Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ostatni amerykańscy żołnierze opuścili Irak – informuje amerykańska telewizja publiczna PBS. Tym samym oficjalnie kończy się dwunastoletnia misja, której celem było zwalczenie Państwa Islamskiego.
W środę 30 września, zgodnie z ustalonym dwa lata wcześniej planem, z bazy lotniczej w Irbilu w półautonomicznym Regionie Kurdystanu na północy Iraku, wyjechali ostatni amerykańscy i brytyjscy żołnierze – poinformowała telewizja PBS oraz brytyjski „The Guardian”.
Obecna misja amerykańskich sił w Iraku trwała 12 lat. Rozpoczęła się w 2014 roku, gdy zaledwie trzy lata po wycofaniu wojsk USA z Iraku po wojnie z 2003 roku, władze kraju zaprosiły Amerykanów do kierowania misją, której celem miało być zniszczenie Państwa Islamskiego.
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell poinformował w oświadczeniu, że „uporządkowane wycofanie” z bazy lotniczej w Irbilu „odzwierciedla sukces 12-letniej kampanii, która pokonała ISIS”. Waszyngton ocenia, że ISIS zostało pokonane jako „zorganizowane zagrożenie militarne”, a odpowiedzialność za zwalczanie jego „pozostałości” mogą przejąć irackie siły bezpieczeństwa.
Parnell zapewnił jednak, że amerykańskie wojsko „będzie nadal zapewniać irackim partnerom ukierunkowane szkolenia i wsparcie wywiadowcze”.
Przez iracki rząd wycofanie Amerykanów przedstawiane jest jako „początek nowego etapu”, w którym władze kraju i jego siły zbrojne są w stanie przejąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo. Ale wspierane przez Iran organizacje paramilitarne, których w Iraku wciąż nie brakuje, uważają „wypędzenie Amerykanów” za ostateczną porażkę okupanta i „początek prawdziwej suwerenności Iraku”.
Największe obawy wycofanie Amerykanów budzi w Kurdystanie. PBS cytuje oświadczenie regionalnego rządu Kurdystanu, z którego wynika, że podczas niedawnego konfliktu amerykańsko-irańskiego region doświadczył ponad 1000 ataków przy użyciu dronów i pocisków balistycznych.
„Wycofanie się Stanów Zjednoczonych z Regionu Kurdystanu w tak złożonych uwarunkowaniach regionalnych, bez zapewnienia systemu obronnego, jest powodem do niepokoju” – napisano w oświadczeniu.
Zakończenie misji w Iraku wpisuje się w szerszą zmianę amerykańskiej strategii obrony, zakładającej ograniczenie bezpośredniego zaangażowania wojskowego USA poza zachodnią półkulą i przekazywanie większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionalnym sojusznikom i partnerom.
W przedstawionym Kongresowi 22 września sprawozdaniu z realizacji Strategii Obrony Narodowej Pentagon poinformował o zakończeniu operacji „Inherent Resolve” w Iraku i Syrii oraz „przekazaniu głównej odpowiedzialności za walkę z pozostałościami ISIS” partnerom w regionie. Jednocześnie zastrzegł, że USA zachowają zdolność do „ukierunkowanych i zdecydowanych działań” w obronie swoich interesów.
Pentagon nie twierdzi, że Państwo Islamskie zostało całkowicie zlikwidowane. Uśpione komórki organizacji istnieją zarówno w Iraku, jak i Syrii oraz w Afryce, szczególnie w rejonie jeziora Czad. W czerwcu tego roku w jednej z amerykańskich operacji zabito 199 bojowników ISIS-West Africa oraz jednego z najwyższych rangą przywódców organizacji.
Przeczytaj także: