0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:41 01-05-2025

Prawa autorskie: AFP PHOTO / UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS-SERVICE"AFP PHOTO / UKRAINIA...

USA i Ukraina podpisały umowę o partnerstwie ekonomicznym

Podpisane porozumienie zakłada utworzenie wspólnego funduszu na rzecz odbudowy Ukrainy. Będzie finansowany po równo przez oba kraje.

Co się wydarzyło?

Departament skarbu USA poinformowało, że Stany Zjednoczone i Ukraina podpisały umowę o partnerstwie ekonomicznym. Jego głównym założeniem jest utworzeniu Amerykańsko-Ukraińskiego Funduszu Inwestycyjnego na rzecz Odbudowy. Szef resortu Scott Bessent, ogłaszając tę informację, komentował: „Ta umowa jasno sygnalizuje Rosji, że administracja Trumpa jest zaangażowana w proces pokojowy skoncentrowany na wolnej, suwerennej i prosperującej Ukrainie w perspektywie długoterminowej. [...] Żeby było jasne, żadne państwo ani osoba, która finansowała lub zaopatrywała rosyjską machinę wojenną, nie będzie mogła skorzystać z odbudowy Ukrainy".

Co się znalazło w dokumencie? Oficjalna informacja prasowa, opublikowana na stronie Departamentu, nie podaje konkretnych ustaleń. „Zarówno Stany Zjednoczone, jak i rząd Ukrainy liczą na szybką realizację tego historycznego partnerstwa gospodarczego na rzecz obu narodów: ukraińskiego i amerykańskiego" – czytamy. Podkreślono również, że oba kraje będą kontynuowały prace, by sfinalizować szczegóły dotyczące zarządzania programem.

Więcej dowiadujemy się ze wpisów na portalu X zamieszczonych przez ukraińską wicepremier Julię Swyrydenko, która w imieniu rządu podpisała porozumienie w Waszyngtonie. Poinformowała, że USA i Ukraina będą dokonywać wpłat na rzecz funduszu po równo. Wkładem USA do funduszu będzie pomoc wojskowa, a Ukrainy – 50 proc. dochodów do budżetu państwa z eksploatacji nowych złóż surowców. „Fundusz będzie zasilany przychodami wyłącznie z NOWYCH licencji. Chodzi o 50 proc. środków z nowych koncesji na projekty z zakresu materiałów krytycznych oraz ropy i gazu, które zostaną przekazane do budżetu po utworzeniu Funduszu„ – napisała Swyrydenko, dodając, że Fundusz może inwestować wyłącznie w Ukrainie. „Oczekujemy, że przez pierwsze 10 lat zyski i dochody Funduszu nie będą dystrybuowane, ale zamiast tego reinwestowane w Ukrainę — w nowe projekty lub odbudowę” – zapowiedziała. Podkreśliła też, że te warunki będą przedmiotem dalszych dyskusji.

Swyrydenko napisała również, że:

  • Stany Zjednoczone pomogą przyciągnąć do Ukrainy dodatkowe inwestycje i technologie;
  • do Funduszu nie wlicza się dochodów z projektów już rozpoczętych ani przychodów przewidzianych w budżecie;
  • porozumienie nie zmienia kierunku integracji europejskiej Ukrainy;
  • w umowie nie ma żadnej wzmianki o zobowiązaniach Ukrainy wobec Stanów Zjednoczonych. Wdrożenie umowy pozwoli obu krajom na zwiększenie potencjału gospodarczego poprzez równą współpracę i inwestycje;
  • umowa nie przewiduje żadnych zmian w procesach prywatyzacyjnych ani w zarządzaniu przedsiębiorstwami państwowymi;
  • to państwo ukraińskie decyduje, gdzie i jakie minerały będzie wydobywać.

Jaki jest kontekst?

Wołodymyr Zełenski w 2024 roku zaproponował Stanom Zjednoczonym wykorzystanie z ukraińskich złóż rzadkich minerałów w zamian za gwarancje bezpieczeństwa. Była to odpowiedź na nowe podejście USA do sprawy Ukrainy, które zmieniło się, kiedy urząd prezydenta objął Donald Trump.

Kiedy rozpoczęły się negocjacje dotyczące ostatecznego kształtu umowy, Trump zaczął wypowiadać się coraz ostrzej na temat Zełenskiego i Ukrainy. Gdy Zełenski odrzucił pierwszą propozycję, Trump nazwał go „dyktatorem bez wyborów”, a Elon Musk rozpętał nagonkę na ukraińskiego prezydenta w mediach społecznościowych. Ogromne napięcie między Zełenskim i Trumpem było widać podczas wizyty ukraińskiego prezydenta w Białym Domu. Wydawało się wtedy, że umowy nie będzie. Opisywaliśmy to w OKO.press:

Przeczytaj także:

Mimo tego negocjacje kontynuowano. Pod koniec marca Stany Zjednoczone przekazały stronie ukraińskiej pełną wersję umowy surowcowej. Jak pisała w OKO.press Krystyna Garbicz, dokument dawał zbyt duże uprawnienia Amerykanom, był sprzeczny z ukraińską konstytucją oraz nie uwzględniał międzynarodowych zobowiązań Ukrainy. USA chciała również rekompensat za wcześniejszą pomoc Ukrainie.

Ta wersja została odrzucona. Do ostatniej chwili nie było pewne, czy w kwietniu rozmowy USA-Ukraina zakończą się sukcesem.

Porozumienie podpisano 30 kwietnia, choć do ostatniej chwili trwały negocjacje i wprowadzanie poprawek. Wcześniej tego samego dnia Bessent mówił, że strona amerykańska jest gotowa zawarcia porozumienia, ale „Ukraińcy zdecydowali się minionej nocy na pewne zmiany w ostatniej chwili".

„Financial Times" podał jednak, że to strona amerykańska zaczęła stawiać nowe warunki w momencie, kiedy samolot Julii Swyrydenko był już w drodze do Waszyngtonu. Administracja Trumpa chciała, żeby Ukraina podpisała nie tylko (jak ustalono wcześniej) wstępne porozumienie o surowcach, ale całą, szczegółową umowę o Inwestycyjnym Funduszu Odbudowy.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: