Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wojna handlowa między USA i Kanadą nie zwalnia, nie widać chęci do kompromisu. Donald Trump mówi, że Kanada jest „jednym z najgorszych krajów na świecie”
O północy czasu waszyngtońskiego w życie weszło amerykańskie embargo na import kilku kategorii towarów z Kanady. Na liście zabronionych produktów są przede wszystkim kanadyjski nabiał, alkohol i motocykle. Dokładną listę rodzajów alkoholu objętego embargiem można znaleźć tutaj. Embargo na nabiał dotyczy przede wszystkim produktów zawierających białko serwatkowe (pełna lista tutaj).
Nie są to główne produkty, jakie Amerykanie sprowadzają z Kanady. To ruch, który przede wszystkim sugeruje, że Amerykanie mają zamiar dalej eskalować spór handlowy z Kanadą. Towary te stanowią około 0,25 proc. kanadyjskiego importu do USA.
Jeszcze przed wejściem embarga w życie Donald Trump uzasadniał ruch w rozmowie z dziennikarzami w Białym Domu.
„Chcą porozumienia z nami, wciąż do nas dzwonią. Problem w tym, że traktują Stany Zjednoczone bardzo niesprawiedliwie. Są jednym z najgorszych krajów na świecie. Żyjemy dobrze z Chinami, żyjemy dobrze z ludźmi, podpisujemy dobre umowy, ale radzenie sobie z Kanadą jest bardzo trudne. [...] Oni uważają, że należy im się specjalne traktowanie, a oni nawet nie są państwem”.
Donald Trump uczynił spory handlowe jednym z głównych tematów swojej drugiej prezydentury. Jednym z głównych założeń tych sporów jest to, że skoro Amerykanie osiągają z wieloma krajami deficyty handlowe, to znaczy, że są przez nie nieuczciwie traktowani. To ogromne uproszczenie, które zamazuje faktyczny obraz stosunków handlowych z wieloma krajami. Deficyt handlowy nie oznacza automatycznie, że kraj po stronie deficytu jest oszukiwany. Po prostu kupuje więcej, niż sprzedaje, a przyczyn tego stan może być wiele – tańsza siła robocza, różnica w rozwoju gospodarczym, inna specjalizacja gospodarcza krajów po obu strony wymiany.
W sierpniu obie strony zerwały rozmowy handlowe, które trwały miesiąc. „New York Times” opisywał kulisy rozmów. Z artykułu wynika, że Amerykanie chcieli m.in. kontrolować kanadyjskie cła na stal wobec innych krajów. Z tekstu wynika też, że rozmówcy nigdy nie zbliżyli swoich stanowisk, a osiągnięcie porozumienia wymagałoby poważnych ustępstw ze strony Kanady.
W odpowiedzi Amerykanie nałożyli na Kanadę 50-procentowe cła na część importu z Kanady. Kanadyjczycy odpowiedzieli analogicznymi, 50-procentowymi cłami. Najnowszy zakaz importu z Kanady to odpowiedź na tamten ruch Kanady.
Przeczytaj także: