacjonują siły bezpieczeństwa.

W sobotę rano została zaatakowana ambasada USA w Bagdadzie. Jak podaje agencja AFP nie jest jasne, czy kompleks dyplomatyczny został trafiony dronem czy pociskiem. Według Associated Press jeden z pocisków uderzył w lądowisko dla helikopterów na terenie ambasady.

Tymczasem w Katarze władze ewakuowały w sobotę rano część dzielnicy Msheireb w Dosze, gdzie mieszczą się urzędy rządowe oraz biuro Google'a. Ministerstwo obrony poinformowało później o przechwyceniu dwóch pocisków.

Amerykański Departament Energii zapowiedział z kolei, że pierwsze dostawy ropy ze strategicznych rezerw trafią na rynek pod koniec przyszłego tygodnia. Członkowie Międzynarodowej Agencji Energetycznej, zrzeszającej 32 państwa, ogłosili wcześniej, że uwolnią łącznie 400 mln baryłek ropy, aby złagodzić wzrost cen na rynku.

Czytaj więcej

Przeczytaj także: