0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

06:03 27-07-2026

Prawa autorskie: Foto Andrew Harnik / Getty Images via AFPFoto Andrew Harnik /...

USA z nową propozycją dla Rosji: najpierw zakończenie nalotów na Ukrainę

Stany Zjednoczone przygotowują nowy pakiet propozycji mających na celu zakończenie wojny między Rosją a Ukrainą. W przeciwieństwie do poprzednich pakietów ten zamierzają najpierw omówić z Ukrainą.

Co się stało?

Amerykanie mają przygotowywać nowe propozycje zatrzymania wojny w Ukrainie i w Rosji. Nowy pakiet według źródeł Reutersa ma zawierać propozycję powstrzymania się stron od ataków na tereny za linią frontu. We wtorek, 28 lipca, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ma rozmawiać o tym w USA z prezydentem Trumpem.

Źródło Reutersa przyznaje, że Kijów proponował już Putinowi powstrzymanie się od ostrzałów, ale ten odmówił. Jednak zachodni urzędnicy uważają, że teraz Kreml mógłby być teraz otwarty na tę propozycję.

Do tej pory Putin opowiadał, że jeśli Ukraina nie przyjmie jego propozycji, to kolejne będą gorsze, gdyż sytuacja Ukrainy się pogarsza. Teraz sytuacja się odwraca. Ukraińcy precyzyjnie niszczą rosyjską gospodarkę, sięgając 3 tys. km w głąb Rosji. Atakują przemysł naftowy, zbiorniki paliw, sieci komunikacyjne. Okupowany Krym jest na skraju katastrofy humanitarnej. W ciągu ostatniego tygodnia Ukraińscy zniszczyli 11 wielkich magazynów platformy sprzedażowej Wildberries, która między innymi handlowała sprzętem dla żołnierzy. Ataki zrujnowały jednak także wielu drobnych sprzedawców cywilnych. Według banku centralnego Rosji uderzenie w Wildberries jest takiej skali, że przełoży się na poziom inflacji w Rosji.

Prezydent Zełenski ogłosił w niedzielę, że Ukraina „uaktualniła listę priorytetowych celów głębokich uderzeń w Rosji”. Nazywa je „dalekosiężnymi sankcjami”.

Rzecznik Putina Pieskow przyznał, że słyszał o nowej propozycji, ale zaznaczył, że Rosja mogłaby ją przyjąć tylko wtedy, gdyby była dla niej korzystna. Kreml zaapelował następnie o ostrożność w kwestii „nadmiernego optymizmu” w kwestii rozwiązania konfliktu na Ukrainie, zauważając, że „nie ma sensu teraz mówić o jakiejś nowej dynamice”.

Jednocześnie inni przedstawiciele Kremla powtórzyli, że warunki Putina pozostają niezmiennie: Ukraina ma oddać cztery obwody, które Putin anektował do Rosji, ale nie zdołał zająć, ma się rozbroić i zrezygnować z prozachodnich aspiracji.

Sam Putin 26 lipca powtórzył swoją opowieść o wojnie. Zrobił to przy okazji obchodów Dnia Floty w Petersburgu. Już drugi rok z rzędu skromnych, bez parady okrętów na Newie – ze względu na ukraińskie zagrożenie. Na transmitowanym w telewizji spotkaniu z wojskowymi Putin znowu opowiadał, że wojna w Ukrainie została wywołana przez Zachód, a rosyjska armia musi naprawić błąd Lenina. Bo to z winy Lenina sto lat temu Donbas trafił do Ukrainy, a nie do Rosji (rosyjskiej republiki sowieckiej).

Jaki jest kontekst?

Przed tygodniem sekretarz stanu USA Marco Rubio powtórzył po raz kolejny swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi, szefowi MSZ Rosji Ławrowowi, że dotychczasowej ustalenia Putina z Trumpem już nie obowiązują. Cokolwiek prezydenci ustalili przed rokiem na Alasce, nie miało formy oficjalnej umowy, a obecnie jest już nieaktualne. Gdyż Ukraina nie zaakceptowała tych propozycji, a obecnie ma jeszcze mniej powodów, by je zaakceptować.

„Ustalenia z Anchorage” nigdy nie były podane do publicznej wiadomości, ale z przecieków wynikało, że Trump miał zgodzić się na oddanie Rosji całego Donbasu, łącznie z jego zachodnimi twierdzami obronnymi, w zamian za możliwość robienia tam wspólnych rosyjsko-amerykańskich biznesów. Strona rosyjska próbowała doprecyzować te ustalenia i dodać do nich kolejne warunki. Tak powstał 28-punktowy plan. Były w nim dodatkowe ograniczenia dla Ukrainy, a także dla innych państw – w tym Polski. Plan został ujawniony przez media i zablokowany.

Przeczytaj także:

Od tej pory Moskwa próbowała przekonać USA do powrotu do rozmów o „duchu Anchorage”. Putin od czerwca dwukrotnie prosił Trumpa o przysłanie na Kreml negocjatorów: zięcia Kushnera i partnera biznesowego Witkoffa. Ci tymczasem rozmawiają obecnie z prezydentem Ukrainy. Stosunek Trumpa do niej wyraźnie się zmienia.

Rosja, która przez dwa lata zakładała, że USA Trumpa zmuszą Ukrainę i Europe do ustępstw na rzecz Kremla, zaczyna rozumieć, że na Trumpa nie może już liczyć. Propaganda Kremla objaśnia to słabością Trumpa – a nie błędnymi kalkulacjami Putina.

Oświadczenie Rubio z 23 lipca Ławrow uznał za niedotrzymanie umowy. Powiedział, że Rosja nie łamie zasady „Ziom powiedział, ziom zrobił” (w Rosji Putina język bandycko-więzienny jest częścią publicznej komunikacji).

Putin jako „ziom”, który dotrzymuje słowa, musi tym bardziej usztywnić swoje stanowisko. Nie może okazać słabości zwłaszcza wobec narastających wewnętrznych problemów Rosji. Nie mogąc liczyć na USA, Putin będzie zapewne starał się zdestabilizować Europę i zniechęcić ją do wspierania Ukrainy,

Przeczytaj także: