0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:04 30-09-2026

Prawa autorskie: Fot. AP/Julia Demaree NikhinsonFot. AP/Julia Demare...

USA potwierdzają wycofanie dwóch brygad z Europy

USA wracają do rozmiaru swojej obecności wojskowej w Europie sprzed wybuchu wojny w Ukrainie. Jednocześnie informują o tym, że badane są potencjalne możliwości utworzenia amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. Chęć goszczenia stałej amerykańskiej bazy zgłosiła też Litwa.

Co się wydarzyło?

Stany Zjednoczone zmniejszają obecność wojskową w Europie. Liczba brygadowych zespołów bojowych (BCT) zostaje zmniejszona z pięciu do trzech – taką informację Senackiej Komisji Sił Zbrojnych przekazał wiceszef Pentagonu Elbrige Colby w ramach sprawozdania z wdrażania przyjętej w grudniu 2025 r. Strategii Obrony Narodowej (NDS).

Dokument nie podaje, o które brygady chodzi, ale najpewniej wstrzymaną rotację z Polski i Rumunii. Jednostki te liczyły po ok. 5 tysięcy żołnierzy. Wielkość amerykańskiego kontyngentu wraca do rozmiaru z 2021 roku, czyli sprzed wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie.

Jednocześnie Colby poinformował, że „USA badają potencjalne możliwości stałego bazowania amerykańskich sił zbrojnych w Polsce” oraz wspierają sojuszników „aby umożliwić im przejęcie głównej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę Europy” w ramach tzw. „burden sharing”, czyli podziału kosztów obrony i odstraszania oraz odpowiedzialności.

„Sprawiedliwy podział obciążeń nie jest już kwestią drugorzędną – w ramach NDS 2026 stanowi centralny element amerykańskiej strategii obronnej” – podkreślił Colby. Jak dodał, realizacja tej koncepcji będzie możliwa tylko wtedy, „jeśli nasi sojusznicy i partnerzy zwiększą swój wkład”.

Colby podkreślił też, że na polecenie sekretarza wojny Pete’a Hegsetha Pentagon prowadzi formalny, sześciomiesięczny przegląd rozmieszczenia sił USA oraz ich bazowania w Europie, „aby zapewnić, że skala pozostałej obecności amerykańskiej jest odpowiednio dostosowana do realizacji celów Prezydenta”.

Colby wspomina też o Ukrainie. Podkreśla, że to Europa powinna odgrywać wiodącą rolę we wspieraniu obrony Ukrainy. Jako przejaw tego, że tak się dzieje dokument wspomina o tym, że to europejscy sojusznicy pokrywają obecnie koszty pomocy dostarczanej Ukrainie przez USA za pośrednictwem mechanizmu Prioritized Ukraine Requirements List (PURL) oraz zwiększają własną pomoc wojskową dla Ukrainy.

Jaki jest kontekst?

Jednym z głównych założeń nowej amerykańskiej Strategii Obrony Narodowej jest strategii jest zwiększenie burden-sharing, czyli udziału sojuszników USA w kosztach i odpowiedzialności za własną obronę. Dokument argumentuje, że wielu amerykańskich sojuszników należy do najbogatszych państw świata i powinno zwiększyć własne zdolności wojskowe.

W odniesieniu do Europy oznacza to przede wszystkim, że europejscy członkowie NATO mają przejąć główną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę Europy, podczas gdy USA koncentrują szczególną uwagę na obronie własnego terytorium i odstraszaniu Chin w Indo-Pacyfiku.

Połączony potencjał USA i sojuszników powinien umożliwiać jednoczesne utrzymywanie odstraszania w Europie, Indo-Pacyfiku i na Bliskim Wschodzie, również w przypadku równoczesnych kryzysów.

Celem strategii jest przekształcenie NATO z powrotem w „prawdziwy sojusz wojskowy” skoncentrowany na twardej sile i rzeczywistym odstraszaniu, wzorowany na NATO z okresu zimnej wojny.

Najważniejszą zmianą ma być właśnie to, że sojusznicy europejscy przejmą wiodącą rolę w konwencjonalnej obronie Europy. USA przedstawiają tę zmianę jako służącą zarówno zmniejszeniu obciążenia amerykańskiego podatnika, jak i rozwiązaniu problemu możliwości wystąpienia kilku kryzysów wojskowych jednocześnie.

Z perspektywy Polski najistotniejszym wątkiem zmian jest potencjalne utworzenie stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. Prace nad tym rozwiązaniem trwają, ale po stronie amerykańskiej decyzja jeszcze nie zapadła. W zeszłym tygodniu odbyła się rozmowa wiceszefów MON Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej i Pawła Zalewskiego.

Wcześniej, 17 września, prezydent USA Donald Trump informował o „znaczących postępach” w sprawie utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Zapowiadał, że jeśli przedsięwzięcie dojdzie do skutku, lokalizacja bazy zostanie ogłoszona „niebawem”. Ewentualne utworzenie stałej amerykańskiej bazy w Polsce określił mianem „historycznego kroku” dla sojuszu polsko-amerykańskiego, a zasługi przypisał „odważnemu przywództwu” jego przyjaciela, Karola Nawrockiego.

Polska przedstawiła stronie amerykańskiej ofertę i trwają negocjacje w tej sprawie.

Tymczasem chęć goszczenia stałej amerykańskiej bazy wojskowej na swoim terytorium zgłosiła też Litwa. W wywiadzie z serwisem Bloomberg mówił o tym premier Litwy Mindaugas Sinkevičius, który objął urząd 14 lipca 2026. Sinkevičius zapewnił, że Litwa byłaby gotowa pokryć koszty stałego stacjonowania amerykańskich żołnierzy oraz że temat ten został już poruszony z amerykańską administracją.

Przeczytaj także: