0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:11 22-02-2025

Prawa autorskie: Photo by Evelyn Hockstein / POOL / AFPPhoto by Evelyn Hock...

USA proponują rezolucje ONZ w sprawie zakończenia wojny. Chwali ją rosyjski ambasador

Amerykanie wyłamują się w ONZ ze wspólnego frontu z Europą w sprawie Ukrainy. Projekt rezolucji nie nazywa agresora w konflikcie, nie wspomina o integralności terytorialnej Ukrainy

Co się wydarzyło

USA zaproponowała pierwszą za kadencji Donalda Trumpa rezolucję ONZ, w której nawołuje do zakończenia wojny w Ukrainie.

"Prezydent Trump zobowiązał się, by zakończyć wojnę rosyjsko-ukraińską i by znaleźć rozwiązanie, które doprowadzi do trwałego pokoju, a nie tylko chwilowej przerwy [w walkach]. W poniedziałek miną trzy lata od początku wojny. Trwa ona zdecydowanie zbyt długo, zbyt dużym kosztem dla Ukrainy i Rosji.

Stany zjednoczone zaproponowały krótką i historyczną rezolucję na forum ONZ i wzywamy wszystkie kraje do jej poparcia, by wyznaczyć drogę do pokoju" – pisze amerykański sekretarz stanu Marco Rubio w wydanym w piątek 21 lutego późnym wieczorem czasu waszyngtońskiego oświadczeniu prasowym.

Rubio podkreśla w nim, że ONZ powinien wrócić do swojego pierwotnego zadania, którym jest poszukiwanie pokoju. I podkreśla, że konflikt ten jest „okropny”. Nie ma jednak słowa o tym, że wojna ta zaczęła się de facto już w 2014 roku, ani o tym, kto jest w niej agresorem.

Agencja prasowa AFP widziała tekst rezolucji. Tekst rezolucji zawiera 65 słów, nawołuje do szybkiego zakończenia wojny, nie ma w nim mowy o integralności terytorialnej Ukrainy, ani o tym, kto rozpoczął konflikt. Rezolucję chwali ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia jako „krok w dobrym kierunku”. Brakuje mu w niej jednak nazwania przyczyn konfliktu. Rosja stoi na stanowisku, że Ukraina zagraża Rosji, rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy, chciałaby, by Ukraina porzuciła swoje ambicje dołączenia do UE i NATO, a ukraiński rząd jest niedemokratyczny i nazistowski. Donald Trump w ostatnim tygodniu nazwał Wołodymyra Zełenskiego dyktatorem i zbliżył się retoryką na temat Ukrainy do Rosji.

Jaki jest kontekst

W poniedziałek miną trzy lata od zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę i początku heroicznej obrony Kijowa przez Ukraińców. Od miesiąca, po zmianie władzy w Waszyngtonie, USA diametralnie zmieniło swoją retorykę w stosunku do wojny w Ukrainie. Donald Trump wyciągnął rękę do Rosjan, jego ekipa mówi o poprawie stosunków i potencjalnych szansach biznesowych.

Trump chce jak najszybszego zakończenia wojny, Ukraina tymczasem wyraża dalszą chęć do walki, by odepchnąć Rosjan na wschód i odbić okupowane przez nich regiony. Donald Trump mówi publicznie, że jego rozmowy z Putinem były owocne, a te z Zełenskim – wręcz przeciwnie. Amerykanie odnowili kanał dyplomatyczny z Rosją i istnieje ryzyko, że warunki porozumienia pokojowego będą negocjowali ponad głowami Ukraińców. Wczoraj wieczorem Trump powiedział dziennikarzom, że ma dosyć słuchania, że to Rosja rozpoczęła tę wojnę.

Amerykańska rezolucja ma znacząco odmienny wydźwięk niż inna rezolucja na trzecią rocznicę inwazji, zaproponowana przez Ukrainę i jej europejskich sojuszników. W europejskim tekście Rosja jest jasno wskazana jako agresor. Znajduje się w nim też apel do Rosji o wycofanie swoich wojsk z ziem ukraińskich.

W podobnej rezolucji z marca 2022 roku 141 krajów poparło apel o wycofanie się Rosjan z Ukrainy. Wówczas przeciwko niej głosowało pięć krajów: poza Rosją to Białoruś, Erytrea, Korea Północna i Syria Baszszara al-Asada. W marcu 2023 roku podobny apel poparły 143 kraje, przeciw było siedem: poza już wspomnianymi, do tego grona dołączyła Nikaragua i Mali.

Najbliższe głosowanie w ONZ może być więc okazją, by zobaczyć, jak wśród krajów ONZ rozkłada się poparcie dla nowego podejścia USA do wojny w Ukrainie.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: